Reklama

Niebezpieczne domy

10/05/2009 22:59
Lokal socjalny to lokal przeznaczony dla osób bezdomnych, eksmitowanych lub osób ubogich, nie mogących utrzymać mieszkania samodzielnie. W Polsce pojęcie i zasady przyznawania lokalu socjalnego reguluje ustawa o ochronie praw lokatorów z 2001 r.

          Lokal socjalny może być lokalem o niższym standardzie, niemniej musi nadawać się do zamieszkania. Powinien mieć łączną powierzchnię co najmniej 10 metrów kwadratowych, jeżeli ma być zamieszkany przez jedną osobę. Dla kilku lokatorów łączna powierzchnia powinna wynosić co najmniej 5 metrów kwadratowych na osobę.
          Tak powinno być w dwóch domach znajdujących się w Siemiatyczach. Barak przy ul. Armii Krajowej to rudera, składająca się z płyt pilśniowych, waty szklanej, desek i płyt z eternitu. Długi, ciemny korytarz, a po jego obu stronach kilkanaście wypaczonych drzwi. Barak zamieszkuje 25 osób, w tym dzieci.
          - Owszem, mamy centralne ogrzewanie, ale co z tego? Wszędzie, w każdej izbie są dziury. W podłogach, ścianach, oknach. Ciepłe powietrze ucieka, a nam pozostaje płacić słone rachunki za ogrzewanie.
          Po tragicznym pożarze w Kamieniu Pomorskim, kiedy spłonął dom socjalny w Kamieniu Pomorskim, lokatorzy baraku w Siemiatyczach boją się.
          - Mieszkańcy tego spalonego bloku czy tamtejsi strażacy, takie budynki nazywają piętnastominutówkami. Dlatego, że szybko płoną. Wystarczy piętnaście minut. U nas chyba wystarczyłoby pięć minut. Kilka dni temu był burmistrz z jakimś człowiekiem, powiesili na korytarzu jedną gaśnicę i tabliczki ze strzałkami. Niby wskazujące wyjście.
          Zarząd daje koty
          Rzecznik straży pożarnej, Jerzy Sitarski powiedział, że bezpieczeństwo mieszkańców domów socjalnych zależy od wielu czynników. Na przykład od liczby mieszkańców, ilości pięter, sposobu ogrzewania. Najmniej muszą być dwa wyjścia, muszą być gaśnice z oznaczonym miejscem, w którym się znajdują, oznaczone drogi ewakuacji. To podstawowe sprawy. Muszą być też częste kontrole straży, kominiarza, opieki społecznej.
          - Gdy zgłosiliśmy prezesowi Zarządu Mienia Komunalnego, Teresie Nazarewicz, że są szczury i myszy, to przywiozła nam kota. To chyba kpiny - dodała jedna z mieszkanek baraku.
          Drugi z budynków socjalnych znajduje się przy ulicy Dąbrowskiego, na tzw. Kaczym Dołku. W starym, jednopiętrowym, murowanym budynku w ciasnych pomieszczeniach mieszka 15 osób. Na korytarzach straszy stara, „wypatroszona” w niektórych miejscach instalacja elektryczna. Jedna z mieszkanek zaprasza mnie do swojego mieszkania. Tutaj centralne miejsca zajmują piece węglowe.
          - Piec u mnie odstaje od ściany. Gdy mocniej rozpalę, to ogień wydostaje się na zewnątrz, na płyty pilśniowe. Gdy nie napalę, to zimą woda zamarza w kranach. Do komina chyba nikt nie zaglądał od dawna. Aż strach pomyśleć, co mogłoby stać się, gdyby pojawił się ogień.
          Z piętra na parter prowadzą drewniane schody. Należy bardzo uważać przy schodzeniu. W budynku są dwa wyjścia, jedno na ulicę, drogie na podwórko, gdzie znajdują się drewniane ubikacje. Nieraz do nich trzeba stać w kolejce. W dniu moich odwiedzin w budynku nie było gaśnic ani oznaczeń.
          - Może po tej tragedii, ktoś tutaj się zjawi. Bo prędzej czy później, coś złego może się wydarzyć.
          Kontrole po pożarze w Kamieniu
          22 kwietnia zespół, składający się z przedstawicieli administracji ZMK, Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Siemiatyczach oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, dokonał wstępnej kontroli wszystkich obiektów socjalnych na terenie miasta. Rzecznik prasowy straży pożarnej w Siemiatyczach stwierdził, że istnieją usterki w kontrolowanych budynkach.
          - Kontroli poddano łącznie pięć obiektów. Dokonano przeglądu stanu technicznego oraz instalacji technicznych, w które są wyposażone. Przeprowadzono ocenę zaopatrzenia w wodę do celów przeciwpożarowych, możliwość dojazdu pojazdów ratowniczych oraz warunki prowadzenia ewentualnych działań ratowniczych. Analizie poddano dokumentację użytkowania obiektów. W najbliższym czasie jednostka ratowniczo - gaśnicza naszej straży przeprowadzi praktyczne ćwiczenia na tych budynkach. W toku czynności kontrolnych stwierdzono usterki w stanie technicznym obiektów i instalacjach użytkowych polegające na nieszczelnościach przewodów kominowych, uszkodzeniach i brakach w instalacjach elektrycznych oraz niezachowaniu zasad bezpiecznej ewakuacji z obiektów przez zastawianie dróg ewakuacyjnych różnymi przedmiotami. Należy stwierdzić, że obiekty mają udokumentowane protokołami przeglądy stanu technicznego instalacji użytkowych. Usterki są usuwane na bieżąco. Istnieje wyposażenie w podręczny sprzęt gaśniczy i instrukcje postępowania na wypadek pożaru.
          Zalecenia będą wykonane
          Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Jerzy Kazimierczak wierzy, że ZMK dokona remontu usterek, które wskaże komisja w zaleceniach pokontrolnych.
          - Nie przyjmuję do wiadomości, że może być inaczej. Zresztą zawsze było tak, że nasze zalecenia były respektowane. I tutaj współpraca układa się dobrze. Kontrola, którą zaczęliśmy 22 kwietnia dalej trwa. I w tej chwili nie można przesądzić, że wspomniane dwa obiekty nie nadają się do zamieszkania. Faktem jest, że budynek na Armii Krajowej 22 jest w najgorszym stanie. W stosunku do tego budynku będziemy wszczynać postępowanie administracyjne i będziemy dalej oceniać jego stan techniczny. W zależności od tego, jak wyjdzie jego ocena, podejmiemy odpowiednie decyzje. W chwili obecnej, na podstawie posiadanych przez nas dokumentów nie da się ocenić, że w nim nie można mieszkać. Przede wszystkim nasze obawy budzi wentylacja i sam stan techniczny konstrukcji. Wystąpimy do administratora o sporządzenie ocen przez osoby uprawnione. W efekcie tych ocen postanowimy, co dalej z tym budynkiem. Mamy uwagi do stanu kominów w budynku na ulicy Dąbrowskiego w całości. A więc części znajdujących się ponad dachem i w budynku. Analizujemy dokumenty z przeglądów technicznych tego budynku. Nasz niepokój budzi również stan instalacji elektrycznej. Na razie trudno powiedzieć, kiedy wydane zostaną konkretne zalecenia co do usunięcia usterek.
          Nie na temat
          Prezes Zarządu Mienia Komunalnego Teresa Nazarewicz twierdzi, że naprawy w lokalach socjalnych muszą być wykonywane ciągle, ze względu na dewastacje budynków przez lokatorów:
          - Zarząd Mienia Komunalnego spółka z o.o. administruje 25 lokalami socjalnymi. O utworzeniu lokali socjalnych decyduje rada miasta. Na Dąbrowskiego 7 są dwa lokale socjalne, a na Armii Krajowej 22 jest ich 11. Wszystkie lokale socjalne przystosowane są do zamieszkania. Ustawa o ochronie praw lokatorów nakłada pewne obowiązki na właściciela budynku, a także na najemcę. Według ustawy najemca jest obowiązany utrzymywać lokal oraz pomieszczenia, do używania których jest uprawniony, we właściwym stanie technicznym i higieniczno – sanitarnym określonym odrębnymi przepisami oraz przestrzegać porządku domowego. Najemca jest także obowiązany dbać i chronić przed uszkodzeniem lub dewastacją części budynku przeznaczone do wspólnego użytku oraz otoczenie budynku. Najemcę obciąża naprawa i konserwacja: podłóg, posadzek, okien, drzwi, trzonów kuchennych, kuchni i grzejników wody przepływowej (gazowych, elektrycznych i węglowych) itd. Generalnie prace te w budynkach socjalnych nie są wykonywane przez lokatorów.
          Raz w roku są robione przeglądy techniczne budynku i Zarząd Mienia Komunalnego stara się w miarę możliwości usuwać usterki wykazane w protokołach kontroli. Ostatnio były wymieniane instalacje elektryczne, a także są i będą robione bieżące naprawy substancji budynków.
          Nie wszystkich mieszkańców Siemiatycz obchodzi los ludzi z budynków socjalnych.
          - Niech wezmą się do pracy. Mogą sobie wynająć inne mieszkania – odpowiedziały dwie siemiatyczanki, gdy podzieliłem się informacjami o stanie budynków.

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama