25 kwietnia w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Łosicach odbyło się spotkanie z wicepremierem Januszem Piechocińskim. Uczestniczyli w nim rolnicy oraz lokalna władza, aby ostatecznie zakończyć sprawę dotyczącą protestów i kontrowersji wokół wirusa ASF.
Starosta jako gospodarz spotkania krótko przypomniał przebieg protestu oraz postulaty o jakie walczyli rolnicy w ostatnich tygodniach.
- Chciałem podziękować premierowi Piechocińskiemu w imieniu całego społeczeństwa za rozwiązanie problemu ASF. Za spełnienie wszystkich naszych postulatów oraz za zaangażowanie. Chciałem zaznaczyć również, że całą organizacją blokady zajął się skutecznie wójt Garucki – powiedział starosta Czesław Giziński.
- Bardzo skutecznie wspólnie przeprowadziliśmy serię negocjacji z wieloma komisarzami europejskimi. Padały pytania dlaczego w tym trybie i tak szybko dokonuję zmiany i dlaczego nastąpiła zmiana na funkcji ministra rolnictwa? Właśnie dlatego, że nie chodzi o to, żeby mówić, ale podejmować decyzje. Te decyzje, które były w moim ręku, związane z możliwościami interwencji w stanach nadzwyczajnych agencji rezerw materiałowych, nie wsparte działaniami służb weterynaryjnych i nie wsparte w końcu na dużą skalę działaniami rynku, byłyby zdecydowanie zbyt słabe, aby ten problem rozwiązać. To jest także lekcja dla wszystkich, że razem możemy więcej, a jeżeli ktokolwiek w ogniwie decyzyjnym stoi obok, albo nie chce współuczestniczyć w odpowiedzialności za decyzję, to problem narasta – mówił Piechociński. - Wkrótce przedłożę premierowi rozwiązania, które pozwolą na przyszłe stany nadzwyczajne mieć większy potencjał państwowy. Uruchamiamy misję, której zadaniem jest odblokowanie rynków azjatyckich dla polskiej wieprzowiny i wyrobów wieprzowych. Już wkrótce spotkaniami wyjazdowymi będziemy tę kwestię rozwiązywać. Tworzyć stabilne rozwiązania.
Premier Piechociński w swojej wypowiedzi nawoływał do patriotyzmu gospodarczego oraz do współpracy również w czasie kryzysu, jaki obecnie rynek rolniczy przechodzi. Aby w tym łańcuchu od producenta po konsumenta było jak najwięcej solidarności.
- Wnioskuję do prezydenta o przyznanie wysokiego odznaczenia państwowego dla tego polskiego przetwórcy mięsa wieprzowego, który w najbardziej ryzykownym czasie wyszedł naprzeciw oczekiwaniom agencji rezerw materiałowych i skupował wieprzowinę – mówił Piechociński.
Po spotkaniu w starostwie wicepremier Piechociński udał się do jednego z gospodarstw w Ostromęczynie, gm. Platerów, gdzie hodowana jest na dużą skalę trzoda chlewna. Pan Bogdan Bobiński, właściciel gospodarstwa, pochwalił się ustabilizowaną sytuacją hodowli po tak trudnym okresie, kiedy utworzono strefę buforową.
- Dziś nie ma problemu ze sprzedażą trzody. Chętni do skupowania są. Jedynym problemem jest wciąż zbyt niska cena – podkreślił Bobiński.
Natalia Gontarz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. NG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze