1 lutego pani Czesława Twarowska z Twarogów Lackich (gm. Perlejewo) obchodziła swoje urodziny po raz setny. Dwa dni później do jej domu przyjechała rodzina, wójt gminy z radnymi, pracowniczka urzędu stanu cywilnego, delegacja z siemiatyckiego KRUS-u, przedstawiciel urzędu wojewódzkiego. Były życzenia, kwiaty, upominki, listy gratulacyjne, tort, poczęstunek.
Pani Czesława pochodzi z pobliskiej wsi Żery Bystre (gm. Grodzisk). Do Twarogów Lackich trafiła kilka lat po wojnie, za mężem Janem. Mąż nie żyje od 33 lat. Oboje doczekali się dwóch synów. Niestety jeden z nich już nie żyje. Pozostał Marian, który tak mówi o matce: - Praca w gospodarstwie i krawiectwo. Tak najogólniej można powiedzieć o mamie. Jak to w dawnych czasach bywało - trzeba było pracować na roli, pomagać mężowi w gospodarstwie, krowy doić itd. Trzeba było przeżyć, a pracy nie było, więc gospodarstwo było jedynym źródłem utrzymania. Natomiast wieczorami, jak była wolna chwila, to była z niej krawcowa - i z potrzeby, i z pasji. Charakter miała dobry. Spokojna, stonowana, cicha, życzliwa. Żeby nie ona, bym nie żył.
Od kilku lat osobistą opiekunką jubilatki jest pani Małgosia: - Pani Czesława jest spokojna i życzliwa. Rozmawia swobodnie, intelektualnie jest jak osoba w sile wieku, tylko z biodrem nieco gorzej, dlatego najczęściej porusza się na wózku.
A czy jest recepta na długowieczność?
- Nie wiem - mówi jubilatka. - Najważniejsze to chyba mieć głowę na karku i używać jej odpowiednio. To znaczy nerwy trzymać na wodzy, żyć swobodnie, spokojnie. Bo jak człowiek spojrzy na przeszłość, to dojdzie do wniosku, że niepotrzebnie czymś się przejmował, a to ujmuje zdrowia. Pewnych rzeczy nie przeskoczy się, więc spokój jest potrzebny. Poza tym - kluski, pierogi z makiem, placki, mleko prosto od krowy.
Na uroczystości była o 10 lat młodsza siostra jubilatki: - Nie myślałam, że dożyjemy tylu lat. Życie było trudne, ale najbardziej ciężkie okazało się dzieciństwo. Jak byliśmy jeszcze dziećmi, to umarli nasi rodzice. Najpierw matka, niedługo potem ojciec. Było jeszcze starsze rodzeństwo i przy nich się wychowaliśmy. Ciężko było, czasami nie mieliśmy co do garnka włożyć, ale jakoś przeżyliśmy.
Pani Czesława doczekała się dwóch wnuczek i dwóch prawnuków. Jest najstarszą mieszkanką gminy Perlejewo.
Gratulujemy jubileuszu.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze