Reklama

Olimpia Zambrów - Cresovia 2:1

10/04/2007 15:28
Niestety nie udało się Cresovii wywieźć chociaż jednego punktu z Zambrowa. W meczu drugiej kolejki rewanżowej rundy rozgrywek siemiatyczanie ulegli w piątek, 6 kwietnia, 1:2 Olimpii.


          Przypominamy, że Cresovia pojechała na ten mecz osłabiona brakiem trzech podstawowych obrońców - Marchela, Goniewicza (kontuzje) oraz Stępkowskiego (kartki). Dublerzy godnie zaprezentowali się na boisku, ale niestety nie wystarczyło to na lepszy wynik. Siemiatyczan wyraźnie skrzywdził arbiter, który nie odgwizdał, w jednej z akcji, zagrania ręką napastnika Olimpii, po której padł dla gospodarzy gol. Gracze Cresovii próbowali interweniować u sędziego. Na nic to jednak się zdało, a Lesiuk otrzymał za to czerwoną kartkę. Bramkę dla Cresovii strzelił Andryszek.

          Po meczu powiedzieli:
          Trener Radosław Kondraciuk:
          - Zagraliśmy dobre spotkanie, wyraźnie byliśmy lepsi od Olimpii. Można było wywieźć z Zambrowa co najmniej jeden punkt, gdyby nie sędzia, który popełnił jeden kardynalny błąd. Arbiter nie zauważył zagrania ręką zawodnika gospodarzy, a przecież było to widać z odległości co najmniej 40 metrów. Mimo to, niesłusznie uznany dla Olimpii gol, nie zniechęcił nas do atakowania. Zabrakło jednak i czasu i dokładności.
          Maciej Wojnar:
          - Niesłusznie przegraliśmy. Może nie było to w naszym wykonaniu oszałamiające spotkanie, ale na pewno graliśmy solidnie i przez cały mecz kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Obie bramki dla Olimpii padły po indywidualnych błędach, pierwsza - naszego bramkarza, druga - sędziego.
          Cresovia zagrała w składzie: Karolczuk - Kowalczuk, Marks, Treszczotko - A. Kobus (70, Kościuk), Wojnar, Stypułkowski, Andryszek, Lesiuk - Milewski, Juszczyk (75, Cep).           Na zdjęciu mecz Cresovia - sokół, rozegrany tydzień wcześniej w Siemiatyczach (3:0 dla siemiatyczan).

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama