Reklama

Nurzec Stacja - Park bez drzew?

06/02/2014 23:15

Rewitalizacja nurzeckiego parku jest potrzebna, ale wraz z jej rozpoczęciem zniknie ponad 70% aktualnego drzewostanu.

Jedną z gminnych inwestycji zaplanowaną do realizacji w 2014 r. jest rewitalizacja parku w Nurcu, który położony jest pomiędzy ulicami Kolejową, Żerczycką i Krótką.

Będzie nowocześnie

W ramach tego zadania będą przebudowane i wybudowane nowe chodniki dla pieszych, pojawi się zadaszona scena (na rzucie półkola), wzdłuż chodników i na obrzeżach placu zostaną ustawione ławki i kosze na śmieci. W północnym narożniku ustawiony będzie zegar słoneczny oraz tzw. pylon informacyjny z wyświetlaczem LCD pokazującym datę, czas i temperaturę. W centralnej części ma być wybudowana trójkątna sadzawka. Od strony ul. Krótkiej pojawią się dwa placyki zabaw dla dzieci. Wybudowane zostanie oświetlenie tego placu, a także odbędą się „cięcia pielęgnacyjne” istniejących drzew i nasadzenia nowej zieleni.

Reklama

Wyremontowany zostanie cokół pomnika upamiętniającego ofiary wojny. W ramach zadania przewiduje się również wykonanie przyłącza wodociągowego na potrzeby projektowanej fontanny parkowej. Ponadto projekt przebudowy przewiduje również wykonanie instalacji elektrycznej do oświetlenia całego terenu i podświetlenia sadzawki, fontanny, pylonu. Wreszcie przy okazji masowych imprez plenerowych nie trzeba będzie „pożyczać” prądu od sąsiadów. Przewidywany termin zakończenia inwestycji to 1 lipca br., oczywiście o ile w odpowiednim czasie wyłoniony zostanie wykonawca.

Przetarg po raz drugi

Reklama

Pierwszy przetarg na wykonanie tej inwestycji, w ramach którego swoje oferty złożyły 4 firmy, został unieważniony 13 stycznia. Powodem były oczywiście koszty. Gmina zamierza przeznaczyć na sfinansowanie tej inwestycji 494.506 zł, zaś najniższa kwota zaoferowana przez potencjalnych inwestorów to 524.000 zł. Kolejne oferty opiewały na 525.000, 540.000 i 786.000 zł. W pierwszym przetargu swoje oferty złożyły firmy: PPHU Majka Maria Demiańczuk (Siemiatycze), HORTUS – Architektura Zieleni i Środowisko Małgorzata Gałązka (Ełk), TFK ROADS Jacek Timofiejuk (Siemiatycze) i PPHU TRANSBET Wojtiuk (Biała Podlaska). Kolejny przetarg ogłoszony został pod koniec stycznia, a termin składania ofert upływa 10 lutego.

Drzewa pod topór

Reklama

Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że odświeżenie tego miejsca (zwłaszcza, że to centrum gminnej miejscowości) jest niezbędne. Wątpliwość natomiast budzić będzie planowana wycinka drzew. Wprawdzie w zamówieniu można przeczytać, że „drzewa przeznaczone do pozostawienia zostaną poddane cięciom prześwietlającym i innym zabiegom pielęgnacyjnym, służącym podniesieniu ich kondycji”, ale analizując zezwolenia na wycinkę, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie będzie już czego za bardzo pielęgnować. Zniknąć ma ponad 70% aktualnie znajdujących się tam drzew. Będzie to pond 60 lip drobnolistnych (o obwodzie pnia na wysokości 1,3 m – od 37 do 202 cm), 6 wierzb płaczących, 4 jodły, 4 świerki, brzoza, klon, 2 jarząby, 5 wierzb iwa. Do usunięcia zaplanowano również kilkaset metrów kwadratowych śnieguliczki białej. Jak można przeczytać w dokumentach znajdujących się na stronie gminy, „usunięcie drzew jest niezbędne ze względu na planowaną budowę”. Poza tym stwierdzono, że „drzewa są częściowo uszkodzone (martwica pnia, zgrubienia kalusowe, pęknięcia)”. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie planowana przebudowa parku, drzewa rosłyby nadal i nikt nie przejmowałby się specjalnie ich stanem.

- Te wierzby przy drodze rosnące łamią się już i kruszą, więc wycinając je unikniemy też jakichś nieprzyjemnych zdarzeń. Większość tych drzew ma po 30, 40 lat i prawie każde z nich ma jakieś uszkodzenia, przez które te drzewa nie rosną. A chore drzewa trzeba usuwać i to nie podlega dyskusji. Każda zmiana wycięcia drzewa powoduje pustkę, bo widać większą przestrzeń. Jeśli ma to być park, to musi być bezpieczny i powinno być widać kto tam w nim przebywa. To co jest to nie jest park, to taka enklawa ciemności, zamknięcia – komentował plany wycięcia drzewa wójt Piotr Jaszczuk.

Reklama

Najprostsza definicja słowa park mówi, że jest to teren rekreacyjny z dużą ilością drzew. I na pewno nie chodzi w nim o to, by jak na dłoni było widać co jest w środku. Jeśli wycinka takiej ilości drzew zostanie zrealizowana, wówczas miejsce to nie powinno się nazywać parkiem.

Co o takich planach sądzą mieszkańcy Nurca?

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama