Wiedziałem, że to bardzo niebezpieczne przejścia –mówi burmistrz Siemiatycz, Piotr Siniakowicz o wypadkach na ul 11 Listopada, czyli DK 19.
- „Panie Burmistrzu, doszło do kolejnego wypadku, w przeciągu 3-czy 4 dni, czy ludzie mają omijać drogę krajową na 11 Listopada szerokim łukiem. Prosimy o światła na przejściach, o w morzenie kontroli policji. Tak nie może być, przejścia dla pieszych nie powinny być zasłonięte drzewami, że kierowca nie widzi pieszego. Prosimy zrobić wreszcie z tym porządek,bo ofiar jest coraz więcej i będzie przybywać. Kierowcy jak widać też jeżdżą jak szaleni, rozumiemy 19stka,ale to już jest do przesady”.
Taką odezwę (pisownia oryginalna) wystosował zaniepokojony internauta na jednym z portali społecznościowych do siemiatyckiego burmistrza. Sprawa dotyczy ostatnich wypadków z udziałem pieszych, pierwszy miał miejsce 18 lipca (ze skutkiem śmiertelnym), drugi 22 lipca (potrącony przeżył). Nic dziwnego, że internetowy wpis wywołał ożywioną dyskusję. Jak zwykle w takich sytuacjach ludzie pytają o to, kto zawinił? Czy burmistrz zrobił wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom?
- „Dawid Dawid: - Za DK 19 nie odpowiada Urząd Miasta.
- Wiola Kruszewska: - Nie szkodzi, że urząd Miasta nie odpowiada, ale raczej przez Urzad Miasta takie sprawy można załatwić. Bo kto, jak kto, ale burmistrz ma jakieś zdanie. I mógł by zawnioskować o bezpieczeństwo na drodze, nie tylko dla pieszych ale i dla kierowców, bo droga krajowa przebiega przez miasto, którym on włada”. (pisownia oryginalna.)”
Zapytaliśmy Piotra Siniakowicza o stanowisko w tej sprawie. Okazuje się, że burmistrz „zawnioskował” do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i to nie jeden, a kilka razy w ciągu ostatnich lat. Za każdym razem spotykał się jednak z odmową. Pierwszy wniosek wysłano już w październiku 2013r. Dotyczył poziomego oznakowania dwóch przejść dla pieszych, przy żłobku i sklepie „Supersam”; doświetlenia ulicy od „Supersamu” do żłobka oraz zwiększenia przepustowości na skrzyżowaniu ul. 11 Listopada i Legionów Piłsudskiego, dzięki zmianie organizacji ruchu, polegającej na wykonaniu dodatkowego pasa na wylocie ul. Legionów Piłsudskiego dla skręcających w lewo.
GDDKiA stwierdziła w swojej odpowiedzi:
(…) na drogach krajowych nie stosuje się oznakowania poziomego przejść dla pieszych wykonanego w kolorach białym i czerwonym. (…) Zgodnie z przepisami „Oznakowanie poziome należy stosować wyłącznie w formie znaku P-0 (zakazuje się stosowania koloru czerwonego na przejściu dla pieszych).”
GDDKiA w swoich działaniach cały czas zwraca uwagę na aspekty mające na celu poprawę bezpieczeństwa pieszych. Na odcinku drogi krajowej Nr. 19 (ul. 11 Listopada) przebiegającym przez Siemiatycze wprowadzono na przejściach dla pieszych szereg rozwiązań, m.in.: umieszczono znaki D-6 na fluorescencyjnym tle, skorygowano lokalizację niektórych przejść, wprowadzono azyle dla pieszych.
Odnosząc się do wnioskowanego doświetlenia przejść, GDDKiA informuje, że w ramach jesiennego przeglądu oznakowania i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, jednym z zadań jest sprawdzenie oznakowania, lokalizacji, ewentualnej potrzeby oraz możliwości na doświetlenie przejść dla pieszych znajdujących się na drogach krajowych. W związku z powyższym, przedmiotowa kwestia zostanie rozstrzygnięta w najbliższym czasie. Należy jednak pamiętać, że dostrzegalność przejść wiąże się również z ty, czy istniejące na poszczególnych odcinkach oświetlenie włączane jest o odpowiednich godzinach, a niekiedy czy w ogóle jest włączane.(…) W nawiązaniu do wnioskowanego wykonania pasa do skrętu w lewo na wlocie ul. Legionów Piłsudskiego, GDDKiA informuje, że przedmiotowa ulica jest podporządkowana względem ul. 11 Listopada. Pojazdy chcące włączyć się do ruchu muszą ustąpić pierwszeństwa tym, które poruszają się drogą krajową Nr 19. Zasadą jest, że na skrzyżowaniach, które nie posiadają sygnalizacji świetlnej, geometrię wlotów kształtuje się tak, żeby na wlocie mógł ustawić się wyłącznie jeden pojazd. Wprowadzenie dodatkowego pasa do skrętu w lewo dopuściłoby ustawienia się na wlocie dwóch pojazdów obok siebie. Ograniczałyby one wzajemnie widoczność, co mogłoby doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Rok temu w sierpniu z UM wypłynął wniosek o usunięcie dwóch lip ograniczających widoczność pieszych na przejściach. Jednej przy skrzyżowaniu ulic 11 Listopada z ul. Małopolską oraz drugiej rosnącej przy skrzyżowaniu ul. 11 Listopada i ul. Legionów Piłsudskiego.
W styczniu br. urzędnicy wysłali dwa pisma. Jedno związane ze zjazdem na halę widowiskowo-sportową i poprawą widoczności przejścia, z którego korzystają tamtejsi piesi oraz budowy aktywnych przejść dla pieszych w obrębie ul. 11 Listopada.
- Wiedziałem, że to bardzo niebezpieczne przejścia. – Tak sprawę ostatnich wypadków komentuje Piotr Siniakowicz i dodaje: - Wysłaliśmy nawet pismo do GDDKiA, że jesteśmy w stanie dofinansować dwie rzeczy: doświetlenie dwóch przejść, całe koszty wzięliśmy na siebie oraz przebudowę przystanku przy przedszkolu. W tej sprawie na rozmowę do GGDKiA wysłałem mojego zastępcę. Nie zgodzili się.
We wniosku przygotowanym przez UM czytamy:
„(…) Aktywne przejścia dla pieszych, które od kilku lat wykonywane są w wielu miastach w kraju, są inteligentnym systemem wykorzystującym takie elementy jak czujniki ruchu, aktywne punktowe elementy odblaskowe, aktywne znaki, doświetlenie przejść światłem LED. Są one urządzeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego sprawdzonym pod kątem skuteczności zwiększenia bezpieczeństwa oraz poprawy komfortu uczestników ruchu drogowego.(…)”
I tym razem GDDKiA ponownie odrzuciła wniosek, choć „podziela stanowisko Urzędu Miasta Siemiatycze o zasadności podjęcia działań na ul. 11 Listopada”. Zdaniem białostockich urzędników nie ma przesłanek do stosowania tzw. przejść aktywnych. Dlaczego?
„(…)Analiza wypadków w lat 2015 i 2019 wykazała, że na ul. 11 Listopada dochodziło do wypadków , ale w różnych miejscach, a nie na jednym przejściu. Są to, bowiem urządzenia przeznaczone do dodatkowego ostrzegania o lokalizacji przejścia, jako szczególnie niebezpiecznego i które powinno być dodatkowo oznakowane jako przejście aktywne. Ponadto, generalnym problemem na tego typu przejściach w terenie zabudowanym nie jest słaba dostrzegalność ich lokalizacji a raczej problemy z widocznością pieszych.”
Nie bez kozery wydaje się też kwestia finansowa. Czyżby GDDKiA nie miała pieniędzy?
„ (…) Z uwagi na obowiązujące przepisy ustawy – Prawo energetyczne (Dz.U. z 2015r. poz. 942) kwestie planowania i finansowania oświetlania odcinków dróg krajowych w tym też doświetlania przejść dla pieszych znajdujących się na terenie gminy w obszarze zbudowanym należą do zadań własnych samorządu, czyli w tym wypadku do Urzędu Miasta w Siemiatyczach(…)”.
Pomijając wnioski urzędu miasta i odpowiedzi GDDKiA, bezspornym faktem pozostaje to, że nawet, gdyby wyciąć wszystkie drzewa przydrożne w mieście, zamontować najlepsze oświetlenie uliczne w kraju, nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i ostrożności dwóch stron: kierowcy oraz pieszego. A zasada ograniczonego zaufania na drodze jest najważniejszą zasadą. Choć zdania co do odpowiedzialności za wypadek, zawsze są podzielone, w tym internauci są zgodni.
- „Ewa Kordaczuk: - Przydałyby się światła. Ile razy czekałam aż raczą zatrzymać się i przepuścić na pasach. Kilka razy miałam też taką sytuację, że jeden kierowca zatrzymał się i mnie przepuszczał, natomiast drugi przejechał sobie dosłownie przed moim nosem gdy już przechodziłam. Brak słów co tu się wyprawia i jak jeżdżą.”
- „Kinga Anna Aponowicz: - Powiem wam tak, piszecie tak, bo nikt z waszych bliskich nie wpadł pod koła. Więc takie bzdety piszą tylko ludzie bez współczucia, skoro jest się kierowcą, trzeba mieć oczy w koło głowy. Takie jest moje zdanie.”
- Bernard Konopacki: - Kinga, nie tylko kierowca powinien myśleć. Ja nawet na swiatłach jako pieszy sie rozglądam”
O usunięcie drzew ograniczających widoczność przy przejściach dla pieszych apelowali też policjanci siemiatyckiej drogówki: – Właściwie od roku 2015 wysyłamy pisma. Jeśli dobrze pamiętam, w tym roku też już jeden, czy dwa wnioski były, w ubiegłym również - mówi asp. sztab. Mirosław Stefaniuk z WRD KPP Siemiatycze i dodaje, że po wnioskach policji stworzono wysepki na 11 Listopada: – Przydałyby się odblaskowe kocie oczka przy przejściach, jakie są na ul. Grodzieńskiej. Niemniej jednak przypominamy, że pieszy również zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność przy przekraczaniu jezdni. W zdarzeniach z pieszymi nie odnotowaliśmy nadmiernej prędkości. Przeważnie była to nieuwaga i kierowcy, i pieszego. Tu bym szczególnie zwrócił uwagę właśnie na przejścia z wysepkami. To są dwa oddzielne przejścia. Wchodząc na przejście z wysepki pieszy tak jakby rozpoczyna przekraczanie jezdni. Mimo że jest już na przejściu.
Eleni Kryńska, fot jn
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wg mnie sprawę załatwiła by sygnalizacja swietlna na rogu ulic Legionów i 11 listopada. Po 1 ułatwi to przejście pieszym oraz pozwoli na bezpiecznie włączenie się pojazdów jadących z kierunku Starostwa w ulice 11 listopada. Czasami trzeba tam postać ponad minute aby wyczekać moment na bezpieczne czyt. nie wymuszone włączenie się w ciąg ulicy 11 listopada. To samo z pieszymi. Przede wszystkim trzeba newralgiczne przejścia doświetlić jasnym światłem nad pasami bo jesienia zwłaszcza jak jezdnia jest mokra takich przejść nie widać . a jeszcze będąc oślepionym światłem pojazdu jadacego z przeciwka to o tragedie bardzo łatwo
wg mnie sprawę załatwiła by sygnalizacja swietlna na rogu ulic Legionów i 11 listopada. Po 1 ułatwi to przejście pieszym oraz pozwoli na bezpiecznie włączenie się pojazdów jadących z kierunku Starostwa w ulice 11 listopada. Czasami trzeba tam postać ponad minute aby wyczekać moment na bezpieczne czyt. nie wymuszone włączenie się w ciąg ulicy 11 listopada. To samo z pieszymi. Przede wszystkim trzeba newralgiczne przejścia doświetlić jasnym światłem nad pasami bo jesienia zwłaszcza jak jezdnia jest mokra takich przejść nie widać . a jeszcze będąc oślepionym światłem pojazdu jadacego z przeciwka to o tragedie bardzo łatwo