Można już parkować auta na nowym parkingu oraz chodzić po nowym chodniku przy ul. Szkolnej w Nurcu Stacji. Niestety realizacja tej inwestycji wymagała wycięcia kilku drzew.
Do przetargu na tę inwestycję stanęło 5 podmiotów, przy czym wybrano ofertę za najniższą cenę (wartość zadania 66.709 zł). W najbliższym czasie inwestycja, którą realizowała firma Dimex z Siemiatycz, będzie oficjalnie odebrana. Projekt budowlany na tę inwestycję został zatwierdzony prawomocnym pozwolenie na budowę z dnia 28 sierpnia 2009 r., a więc jeszcze za czasów poprzedniej kadencji. Ciasna Szkolna Przy ul. Szkolnej mieszczą się ważne dla lokalnej społeczności instytucje – szkoła, ośrodek zdrowia, apteka, posterunek policji. Jest to jedna z bardziej uczęszczanych dróg w Nurcu. Nikt zatem nie twierdzi, że nowy chodnik czy parking nie były tam potrzebne. Choć powody ich wybudowania mieszkańcy wiedzieli bardzo różne. Jedni twierdzili, że pracownicy szkoły zastawiają cały stary parking, a dla pacjentów ośrodka zdrowia nie ma już miejsca. Inni zaś, że nowe miejsca do parkowania powstały dla wygody. Stary parking znajdował się jakieś 150 metrów przed ośrodkiem zdrowia, więc zostawiając samochód na parkingu, trzeba było dojść kilka kroków, zarówno do apteki, jak i ośrodka zdrowia. Jeśli komuś jednak zależało na jak najbliższym zaparkowaniu, to zostawiał po prostu samochód na ulicy, częściowo na chodniku, przy ośrodku zdrowia lub przy aptece. Aktualnie, ponieważ rozebrano ogrodzenia obu budynków, miejsca parkingowe są tuż przy wejściu do wymienionych instytucji. - Ta inwestycja była konieczna. Ze względu na mieszczące się tu ważne punkty, ruch jest dość duży i czasem bywało ciasno. Poza tym większość mieszkańców naszej gminy to ludzie starsi, schorowani, dla których zrobienie dodatkowych kilku kroków jest znacznym utrudnieniem. Dlatego teraz mogą podjechać pod sam ośrodek zdrowia czy aptekę. Nieprawdą jest, że zadanie wykonaliśmy dlatego, że stary parking zajmowała kadra pedagogiczna. Wszyscy pracownicy szkoły mają obowiązek parkować na placu szkoły i tego będziemy przestrzegać. Nowy chodnik i nowy parking powstały po to, by jak najbardziej ułatwić życie tym, którzy tego potrzebują – wyjaśniał wójt gminy, Piotr Jaszczuk. Wyrwano z korzeniami W zakres prac wchodziło wykonanie nawierzchni z kostki brukowej, zarówno na parkingu, jak i na chodniku, okrawężnikowanie, wykonanie zieleńców i obsianie trawą, rozbiórka starego chodnika i ogrodzenia znajdującego się na ternie budowy, a także ścięcie drzew i karczowanie pni. I ten ostatni element inwestycji spowodował wzrost ciśnienia u niejednego mieszkańca. Otóż wzdłuż ul. Szkolnej, po obu jej stronach, rosną lipy. Nie są to drzewa kilkuletnie, mają już za sobą dobry kawałek swojego roślinnego życia. No i niestety, na obszarze realizacji nowego zadania, rosnące wzdłuż ogrodzenia przy aptece i ośrodku zdrowia drzewa zostały usunięte. Niektórym, co bardziej wrażliwym, na widok potężnych maszyn, które tak po prostu wyrywały z ziemi korzenie drzew, popłynęły nawet łzy. Dotąd lipy przy ośrodku zdrowia dawały przyjemny chłód i cień, z którego latem chętnie korzystali czekający na ławeczkach przed budynkiem pacjenci. Teraz owszem, podjazd jest pod same schody, ale nie ma cienia, bo nie ma drzew. Wójta zapytaliśmy również o to, czy usunięcie tych drzew było konieczne. - Niestety tak. Usunięto chyba 7 drzew (w tym 5 lip), ale było to konieczne, ponieważ tego wymagała realizacja projektu budowy. Poza tym drzewa te nie były w najlepszym stanie. Zapewniam, że drzewa zostały usunięte zgodnie z prawem – wyjaśniał Jaszczuk. Niemal zawsze, wtedy gdy usuwa się drzewa (i dotyczy to wszystkich samorządów), wcześniej czy później pojawiają się słowa o nienajlepszym stanie wyciętych roślin. U tych, którzy są jednak przeciwni takiemu rozwiązywaniu spraw, rodzi to pytania. Jeśli człowiek choruje, otaczamy go szczególną troską i opieką, chcąc doprowadzić do jego wyzdrowienia. Dlaczego w przypadku drzew – kiedy chorują, w pierwszej kolejności myśli się o ich usunięciu? Dlaczego kiedy przeszkadzają w zrealizowaniu projektu, ktoś kiedyś nie zadał sobie trudu, by stworzyć taki projekt budowlany, który zachowa drzewa? Wiadomo, że tak jest łatwiej, może nawet taniej. Tylko czy łatwiej i taniej zawsze znaczy lepiej?
Komentarze