Reklama

„Nadbużanki gotują” w Ogrodnikach

We wsi Ogrodniki w gminie Siemiatycze odbyło się podsumowanie projektu realizowanego przez miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich pn. „Nadbużanki gotują”.

      - Spotykamy się dzisiaj dzięki jednej z inicjatyw Zarządu Województwa Podlaskiego, który ogłosił otwarty konkurs w obszarze „Działalność wspomagająca rozwój wspólnot i społeczności lokalnych”. Konkurs był skierowany do organizacji pozarządowych. Opiewał na kwotę pół miliona złotych, a każdy z zainteresowanych mógł napisać projekt na wartość od 5 do 10 tys. zł. Aby sprostać wymaganiom konkursowym, należało odwołać się do tradycji - kulinarnej bądź rękodzieła. My z racji tego, że lubimy gotować odwołałyśmy się do bliskiej nam tradycji kulinarnej. Do kultywowania tej tradycji chcemy zachęcić dzieci i młodzież, dlatego podczas dzisiejszego spotkania odbędą się m.in. warsztaty kulinarne dla najmłodszych. Nasz projekt opiewał na 9.490 zł. Z tych pieniędzy koło zostało wyposażone w szereg niezbędnych do działalności rzeczy i przedmiotów. M.in. zakupiłyśmy namiot wystawienniczy, transportery, termosy, naczynia, garnki, patelnie, stoły, ławki oraz krzesła cateringowe, grill ogrodowy, roller z grafiką naszego koła oraz te kolorowe fartuszki, które dzisiaj na sobie mamy – mówiła podczas otwarcia spotkania Paulina Kryńska, jedna z organizatorek, odpowiedzialna za stronę merytoryczną projektu, a jednocześnie jedna z najmłodszych kobiet zrzeszonych w KGW Ogrodniki.  

       - Nasze koło formalnie istnieje od niespełna dwóch lat. Dziś zrzesza 33 panie, z czego czynnych jest 15 – powiedziała nam Katarzyna Bociuk, prezeska KGW Ogrodniki, a jednocześnie sprawująca już drugą kadencję funkcję sołtysa tej wsi. – Już na 3 dni przed dzisiejszym spotkaniem nasza świetlica tętniła życiem, bowiem właśnie tu wspólnie przygotowywałyśmy wszystkie dania i potrawy, których dziś można u nas spróbować.

Reklama

       A miłośnicy lokalnej, nadbużańskiej kuchni mieli naprawdę w czym wybierać: była babka ziemniaczana, kartacze, zaguby, wszelkiej maści pierogi, bigos, smażona ryba i oczywiście morze słodkich wypieków. Blisko setka uczestników tego spotkania, mieszkańców wsi i zaproszonych gości, nie tylko próbowała, ale wręcz najadała się do syta, bo panie z KGW w Ogrodnikach miały rozmach w ilości przygotowanych dań.

      Proces powstawania części z nich mogła czynnie prześledzić najmłodsza część uczestników spotkania. W ramach warsztatów kulinarnych dzieci (pod pilnym okiem pań z koła) od podstaw przygotowały m.in. babkę ziemniaczaną (począwszy od trudnej sztuki obierania ziemniaków), kartacze (lokalnie nazywane byczkami) z dwoma rodzajami farszu czy drożdżowe parowce z jabłkiem. Chętnych do wspólnego gotowania nie brakowało, a i przypatrujący się tej czynności starsi widzowie mogli poznać lokalne sekrety gastronomiczne (np. ten, który pulchność babki ziemniaczanej uzależnia od dodanego do niej mleka).

Reklama

       Pod adresem organizatorek tego pikniku popłynęło wiele pozytywnych słów, doceniających wartość podejmowanych przez członkinie KGW Ogrodniki działań. Nie szczędzili ich zarówno tzw. goście oficjalni (m.in. wójt gminy Siemiatycze Edward Krasowski oraz Prawosławny Biskup Siemiatycki, Warsonofiusz), jak i mieszkańcy wsi. Wspólne jedzenie, picie i biesiadowanie przy suto zastawionym stole nie mogło obejść się bez śpiewów oraz wieczornej potańcówki. Wszechobecna atmosfera życzliwości i serdeczności mogła udzielić się nawet najbardziej ponurym uczestnikom spotkania. O koronawirusie przypominał jedynie płyn do dezynfekcji rąk, stojący przy wejściu na teren imprezy.

      Ewa Magadalena Iwaniak, fot. emi

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama