"Bujamy się z tymi wodami już 49 lat" - mówił podczas sesji rady gminy Mielnik sekretarz, Piotr Wysocki. I miał rację. Potencjał w postaci leczniczej lub wysoko zmineralizowanej wody jest, lecz żadnych działań przez ten czas w kierunku jej zagospodarowania nie było.
Potencjał jest 16 marca 2006 r. rada gminy podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do prac związanych z nadaniem Mielnikowi statusu uzdrowiska albo obszaru ochrony uzdrowiskowej, bo gmina posiada niezbędne do tego walory. Chodzi o drzemiący w ziemi potencjał w postaci wody, mającej właściwości mineralne i lecznicze. Zaczęło się w latach 1959 - 1960. Wtedy wykonano w Mielniku pierwszy i jak na razie jedyny odwiert (w okolicy ul. Brzeskiej), mający na celu faktyczne zbadanie geologii gruntu. Potwierdziło się wówczas, że pod Mielnikiem jest wodny potencjał. Na ostatniej sesji rady gminy Mielnik, 7 września, przedstawiono radnym zarys ewentualnych działań i kierunków, które gmina musiałaby spełnić, aby uzyskać status uzdrowiska. Jak wyjaśnił sekretarz gminy, Piotr Wysocki - zgodnie z ustawą o lecznictwie uzdrowiskowym (...) - granice obszaru, któremu nadaje się status uzdrowiska albo obszaru ochrony uzdrowiskowej pokrywa się z granicami administracyjnymi gmin, miast itd. Status uzdrowiska może być nadany obszarowi, który: posiada złoża naturalnych surowców leczniczych o potwierdzonych właściwościach leczniczych, posiada klimat o właściwościach leczniczych, na jego obszarze znajdują się zakłady i urządzenia lecznictwa uzdrowiskowego, spełnia wymagania w stosunku do środowiska oraz posiada infrastrukturę techniczną w zakresie gospodarki wodno - ściekowej, energetycznej, transportu zbiorowego oraz odpadami. Kiedy niektórzy radni i zebrani na sali usłyszeli te warunki, to miny im zrzedły.
Trzeba potwierdzić potencjał - Jeśli spełnimy te pięć punktów, to możemy marzyć o statusie gminy uzdrowiskowej. Potencjalnie do uzyskania takiego statusu warunki mamy, czyli ta woda jest. Na pewno tak było w latach 1959 - 1960, kiedy wykonano odwierty. Czy tak samo jest teraz? Trzeba to potwierdzić - podsumował sekretarz Wysocki. Projekt prac geologicznych byłby pierwszym etapem działań. To nieznaczny koszt - ok. 5.000 zł. Kolejny etap - wykonanie dwóch odwiertów. Jeden musiałby być eksploatacyjny, drugi - zatłoczeniowy, bo to, co zostałoby pobrane z ziemi, musiałoby się w niej z powrotem znaleźć. Warto odnotować, że w 1960 r. wykonano odwiert na głębokość 1.813 m. Badanie geologiczne wykazało, że w ziemi znajdują się 3 piętra wody. Analiza wody pobranej z różnych warstw wykazała, że w pierwszej - położonej najwyżej, znajdują się słodkie wody opadowe, w drugiej wody lekko zmineralizowane, zaś w trzeciej - na głębokości od ok. 1.600 do 1.813 metrów - o dużym stopniu zmineralizowania, nadające się do lecznictwa uzdrowiskowego. I jeszcze jedna ważna kwestia - ta trzecia najważniejsza warstwa wody prawdopodobnie nie znajduje się tylko pod gminą Mielnik, lecz to ogromne jezioro sięgające od Białorusi po sporą część Polski. Tak więc teoretycznie woda ta jest również pod innymi miejscowościami powiatu siemiatyckiego, a nawet dalej, lecz gmina Mielnik jest w uprzywilejowanej sytuacji, bo tam pod koniec lat 60-tych wykonano pierwsze odwierty. - Z kolejnych badań i analiz tej wody wynika, że najlepiej nadawałaby się ona jako mineralna woda butelkowa - mówił podczas sesji sekretarz. Dwa miliony na odwierty Co więc Mielnik może zrobić, by walczyć o tę wodę? Pierwszym etapem jest uzyskanie koncesji na wykonanie kolejnych odwiertów. Gmina nie uzyska na to pozwolenia. Trzeba stworzyć spółkę prawa handlowego lub konsorcjum firm. Koszt jednego odwiertu to milion zł. Do tego dochodzą koszty energii elektrycznej. Pocieszające jest to, że kolejne odwierty nie muszą być wykonane w miejscach z końca lat 60-tych, lecz w dowolnym miejscu. Tamte odwierty zostały zaślepione betonem. Już ich nie ma. I jeszcze jedna sprawa. Na obszarze uzdrowiska lub ochrony uzdrowiskowej wydziela się 3 rodzaje stref ochronnych. Strefa "A" obejmuje obszar, na którym są zlokalizowane lub planowane zakłady i urządzenia takiego lecznictwa i obsługi turysty, jednocześnie zabrania się lokalizacji uciążliwych obiektów dla środowiska i nawet prowadzenia działalności rolniczej. W strefie "B" udział terenów zielonych musi wynosić nie mniej niż 55 % i też nie może ona wywierać negatywnego wpływu na właściwości lecznicze uzdrowiska. Strefa "C" ma zachować naturalne walory krajobrazowe i klimatyczne. Jakiś czas temu rada gminy uchwaliła przystąpienie do opracowywania planu zagospodarowania przestrzennego i - jak zaznaczył Wysocki - warto w nim ująć wszystkie te strefy. Podsumowując - na dziś gmina Mielnik nie spełnia wszystkich warunków, aby uzyskać status gminy uzdrowiskowej. Są tylko złoża naturalne i wyniki badania powietrza, które potwierdziły jego czystość. Brakuje zakładów oraz urządzeń lecznictwa uzdrowiskowego (basen jest planowany), nie ma uregulowanej gospodarki ściekowej i kanalizacyjnej. Mielnik Zdrój? Ze statusem gminy uzdrowiskowej wiążą się znaczne korzyści. Status gminy uzdrowiskowej przyciąga turystów, dzięki czemu rosną portfele świadczących różne usługi. Wtedy śmiało można też powiedzieć, że gmina się rozwija. Dodatkowo gmina pobiera opłatę uzdrowiskową, co zwiększa jej budżet. Do nazwy miejscowości, w której granicach administracyjnych znajduje się obszar uzdrowiska, może zostać dodany odpowiednio wyraz "ZDRÓJ", "CIEPLICE", albo "UZDROWISKO TERMALNE", w zależności od właściwości wody. Prawda, że ładnie by brzmiało - "MIELNIK ZDRÓJ"? Większa promocja Wójt Wichowski zaproponował: - Jako gmina nie możemy sami nic zrobić. Nie mamy też własnego gruntu pod dalsze działania. Dlatego trzeba skupić się na tym, aby pomóc innym potencjalnym kontrahentom, którzy chcieliby w sprawie tej wody coś robić. Radny Jan Zduniewicz: - Straciliśmy trochę lat w zakresie promowania naszych podziemnych walorów. Teraz być może przebieralibyśmy w ofertach, a nie zastanawiali się co robić. Powinniśmy bardziej promować ten potencjał, zamieścić informacje w internecie - że jesteśmy bogaci w taką wodę i że mamy tereny do inwestowania. Trzeba zacząć dobrze się sprzedawać.
Komentarze