Reklama

Oszukani przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad? Sporne 32 km drogi S19

28 grudnia w Gminnym Ośrodku Kultury w Platerowie odbyło się kolejne spotkanie mieszkańców z wójtem i radnymi w sprawie przebiegu S19

       W listopadzie w Platerowie, w powiecie łosickim doszło do spotkania mieszkańców z przedstawicielami lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, projektantami drogi S19 i władzami gminy Platerów. Po emocjonalnej dyskusji przegłosowano - jak się wydawało -ostateczną wersję przebiegu trasy przez gminę Platerów. W głosowaniu wygrał wariant pomarańczowo-czerwony (47 głosów za), drugie miejsce zajął fioletowy - najmniej szkodliwy społecznie (bez żadnych wyburzeń) - 16 głosów. Za niebieskim, rekomendowanym przez GDDKiA i procedowanym (od grudnia ubiegłego roku w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie toczy się postępowanie w sprawie decyzji środowiskowej) zagłosowała tylko jedna osoba.

        Po głosowaniu Krzysztof Zwolan, zastępca dyrektora oddziału ds. inwestycji z lubelskiego oddziału GDDKiA zapewnił, że do RDOŚ wpłynie nowy wniosek o wydanie decyzji środowiskowej, tym razem uwzględniający wybraną przez mieszkańców trasę:

Reklama

        - Będziemy wnioskować o zmianę decyzji, czyli wyłączenie spornego odcinka z postępowania, niech ono się toczy (na odcinki w gm. Sarnaki i Łosice - ak). Równolegle składamy wniosek o decyzję środowiskową z państwa wariantem - mówił.

        Wcześniej, przed głosowaniem on i projektant trasy zapewniali, że przedstawiane mieszkańcom warianty to przebieg orientacyjny spornego odcinka, że w ostatecznych planach przebieg trasy może się różnić, a wszelkie protesty opóźniają realizację, wręcz grożą wstrzymaniem inwestycji:

Reklama

        - Jeżeli dojdziemy do porozumienia, wybierzemy wariant zadowalający, nawet sprzeczny z tym co jest procedowany, ale wspólnie wypracowany, obiecuję - wyłączamy ten odcinek z trwającej procedury, by jej nie zakłócać, nie zaprzepaścić tego, co jest już zrobione. Chcemy wyjść z tego spotkania z przekonaniem, czy jesteście za tą inwestycja w ogóle, czy jesteście generalnie przeciwko. Żeby nie było, że przyjdzie kolejne pismo, dziś musi być kompromis. Dzisiejsze spotkanie to uzyskanie przeze mnie informacji czy robimy drogę, na jakich warunkach, albo w ogóle nie robimy.

Reklama

        Na spotkaniu padło też stwierdzenie, że niebieską wersję wybrano "na komisji w GDDKiA w Warszawie", poniekąd "oczyszczające z zarzutów" wójta gminy Platerów, któremu mieszkańcy mieli za złe, jakoby to on wpłynął na zmianę - wypracowanego w czasie konsultacji - wariantu przebiegu trasy. Od samego początku mieszkańcy "wybierali" wersję pomarańczowo-czerwoną, przy której miał zostać wyburzony dom 80-letniej kobiety, a ta wyraziła na to zgodę. Przypomniano, że w czasie konsultacji społecznych za wariantem fioletowym opowiedziały się 32 oso-by, za czerwonym - 70, a za niebieskim tylko 19.

        Niestety, kilka dni później mieszkańcy otrzymali pismo, z którego wynika, że GDDKiA pozostanie przy wariancie niebieskim, który, przypomnijmy, powoduje wyburzenie 10 domów w trzech wsiach: Ostromęczyn, Ostromęczyn Kolonia i Puczyce.

Reklama

        Kolejny protest?

        Mimo zapewnień dyrektora Zwolana, GDDKiA wzięła pod uwagę "kolejne pismo". Według rzecznika prasowego lubelskiego oddziału Łukasza Minkiewicza nadal nie ma jednogłośności wśród mieszkańców. GDDKiA "po spotkaniu otrzymała korespondencję od innych mieszkańców tej gminy, którzy inaczej postrzegają pożądany przebieg drogi ekspresowej przez teren gminy Platerów w stosunku do wyrażonego przez mieszkańców obecnych na spotkaniu. W związku z tym nie sposób uznać, że wszyscy lub chociażby zdecydowana większość mieszkańców gminy Platerów, opowiada się za wariantem wybranym na tym spotkaniu (za zmianą rekomendacji wariantu niebieskiego)".

Reklama

        Jerzy Garucki, wójt gminy Platerów jest oburzony:

        - To większy głos mają mieszkańcy, którzy byli nieobecni na spotkaniu?! Po co w takim razie było to spotkanie?! Była pani - widziała głosowanie, słyszała wypowiedzi GDDKiA, mieszkańców. Przecież to była ich ostateczna wola. Nic z tego nie rozumiem. Wystąpiłem do GDDKiA o listę tych mieszkańców, którzy ponoć napisali pismo do GDDKiA. Ilu ich jest? Poprosiłem GDDKiA o wyjaśnienia. Jak tylko otrzymam odpowiedź - poinformuję - obiecał.

Reklama

        Po listopadowym spotkaniu mieszkańcy wydawali się być zadowoleni z rozstrzygnięcia:

        - Jestem zadowolony z czerwonej wersji i za taką głosowałem - mówił nam jeden z mieszkańców. - Wersja filetowa społecznie byłaby najlepsza, ale chyba jest bardzo kosztowna. Niby wpłynęło pismo z 400 podpisami za wersją fioletową, ale - według mnie - są za duże naciski polityczne co niektórych osób. Tworzy się bałagan. Przy wariancie czerwonym jeden dom wysiedlany będzie i tam nikt nie protestuje. Przy niebieskim chyba 10. I nie dziwię się protestującym, jeden dom jest świeżo wyremontowany. W obecnej chwili dom budować? I jeszcze z rolnictwa?

Reklama

        Przypomnijmy też, że w ramach konsultacji przeprowadzonych na terenach gmin, przez które ma pobiec S19, na terenie gmin Łosice i Sarnaki wygrał wariant niebieski. Wariant czerwony znalazł się dopiero na trzecim miejscu. Gmina Platerów wybrała wariant czerwony.

        Dwa protesty. Następne spotkanie

        28 grudnia w Gminnym Ośrodku Kultury w Platerowie odbyło się kolejne spotkanie w sprawie przebiegu S19 - mieszkańców, z wójtem i radnymi.

        Wójt Garucki poinformował o protestach, które wpłynęły do GDDKiA po listopadowym spotkaniu. Jeden popiera wersję niebieską jako najbardziej korzystną środowiskowo, archeologicznie itd, nie niszczy (jak czerwony) historycznego traktu kupieckiego, archeologicznej osady, nie zaburza gospodarki wodnej tego odcinka; odcinek jest niekorzystny akustycznie dla mieszkańców wsi Ostromęczyn i "spowoduje też niezadowolenie mieszkańców Czuchleb".

Reklama

 

        Drugi, wiadomo, że podpisany przez 150 osób - fioletową. Koronnym argumentem, że jest najmniej szkodliwy społecznie, ale to akurat podkreślano i na listopadowym spotkaniu.

        Autorzy pozostali nieznani. Nikt też z obecnych nie przyznał się do ich autorstwa, chociaż podejrzenia ze wskazaniem nazwisk padały. Ponownie zarzucano wójtowi "samowolną" zmianę wariantu na niebieski:

        - W Katowicach nie było innej rozmowy, niż ta, żeby tylko węzeł przesunąć - bronił się Garucki. - Nie chce być dalej oczerniany. Robię i zrobię wszystko, by mieszkańcy nie ucierpieli. Mimo próśb wtedy o przesunięcie tylko węzła do tyłu w kierunku Łosic, na Puczyce, Górki, od państwa Daniluków do skrzyżowania, i co podkreślam - tylko węzła, projektanci nic nie zmienili, nic nie zrobili. Uważam do tej pory, że węzeł musi być rozbudowany i mobilny, by dla naszej gminy był jak najlepszy.

Reklama

        Kto zawinił?

        Garucki prosił, by mieszkańcy spróbowali dojść do porozumienia:

        - Zarzuca się, że w listopadzie to wójt przeprowadził głosowanie. Przecież to mieszkańcy głosowali jak uważali, ja nikomu nie mówiłem jak ma głosować - mówił. - Możemy jeszcze wszystko zrobić, dopóki RDOŚ nie zakończył prac. Rozmawiałem po tych ostatnich protestach z dyrektorem Zwolanem, to powiedział, że dopóki karty w grze wszystkie warianty są możliwe. Mamy trzy, a jeden może być wybrany. Proszę o merytoryczną dyskusję, wypracujmy w końcu jedną wersję...

Reklama

        - Trzeba było nad tym pracować już dawno, w lipcu ubiegłego roku (2021 - ak) - odpowiadali mieszkańcy, którzy zarzucają mu bezczynność i domagali się powołania Zespołu Kontrolnego Komisji Rewizyjnej Rady Gminy w Platerowie do kontroli "posiadanej dokumentacji dotyczącej planowanej budowy drogi S19 na obszarze Gminy Platerów" i poznali wynik tej kontroli.

        Komisja w składzie Roman Pytel (przewodniczący), Wojciech Antosiuk, Urszula Kubić, Kamil Kuliński, Radosław Ludwiczuk Euzebiusz Tobota i Małgorzata Musiolik w dniach 9-14.11.2022 r. "przeprowadziła kontrolę doraźną". Zbadała: plany sytuacyjne oraz mapy poglądowe wariantów dróg drogi ekspresowej S19, przebiegającej przez Gminę Platerów; pisma wychodzące z Urzędu Gminy w sprawie poparcia konkretnych wariantów przebiegu drogi S19 przez Gminę Platerów; pisma przychodzące do Urzędu Gminy w sprawie drogi S19; protokoły pokomisyjne i sprawozdania ze spotkania konsultacyjnego z lat 2018-2022. oraz inną dokumentację wychodzącą i wpływającą do Urzędu Gminy Platerów z zakresu planowanej budowy drogi S19.

        Po kontroli stwierdzono, że: "dokumentacja dotycząca planowanej inwestycji "Budowy drogi ekspresowej S19 (...)" jest prowadzona przez pracownika UG w sposób niedbały, chaotyczny; brakuje pism przychodzących do Urzędu Gminy, na które powołują się instytucje (GDDKiA oraz Mosty Katowice) w kolejnych pismach, m.in. brak sprawozdania ze spotkania z mieszkańcami w siedzibie Mosty Katowice z marca 2020 r., które przekazano do UG w dniu 17.07.2020 r; nieterminowe załatwianie pism przez pracownika (...); brak zajęcia stanowiska w sprawie zmiany wariantu przebiegu drogi S19 z koloru czerwono/pomarańczowy na niebieski w terminie poprzedzającym złożenie wniosku o wydanie DŚU do RDOŚ w Warszawie. Termin na zgłoszenie uwag do Protokołu 29/2021 przypadał od lipca do grudnia 2021 r.; brak odpowiedzi na niektóre pisma otrzymywane z GDDKiA oraz z Mostów Katowice m.in. brak odpowiedzi (...) na pismo otrzymane z Mosty Katowice dotyczące uzgodnienia parametrów technicznych budowy dróg gminnych 200403W, 200429W oraz 200430W na odcinku budowy drogi S19 na terenie gminy".

        Kto wiedział i nie powiedział?

        Przewodniczący rady gminy Michał Tołtyżewski zapewnił, że rada gminy nigdy nie brała udziału w pracach nad konkretnym przebiegiem trasy, pomagała mieszkańcom, którzy się do radnych zgłaszali. Poinformował też o piśmie, które 22 grudnia wpłynęło z GDDKiA z Warszawy, w odpowiedzi na pismo wójta z 14 listopada, w którym - jak stwierdził - GDDKiA zauważa, że wójt nie jest stroną postępowania, a działki, przez które przebiegać ma S19 nie są działkami gminnymi, a wójt... może tylko reprezentować mieszkańców.

        Pojawiło się też pytanie od kiedy urząd wiedział o zmianie trasy na niebieski wariant.

        - Nas komisja tylko poinformowała - zapewniał Garucki - i zaraz rozpocząłem dzwonienie, by to wyjaśnić. Był covid, z nikim nie można było się spotkać. Nie wiem kto trasę zmieniał.

        - Jeśli to nie inwestycja gminy, to dlaczego pan podpisywał wnioski - pytała jedna z mieszkanek, pokazując pismo, do którego dotarła. - To nie wójta podpis?

        - To dotyczyło tylko węzła i chodziło o studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego - starał się tłumaczyć Garucki. - Widzę, że państwa nie interesuje prawda, tylko chaos. Nigdy nie występowałem przeciwko mieszkańcom. Oczywiście możecie wymienić wójta, radę, ale to nic nie zmieni, wy sami musicie się pogodzić, ale zróbmy coś wypracujmy wspólna decyzję. Jeśli nie będzie kompromisu - oni zrobią tak, jak im będzie pasować.

        - Ja też już nie wierzę w zapewnienia GDDKiA - padło z sali. - Możemy zgodzić się w jednym, że nie chcemy niebieskiej wersji, ale nie wskazujmy innej, zostawmy inne opcje, niech sobie wypracują

        Mieszkańcy zarzucali też chaos w organizowanych zebraniach. Twierdzili, że nie zostali poinformowani o tym, że kolejny raz będzie głosowanie. Część w ogóle nie przyszła. Podważali też metody głosowania:

        - Powinno być głosowanie posesjami, czy działkami. Ktoś, kto ma w rodzinie więcej osób będzie miał większe poparcie bo ich jest więcej.

        - A dlaczego maja głosować wszyscy? Powinni tylko ci, których to dotyczy, przez których działki droga ma iść, albo czyje domy idą do wyburzenia.

        - W listopadzie nie sporządzono listy obecności, głosowali mieszkańcy spoza gminy, to ustawka była, tak jak i teraz głosowanie jest bez sensu.

 

        Poniekąd chcąc pogodzić wszystkich głos zabrał Waldemar Kita:

        - Zamiast się zastanowić jak wybrnąć z problemu zwalamy winę jeden na drugiego. Nie możemy pozwolić by jakieś bagienka były ważniejsze niż nasza obecność tutaj. Pamiętajmy też, że pieniądze zwrócą za nieruchomość, ale za stan faktyczny, nie żeby się odbudować, to będą głodowe stawki, jeszcze pan z uśmiechem nam mówią, że premie nam będą płacić jak wcześniej posiadłość opuścimy. To kpina z nas, naszej tradycji. A my w tej chwili skupiamy się na obarczaniu winą kto z nas jest  bardziej winien. To oni niech kombinują w GDDKiA. Nie ma że się nie da (robić fioletowego wariantu - ak), ważne żebyśmy my jak najmniejszą szkodę ponieśli. Nie możemy też odmawiać naszym sąsiadom walki o swoje posesje, działki. To ich prawo. Musimy jednak myśleć o wspólnym dobru, a nie spychać od siebie. Musimy uzgodnić wspólny status, a jeśli wszyscy to uzgodnimy to oni (GDDKiA - ak) mogą nas...

        Kita dostał brawa.

        Po następnej burzliwej dyskusji, wyzywaniu się kto będzie czemu winien, kto kogo w durnia robi; kto, po co i gdzie jeździł; w czyim interesie - głosowano, odczytując po kolei nazwiska osób zgromadzonych na spotkaniu, za wariantem pomarańczowo - czerwonym i fioletowym, jednocześnie stanowczo protestując przeciwko niebieskiemu, czyli procedowanemu przez GDDKiA i RDOŚ. Wynik głosowania - 24 głosy za wariantem pomarańczowym, 16 - za fioletowym. Dwie wstrzymały się od głosu. Kilkoro mieszkańców wyszło ze spotkania nie głosując w ogóle.

        I ten wynik raczej na pewno nie zamyka tematu.

        - Takie spotkania powinny się odbywać w tamtym roku, albo i wcześniej. Był wariant czerwony, teraz jakiś pomarańczowy, nas wypieprzą z posesji, a to spotkanie to farsa. Ale jeszcze mamy sąd.

        - O tym, że nas mają wysiedlać dowiedzieliśmy się w maju, jak geodeta przyjechał. Wójt wiedział w ubiegłym roku, my jak się dowiedzieliśmy, to już było pozamiatane. Te spotkanie jest tylko po to, by się wybielił. Po co ten Zwolan przyjechał? Nic nie zrobimy na dzień dzisiejszy.

        - Od 2014 roku tym się zajmujemy, zaraz będzie 20 lat. Niech już wybiorą cokolwiek, chciałbym po prostu wiedzieć co mam robić, w którą stronę rozwijać gospodarstwo.

        Anna Kondraciuk, fot. ak

 

Tekst powstał przy wsparciu The German Marshall Fund.

 .

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Norek - niezalogowany 2022-12-27 17:12:47

    Ktoś kiedyś próbował oczerniać byłą Panią Starostę za pośrednictwem w łosiciach dostępnego szmatławca i pióra......,a sprawa wygląda tak punkt 21 i co łyso teraz pewnie tej...... co lubi zmieniać teksty : https://drive.google.com/file/d/1btFRe5j64RGKLjjUynx3mt9GQXEjNHmi/view?fbclid=IwAR2CAUatx0ZHmDccv_SWojX-OxQGrk8wR_iHzZaS3qYV2EIlNcNpuXQ-pSA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2022-12-30 10:43:50

    Pani redaktor powinna zweryfikować powyższy raport komisji bo jasno z niego wynika że jednak Wójt już w czerwcu 2021 roku powinien zacząć działać, a teraz się dziwi że ludzie piszą pisma. Co do spotkań to organizacja jest tragiczna. Jedni ludzie są lepiej poinformowani od innych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sarnek - niezalogowany 2023-01-01 21:49:04

    Pani redaktor proszę zapytać starostę łosickiego gdzie jest oświadczenie majątkowe za 2019 rok i gdzie się podział wpis ze strony internetowej starostwa manipulacja dziennikarska i brak profesjonalizamu... właśnie ten:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama