Miodusy Inochy, mała wieś w gminie Perlejewo. Trochę zapomniana, o czym świadczy brak asfaltu, zamknięty punkt skupu mleka. Urodą wyróżnia się kapliczka. - Za rok kapliczka będzie miała 100 lat. Z tego co ludzie mówią, to wybudował ją Józef Borzym. Ale kto to był, to nie wiem – powiedział jeden z mieszkańców wsi, Władysław Wojtkowski.
Spotkałem go, gdy razem z synem Krzysztofem pracowali przy nowym budynku gospodarczym. Na pytanie o brak asfaltu pan Władysław się roześmiał: - Będzie, ale po nowych wyborach. Głupie Polaki, nie umieją wykorzystać pieniędzy, które dostają. Ale chyba nie jest źle. Widzę nową oborę, więc gospodarstwo jest nastawione na produkcję mleka? - To pusta wieś. Tylko kilku gospodarzy coś produkuje. Ale nie wiem, czy jest jakiś sens w pracy na roli, gdy się wychodzi tylko na zero. Dopłat prawie nie widać, bo zaraz trzeba je wydać na coraz większe rachunki i opłaty. Gospodaruję na ponad 20 hektarach, ale jakie mam inne wyjście? Po prostu muszę tutaj być i już – dodał Krzysztof Wojtkowski. Widać oznaki wiosny, dwa ciągniki na podwórku stały w gotowości. Bo na polach już ruch - początek kwietnia to czas nawożenia.
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze