W środę 16 listopada dotarły do nas informacje od Czytelników z Czartajewa (gm. Siemiatycze) o dziwnych zachorowaniach. Powodem miała być bakteria E.coli w wodzie z miejscowego wodociągu. O skażeniu wody nikt mieszkańców nie poinformował.
- Dzieci w podstawówce w Czartajewie od ponad tygodnia mają wymioty i/lub biegunkę, w przychodni sami mieszkańcy Czartajewa i okolic, jest nawet przypadek hospitalizacji, a tu całkowity brak informacji. Dziś przypadkowo dowiadujemy się, "aby nie używać bieżącej wody"... Kto jest odpowiedzialny za zdrowie tych malutkich dzieci, ludzi starszych, całych rodzin żyjących w niewiedzy? Czy naprawdę ciężko jest wykonać swoją pracę i poinformować wszystkich mieszkańców? – zadaje pytanie jedna z Czytelniczek.
Wielu mieszkańców Czartajewa o zanieczyszczeniu wody dowiedziało się dopiero od nas:
- Czysty przypadek, że się o tym dowiedziałam. To coś nie tak. Tu ludzie chyba nie mieszkają, więc po co informować. A może mieszkam już na takim zadupiu, że za daleko, by ktoś dotarł i poinformował...
Inna Czytelniczka dodaje: - Małym dzieciom mówi się, by nie myły ząbków w tej wodzie, by nie myły owoców, a nie łaska powiedzieć rodzicom, dorosłym? Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę z zagrożenia? Tydzień pijemy zanieczyszczoną wodę i ktoś przez przypadek dowiaduje się, że jest bakteria.
Czy jest się czego bać?
Escherichia coli (E.coli) to inaczej pałeczka okrężnicy, należąca do rodziny Enterbacteriaceae. To bardzo popularna bakteria, wchodząca w skład fizjologicznej flory bakteryjnej jelita grubego człowieka i zwierząt stałocieplnych. Pożyteczna w jelicie grubym okazuje się bardzo niebezpieczna w innych miejscach. Zakażenie najczęściej prowadzi do zatrucia pokarmowego wywołującego wymioty i ostre biegunki, ale może doprowadzić do zapalenia opon mózgowych, sepsy. Jest też najczęstszą przyczyną zakażeń dróg moczowych, może doprowadzić do zapalenia cewki moczowej, pęcherza czy nerek. E.coli jest też drugim czynnikiem etiologicznym, po Streptococcus agalactiae, zapalenia opon mózgowych u noworodków. Może wywoływać zapalenie otrzewnej. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju szczepu, ilości spożytych bakterii i układu odpornościowego chorego. Jednak tego typu bakterie są szczególnie niebezpieczne dla dzieci, osób starszych i osób z obniżoną odpornością.
Wszyscy wiedzą?
Małgorzata Petelska z Wodociągów Podlaskich potwierdza, że w ujęciu wody w Czartajewie stwierdzono bakterię E.coli:
- 9 listopada pobieraliśmy próbkę do rutynowych kontrolnych badań. 12 listopada mieliśmy wyniki, które wykazały rzeczywiście małą ilość bakterii E.coli. Ale naprawdę niewielką ilość, dlatego też bardziej podejrzewamy błąd pobrania niż rzeczywiste skażenie wody. Przepłukaliśmy sieć, 18 listopada pobrana będzie kolejna próbka. Oczywiście poinformowaliśmy i sanepid, i władze gminy, że doszło do takiej sytuacji.
Sanepid wiedział
Halina Wrona, p.o. powiatowego inspektora sanitarnego siemiatyckiego sanepidu, też wie o tym, że w wodzie w wodociągu w Czartajewie stwierdzono bakterie E.coli:
- Poinformowali (Wodociągi Podlaskie) nas 14 listopada, my natychmiast faksem wystosowaliśmy wystąpienie do wójta gminy Siemiatycze, że trzeba poinformować mieszkańców. Potem to samo pismo wysłaliśmy pocztą tradycyjną. W sumie niewiele jednostek bakterii stwierdzono, ale wg starych przepisów należałoby już… zamknąć wodociąg. Trochę zła jestem, że wodociągi długo ociągają się z tym powtórnym badaniem. Ale wiem, że już jutro (18 listopada) pobrana będzie kolejna próbka, zobaczymy co wykaże.
Na nasze stwierdzenie, że mieszkańcy nic nie wiedzą na temat bakterii w wodzie, inspektor nie kryła oburzenia. Po kilku minutach oddzwoniła:
- Kontaktowałam się z wójtem. Twierdzi, że wywieszono informacje, że szkoły informował, że dopełnił obowiązku.
Mieszkańcy zerwali ogłoszenia?
- Natychmiast po informacji z sanepidu, 14 listopada ok. 10-11 poinformowałem punkty żywienia zbiorowego, czyli szkoły i przedszkole - mówi wójt gminy Siematycze, Edward Krasowski. - Pracownicy pojechali też z ogłoszeniami na trzy tablice informacyjne, mamy na to świadków, że ogłoszenia były wieszane. Problem w tym, że zaraz z tych tablic ogłoszenia zerwano. Dziś (już po naszej publikacji na FB i po naszych telefonach do sanepidu i wodociągów – przyp. red) dowiesiliśmy nowe, jeszcze zawiesiliśmy duże w szkole i w sklepie. Poinformowaliśmy mieszkańców w sposób zwyczajowo przyjęty, czyli na tablicach informacyjnych. Jutro będzie kolejne badanie, mam informacje, że wyniki będą już w sobotę. Pierwsze badanie też nie było jakieś drastyczne, stwierdzono 7 jednostek na próbkę. Po przegotowaniu dopuszcza się wodę, która ma w granicach 3-15 jednostek. Myślę, że próbkę pobrano z dawno nieużywanego kranu.
Czemu ma służyć strona internetowa gminy?
Nasi czytelnicy komentowali brak informacji, chociażby na stronie internetowej gminy czy profilu na facebooku.
- A co mnie obchodzi jakiś konkurs Florianów czy informacje o nakazie odśnieżania dachów, gdzie do zimy jeszcze ruski miesiąc? Albo jakiś konkurs literacko - plastyczny jakiegoś faceta w Wyszkowie. Lokalny problem zlekceważony strasznie, zlekceważono nas, zagrożenie zbagatelizowano, zero dbałości o mieszkańców – mówi mieszkanka Czartajewa.
- Nie widzę problemu, by informację o skażeniu wody na stronie internetowej czy na profilu gminy zamieścić, chociaż czy starsi ludzie korzystają z internetu, ze strony urzędu? - zastanawia się Krasowski. - Jeśli chodzi o Czartajew, to myślę, że taka informacja dotrze do 15% mieszkańców.
Ale nawet jeśli dotrze do 15%, to ci poinformują resztę. Zresztą dwie godziny po naszej rozmowie nadal informacji nie było... Natomiast w czwartek rano, czyli już po tym, jak umieściliśmy informację na naszym profilu na facebooku - rzeczywiście na dwóch tablicach informacyjnych (jedna na zakręcie przy wjeździe do miejscowości, raczej nikt przy niej się nie zatrzymuje i nie czyta ogłoszeń; druga, wzdłuż chodnika na Długiej - tam szansa na to, że ktoś przeczytał informacje jest większa) wisiały świeżutkie ogłoszenia, bez daty, trudno powiedzieć kiedy wywieszone. W sobotę zaś ogłoszenia wisiały już na wszystkich tablicach, a nawet na drewnianej elewacji szkoły.
W próbce wody pobranej 18 listopada nie stwierdzono bakterii z grupy coli. Woda w Czartajewie jest już czysta.
ce wody pobranej 18 listopada nie stwierdzono bakterii z grupy coli. Woda w Czartajewie jest już czysta.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze