Budowa kładki pieszo-rowerowej nad Bugiem w Niemirowie stoi pod znakiem zapytania. Koncepcja projektu „Trasy rowerowe w Polsce Wschodniej – województwo podlaskie” zakłada projekt ścieżki rowerowej oraz miejsca obsługi rowerzystów.
Kładka pieszo-rowerowa biegnąca przez rzekę Bug, łącząca miejscowości Niemirów (gm. Mielnik) i Gnojno (gm. Konstantynów), na pewno uatrakcyjniłaby region. Do chwili obecnej, od stycznia 2013 r., opracowano koncepcję architektoniczno-techniczną oraz dokumentację projektową, z którą w postępowaniu, z najkorzystniejszą ofertą wystąpiła firma Mosty Wrocław. Kładka miałaby powstać do końca 2015 r. W projekcie jej wielkość jest imponująca. Ma 3,5 m szerokości i prawie kilometr długości. Stanie na ponad 90-metrowych przęsłach i będzie udostępniana nie tylko dla ruchu pieszo-rowerowego, ale również w wyjątkowych okolicznościach dla pojazdów uprzywilejowanych. W całym procesie realizacji budowy kładki, gdy już projekt jest gotowy, jedynie trzeba wyłonić wykonawcę. Dlaczego więc wójt Mielnika, Adam Tobota wstrzymuje się z jego realizacją? Sam wójt nie chce wypowiadać się w tej sprawie.
- Projekt pierwotny wynosił 3,5 mln zł, później ta kwota wzrosła do 7 mln zł. Aktualnie wynosi 20 mln zł. Do końca 2015 r. projekt ma być rozliczony. Wójt Gminy Mielnik nie posiada pełnej dokumentacji, która powinna być załączona do projektu, m.in. pozwolenia na budowę. Jest to rozmach inwestycyjny. Po pierwsze brakuje pieniędzy na realizację, a po drugie czasu – mówił rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku, Jan Kwasowski.
Jaka jest główna przyczyna tak znacznego wzrostu kosztów budowy kładki pieszo-rowerowej? I czy inwestycja dojdzie do skutku?
- To jest właśnie pokłosie konkursu. Do momentu przystąpienia do niego nie mieliśmy pełnej wiedzy o inwestycji. Projektanci biorą najważniejsze informacje pod uwagę, które pozwalają na ocenę kompleksową. A zwiększenie kosztów wynika z braku badań gruntowych, które automatycznie zwiększają koszt budowy, bo projektant nie był w stanie doszacować projektu budowlanego fundamentów. Drugim powodem, dla którego koszty wzrosły jest to, że konkurs obejmował tylko samą kładkę. Nie było mowy o odcinku ścieżki rowerowej, a to również generuje koszty – mówi Wojciech Barcik z biura projektowego „Mosty Wrocław”.
Postępowanie przetargowe ostatecznie ma być przeprowadzone pod koniec listopada 2014 r. Jeśli uda się je przeprowadzić w terminie, to jest duże prawdopodobieństwo, że inwestycja zostanie zrealizowana. Ale jeżeli wójt gminy nie wywiąże się z terminu, to straci dofinansowanie i możemy zapomnieć o kładce pieszo-rowerowej.
Natalia Gontarz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze