Reklama

Na wsi jak zwykle nic się nie opłaca

18/04/2008 00:05
Miodusy Inochy, mała wieś w gminie Perlejewo. Trochę zapomniana, o czym świadczy brak asfaltu, zamknięty punkt skupu mleka. Urodą wyróżnia się kapliczka.
- Za rok kapliczka będzie miała 100 lat. Z tego co ludzie mówią, to wybudował ją Józef Borzym. Ale kto to był, to nie wiem – powiedział jeden z mieszkańców wsi, Władysław Wojtkowski.

          Spotkałem go, gdy razem z synem Krzysztofem pracowali przy nowym budynku gospodarczym. Na pytanie o brak asfaltu pan Władysław się roześmiał: - Będzie, ale po nowych wyborach. Głupie Polaki, nie umieją wykorzystać pieniędzy, które dostają.
          Ale chyba nie jest źle. Widzę nową oborę, więc gospodarstwo jest nastawione na produkcję mleka?
          - To pusta wieś. Tylko kilku gospodarzy coś produkuje. Ale nie wiem, czy jest jakiś sens w pracy na roli, gdy się wychodzi tylko na zero. Dopłat prawie nie widać, bo zaraz trzeba je wydać na coraz większe rachunki i opłaty. Gospodaruję na ponad 20 hektarach, ale jakie mam inne wyjście? Po prostu muszę tutaj być i już – dodał Krzysztof Wojtkowski.
          Widać oznaki wiosny, dwa ciągniki na podwórku stały w gotowości. Bo na polach już ruch - początek kwietnia to czas nawożenia.

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama