Reklama

Ojcowie też mają prawa - Siemiatycze

29/07/2009 18:34
W lipcu w Siemiatyczach powołany został do życia oddział Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Prezesem siemiatyckiego oddziału jest Michał Korol.
          Organizacja zajmuje się pomocą w wyrównywaniu praw ojców do wychowywania dzieci. Coraz częściej w Polsce można usłyszeć, że m.in. sądy dyskryminują mężczyzn w sprawach o przyznanie opieki nad dzieckiem. Czasami ojcowie, pomimo orzeczeń sądu z różnych względów, mają problemy z widywaniem swoich pociech. Takim osobom chce pomagać stowarzyszenie.

          - Nie jesteśmy przeciwko matkom naszych dzieci, tylko chcemy, aby one samowolnie nie ograniczały nam naszych praw i jako ojcowie będziemy bronić swoich praw. Ojcowie nie muszą i nie powinni być drugoplanowym rodzicem. Nie jesteśmy organizacją antyfeministyczną. Związek dwóch osób polega na partnerstwie - mówi Michał Korol, prezes siemiatyckiego oddziału Stowarzyszenia. - Obie strony mają takie same prawa w wychowywaniu swoich dzieci. W wychowaniu dzieci rola matki i ojca jest równie ważna. Niestety w Polsce utarło się tak, że w przypadku rozpadu związku dzieci mają pozostać przy matce. Taki pogląd istnieje wśród większości społeczeństwa. Chcemy to zmienić i pokazać, że ojcowie mają swoje prawa. Ojcowie, którzy kochają swoje dzieci, chcą być pierwszoplanowym rodzicem i czynnie brać udział w wychowywaniu dzieci, mają do tego prawo.
          - Ojcowie faktycznie bywają dyskryminowani?
          - Spotkałem się na przykład z takim przypadkiem, że ojciec nie miał przez sąd ograniczonych lub pozbawionych praw rodzicielskich i miał wyznaczone widzenie z dziećmi raz w tygodniu. Niestety matki nigdy nie było w domu. Jednak jak dzieci widziały go na ulicy, to matka nie pozwalała im na kontakt z ojcem. W takim przypadku ojciec ma zawsze prawo zobaczyć dzieci. Wyznaczenie przez sąd danego dnia widzenia jest takim minimum, które przysługuje ojcu. Wówczas tylko od dobrej woli matki zależy jak często dzieci będą widywały ojca. Jeśli dana matka nie pokazuje, utrudnia widywanie dzieciom ich ojca, to działa na ich szkodę i narusza kodeks rodzinny. Dla córki czy syna potrzebna jest matka i ojciec. Nie można mówić, że rola ojca jest mniej istotna. Przytoczę tutaj cytat z książki psycholog Gieseli Preuschoff, która pisze m.in.: "Poczucie własne wartości rośnie u córki, kiedy czuje ona, że jej tato ją kocha i docenia", tzn. trzeba dać każdemu ojcu szansę, aby mógł realizować swoją ojcowską misję, aby córki jego mogły rozkwitać jak piękny kwiat i cieszyć się obecnością obojga rodziców. Podobnie jest w przypadku synów, którzy wychowując się bez ojców są bardziej zniewieściali i mają problemy z samooceną i poczuciem własnej wartości.
          - Są też ojcowie, którzy nie interesują swoimi pociechami.
          - Rzeczywiście takie przypadki mają miejsce. Znam ojców, którzy mają wyznaczone widzenia, ale nie przychodzą do dzieci. Jest to przykra sprawa, ale takie podejście zależy od sumienia danej osoby.
          - Czy istnieje szansa na wygranie przez ojca sprawy w sądzie?
          - Tak, prawo w Polsce nie jest wcale takie złe, a diabeł tkwi w szczegółach. Żeby przekonać sąd do swoich racji, to trzeba bardzo tego chcieć i samemu być szczerym. Moje doświadczenie uczy, że silnymi argumentami i dowodami przekonamy każdy sąd, który potrafi dostrzec prawdę. Ważnym elementem jest podejście policji, która gromadzi cały materiał dowodowy służący później w sądzie i muszę przyznać, to nie tylko moja opinia, że siemiatycka policja jest obiektywna i profesjonalna w tym zakresie, nie dyskryminuje ojców. Ponadto niewiele osób autentycznie domaga się uznania swoich praw rodzicielskich, a powinni to robić. Mamy kontakty z kancelariami prawniczymi, które wygrywały sprawy sądowe na rzecz ojców. W takich przypadkach kobieta nie była alkoholiczką i nie uprawiała prostytucji, a jednak sąd zadecydował, że to ojciec będzie pierwszoplanowym rodzicem.
          - Na jaką pomoc ze strony stowarzyszenie mogą liczyć ojcowie?
          - Stowarzyszenie skupia około 5 tysięcy ojców w całym kraju i wspiera w dążeniu do celu, jakim jest upragniony kontakt z dzieckiem. W naszym oddziale ojcowie będą mogli uzyskać informacje dotyczące swoich różnych praw. Otrzymają kontakty do prawników, którzy specjalizują się w tej tematyce. Pomożemy w przygotowaniu odpowiednich pism do różnych instytucji. Chcemy, by zgłaszali się ojcowie, którzy mają problem z widywaniem się ze swoimi dziećmi, z ustaleniem alimentów, respektowaniem praw ojca. Będzie można uzyskać porady w tej materii z zakresu kodeksu rodzinnego, opiekuńczego i cywilnego. Stowarzyszenie utrzymuje się ze składek członkowskich, ale osoby, których nie stać na opłacenie symbolicznej składki na pewno otrzymają naszą pomoc bezpłatnie. Dlatego ojców, którzy chcą walczyć o swoje prawa rodzicielskie zapraszam do odwiedzenia naszego biura.

          Biuro oddziału Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca mieści się przy ulicy 11 Listopada 45A (budynek pawilonu "Feniks"). Dyżury w każdy poniedziałek w godz. 16.00 - 17.00. Istnieje też kontakt internetowy pod adresem [email protected], [email protected].

          Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama