Reklama

Obrady w oczyszczalni

21/04/2011 21:58
W środę, 13 kwietnia, radni miejscy w ramach posiedzenia komisji rady, nie posiedzieli, a ruszyli w teren. Wyjazdowa komisja radnych udała się między innymi na teren przedsiębiorstwa komunalnego, by zapoznać się ze stanem miejskiego mienia oraz usłyszeć o planowanych inwestycjach. Rajców po terenie spółki oprowadzał prezes Janusz Żoch.

          Wniosek z wizyty w siedzibie spółki przy Armii Krajowej jest jeden - większość budynków jest zaniedbanych i w bardzo złym stanie technicznym. Jak zapowiedział prezes, pomieszczenia na pewno będą sukcesywnie remontowane.
          Trudno zrozumieć dlaczego przez ostatnie lata dopuszczono pomieszczenia do takiej ruiny. Podczas wizyty na terenie oczyszczalni ścieków głównie radny Jan Hyndza dopytywał się kiedy zostanie zlikwidowany smród, który dokucza mieszkańcom Łojek. Na dzień dzisiejszy oczyszczalnia ma niewielką rezerwę na przyjmowanie dodatkowych ścieków. Spowodowane jest to właśnie problemem z zagospodarowaniem osadów, które są głównym źródłem uciążliwego dla mieszkańców fetoru. Według zapewnień prezesa PK i burmistrza problem zostanie zlikwidowany poprzez budowę zaprojektowanych szczelnych zbiorników fermentacyjnych.
          Kolejnym przystankiem radnych był teren wysypiska śmieci. Tutaj obejrzeli wybudowany bez pozwoleń magazyn na odpady i potężny namiot, w którym mają być sortowane śmieci. Na pytanie jednej z radnych, czy taki namiot to dobra inwestycja, prezes Janusz Żoch odpowiedział, że nie zgodziłby się na taką inwestycję, ale musi przejąć to co zastał. Namiot został w ubiegłym roku zakupiony za kwotę około 110 tys. zł i trudno sobie wyobrazić w nim pracę ludzi przy temperaturze plus lub minus 20 stopni. Zakupiona za ponad 100 tys. zł przez PK linia sortownicza śmieci nie jest do dziś wykorzystywana, gdyż nie wiadomo co będzie dalej z samowolą budowlaną powyższego namiotu.
          Następnie radni udali się na ulicę Bartosza Głowackiego, by obejrzeć posesję, która może być zakupiona przez miasto pod przedłużenie ulicy Spacerowej w kierunku ulicy Powstania Styczniowego. Burmistrz poinformował radnych, że ma poważne obawy, czy zakup tej działki jest niezbędną inwestycją. Przekonywał radnych, by zdjąć płyty betonowe i położyć w tym miejscu asfalt lub kostkę brukową, a ulica byłaby jednokierunkowa. Jednak część radnych jest zupełnie innego zdania i uważa, że wykup działki jest potrzebny i trzeba wreszcie stworzyć normalną dwukierunkową jednię. Prawdopodobnie temat ten powróci podczas kolejnych posiedzeń komisji lub sesji, gdyż mają być przedstawione koncepcje przebiegu tej ulicy po działce, którą można odkupić od prywatnych właścicieli. Warto zaznaczyć, że w tegorocznym budżecie radni na ten cel zapisali kwotę 180 tys. zł.

        Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot.MM

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama