Reklama

Cresovia Siemiatycze – Pomorzanka Sejny 5:2. Sobotni, 12 października, mecz przy Nadrzecznej w Siemiatyczach pokazał, że Cresovia, jeśli dostanie wiatr w żagle, to może zagrozić każdemu przeciwnikowi.

      Przeciwnicy daleką drogę do Sejn musieli przebywać w niewesołym humorze. Choć grali dość dobrze, to armaty siemiatyczan były bardziej skuteczne. I tego dnia Filip Malinowski nie dawał się zaskoczyć, a defensywa z kapitanem Adamem Barwiejukiem często brała udział w ofensywnych poczynaniach. Co prawda około 8 minuty było groźnie pod bramką Malinowskiego, ale  w 12 minucie po faulu na Kowalczuku, Zazuliński z wolnego uderzył potężnie pod poprzeczkę i Cresovia po raz pierwszy wyszła na prowadzenie.

      5 minut później już było 2:0. Po dalekim przerzucie do Kowalczuka i centrze, najlepiej w polu karnym znalazł się Konachowicz, który z bliska wpakował piłkę do bramki. Później kilkakrotnie urywał się przeciwnikom na skrzydle Mateusz Majewski, ale to w 30 minucie po raz kolejny pokazał się Kowalczuk, który wrzucił piłkę w pole karne, na pierś przyjął Kraszewski i pojawiło się 3:0 na koncie gospodarzy. Ten wynik już mógł zapowiadać spokojny dla Cresovii dojazd do końca meczu. Ale nic z tego. Główka napastnika Pomorzanki w 35 minucie i powiało chłodem czyli 3:1.

Reklama

        Początek drugiej połowy to ogromne zamieszanie pod bramką Malinowskiego. Ale udało się i piłka została oddalona. Nie na długo, bo przyszła 54 minuta, wrzut z auto gości, chwila zagapienia się gospodarzy i strzał z dalszej odległości spowodował, że chłodniej zrobiło się gdyż wynik brzmiał 3:2. Ale Cresovia tego dnia grała z zębem i w 63 minucie Zazuliński głową strzela swojego drugiego gola w meczu. Kropkę na „i” postawił Kowalczuk, jego techniczny strzał w 82 minucie ustala wynik na 5:2. Było w tym meczu więcej sytuacji dla obu drużyn, było trochę ostrej gry ale liczą się punkty, a te pozostały w Siemiatyczach.

       Cresovia: Filip Malinowski, Adam Barwiejuk, Hubert Łempicki, Piotr Zalewski (85 Karol Koc), Konrad Kryński (80 Sebastian Kapelko), Jakub Jeleszuk (80 Mateusz Dawidziuk), Kacper Zazuliński, Marek Konachowicz, Miłosz Kowalczuk, Mateusz Majewski (46 Szymon Sadowski), Mateusz Kraszewski (87 Antoni Łopaciuk). Rez.: Marcin Malewski, Kamil Rodzianko. Trener Mariusz Jurek. Sędziowali: Marcin Cieciorko – sędzia główny, Łucja Majewska i Norbert Doroszkiewicz – sędziowie boczni.

Reklama

       Jacek Piotrowski, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama