Reklama

Mielnik powodem sensacji w Bielsku Podlaskim

MKS Mielnik w bieżącym sezonie IV ligi walczy o utrzymanie. Mielnik lepiej radzi sobie na boisku przeciwnika. W meczu 12 kolejki zespół o ligowe punkty rywalizował z Turem Bielsk Podlaski, który na własnym stadionie nie przegrał jeszcze ligowego spotkania. Mielnik na boisku rywala odniósł dwa zwycięstwa pokonał 2:1 KS Śniadowo oraz 1:0 Biebrzę Goniądz.

       Defensywna taktyka przyniosła pożądany skutek. Goście  przez całe spotkanie zachowali czyste konto oraz strzelili zwycięskiego gola. Decydująca bramka padła w 26 minucie spotkania. W tym czasie długie podanie z głębi obrony trafiło do Żornaczuka. Ten będąc sam na sam uderzył technicznie, nie dając szans Bondziulowi na skuteczną interwencję.

- Dzisiejszy wynik można uznać za małą sensację. Ten mecz pokazał, że potrafiliśmy jako grupa pozbierać się po dwóch dotkliwych porażkach 2:10 na własnym stadionie. Mecz z Turem pokazał, że idziemy w dobrym kierunku. Taki pojedynek był nam bardzo potrzebny, zwłaszcza w sferze emocjonalnej. Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, gdyż będzie to bodziec na kolejne mecze z wymagającymi przeciwnikami w IV lidze. Nasza drużyna bywa trochę nieprzewidywalna. Na każdy mecz muszę szukać innych ustawień oraz nie mam wszystkich zawodników do dyspozycji. Tur grał fajną piłkę, ale to my zostawiliśmy więcej zaangażowania na boisku i wygraliśmy ten mecz. Nasz cel na ten sezon nie uległ zmianie, nadal walczymy o utrzymanie – mówi Radosław  Kondraciuk, trener MKS Mielnik.

Reklama

       Tur w pierwszej połowie stworzył dwie groźne okazje do zmiany wyniku. Obie miały miejsce za sprawą Zawadzkiego w 18 oraz 36 minucie. W obydwu przypadkach skutecznie interweniowali obrońcy przyjezdnych. W drugiej połowie w 52 minucie niekorzystny wynik zmienić mógł Pęza. Sześć minut później gospodarze rozegrali rzut rożny przed polem karnym Mielnika. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Niemczynowicz. Piłka jednak nie chciała wpaść do bramki przeciwnika. Niemczynowicz starał się zmienić obraz spotkania. Swoje szanse miał w 77 oraz 80 minucie meczu. Obie próby okazały się nieskuteczne. Po 90 minutach Tur przegrał po raz pierwszy na własnym stadionie 0:1.

Bielsk Podlaski, 13.10.2018 – IV liga

Reklama

Tur Bielsk Podlaski – MKS Mielnik 0:1 (0:1)

Bramka: Żornaczuk 26.

Tur: Bondziul – K.Kulikowski, Lewczuk, Falkowski, R.Kulikowski - Popiołek (71.Fiedorowicz), Łochnicki, Niemczynowicz, Zawadzki (85. Kwiatkowski), Pęza - Daniłowski (61.Stypułkowski).

Mielnik: Stefańczuk – Treszczotko, Borowy, Podoliński (70. Wielogórski), Gajewski (64. Romaniuk), Mazur, Rycerski, Karpiszuk, Gronowski, Pawluczuk (85. Niewiński), Żornaczuk.

Michał Kruk, fot MK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama