Reklama

Nikt nie chce jeść Irgi?

21/05/2008 12:50
Trochę późno, bo dopiero 9, maja Zinaida i Eugeniusz Panasiukowie z Romanówki w gm. Siemiatycze, sadzili na swoim polu ziemniaki.

          - Nie mogliśmy wcześniej, bo po deszczu na polu było za mokro.
          - Macie chyba pół hektara do posadzenia. To na własne potrzeby czy na sprzedaż?
          - To jadalna Irga. I tylko dla siebie. Mamy także trochę kur, więc im też gotujemy. Dzieci są w Warszawie, czasem przyjadą, to także trochę wezmą. Sprzedalibyśmy trochę kartofli, ale nikt nie chce kupić. Kiedyś mąż zawiózł na targ i nic nie sprzedał. Chyba ludzie ich nie lubią. Mamy jeszcze na polu trochę owsa i pszenżyta. To sprzedamy, parę groszy wpadnie. Zresztą my już emeryci. Ziemniaki nam smakują.

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama