Są mecze w których Cresovia Siemiatycze gra jak z nut. Po sobotnim spotkaniu 8 listopada, wygranym z Rudnią Zabłudów 5:0 na własnym boisku Siemiatyczanie zasłużenie usadowili się na czwartym miejscu w tabeli. Do rozegrania w rundzie jesiennej został jeden mecz z ostatnią drużyną w ligowej hierarchii Dębem Dąbrowa Białostocka.
Trener Wojciech Moczulski dobrze poukładał drużynę. Ofensywna gra powoduje, że wygrane są z reguły większą ilością bramek. W obronie dobrze wkomponował się Jakub Walendziuk. Taka ostoja spokoju. Przed ostatnim meczem Cresovia ma 26 punktów, stosunek bramek 30:20.
W sobotę Rudnia próbowała się przeciwstawić, ale siemiatycki walec przejechał ją i zaorał. Mogło być nawet 7:0. Goście mieli dwie sytuacje, ale Kamil Rodzianko był na posterunku.
Gospodarze już od pierwszej minuty zaatakowali. Strzał Zazulińskiego wybronił bramkarz. W 5 minucie próbował Mateusz Kosiński. 8 minuta parada Kamila Rodzianko. 13 minuta faul na Kosińskim i Zazuliński z karnego strzela pierwszą bramkę. 5 minut później rzut rożny, piłka w końcowym efekcie trafia do „Zozola” , który zalicza drugie celne trafienie. 36 minuta, ładna kombinacja pomiędzy Kowalczukiem i strzelcem bramek kończy się strzałem nad poprzeczką. W 46 minucie padła najładniejsza bramka meczu, trudny do upilnowania Mateusz Kosiński przeprowadził rajd przez połowę boiska i bez problemu pokonał Macieja Bartoszuka.
Po raz trzeci w 49 minucie dobrze pokazał się Zazuliński zaliczając trzecią bramkę. 53 minuta dobra okazja Kowalczuka, ale piłka minęła bramkę. Druga połowa to bardziej ostra gra, jeden z zawodników rezerwowych Rudni otrzymał czerwoną kartkę za „niewyparzony język”. Ostatnia bramka padła w 68 minucie. Po wejściu z ławki rezerwowych Błażej Olendzki zdjął pajęczynę z bramki przeciwnika. Nie udało się gościom strzelić honorowego gola. Kolejne 3 punkty dopisała sobie Cresovia.
Cresovia: Kamil Rodzianko, Hubert Łempicki, Jakub Walendziuk, Marek Konachowicz, Mateusz Kozakiewicz (60 Wojciech Kosiński), Michał Nowicki, Mateusz Dawidziuk, Mateusz Kosiński, Krystian Mędrycki (63 Szymon Gontarz), Kacper Zazuliński, Miłosz Kowalczuk (68 Błażej Olendzki). Trener Wojciech Moczulski, kierownik Wojciech Łopaciuk, opieka medyczna Wiesława Piotrowska.
Rudnia: Maciej Bartoszuk, Kacper Kostyk, Kacper Majczak (78 Bartosz Górski), Sebastian Danilczuk (74 Eryk Milewski), Filip Tarasiuk, Patryk Pomichter, Szymon Kalinowski (55 Marcin Perkowski), Patryk Karolczuk (55 Mateusz Stankiewicz), Bartosz Bańkowski, Mateusz Petelski (55 Krystian Wawrzeniuk), Dominik Łapiński (80 Hubert Wyszyński). Rez.: Karol Kamieński, Filip Pokało. Trener Radosław Klepacki, drugi trener Jarosław Leończuk.
Sędziowali: Damian Tanajewski – sędzia główny, Sebastian Dąbrowski i Kacper Dziekoński – sędziowie boczni.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze