Pomimo, że to niby kanalizacja jest priorytetem w Mielniku, to jakoś nikt nic o niej nie mówi. Po raz kolejny zaś najgorętsza dyskusja dotyczy nieudanej, chyba już można tak powiedzieć, inwestycji „Park Trylogia”. Radnym i mieszkańcom żal pieniędzy wydanych na promocję nieistniejącego parku.
W wolnych wnioskach temat podjął radny Troc: - Chciałbym nawiązać do Trylogii. Nic oprócz tego, że przetarg został unieważniony nie usłyszeliśmy, a przecież takie środki zostały zaangażowane. Łopata nawet nie została wbita, a już była reklama, stworzona strona trylogia.eu, dużo ludzi zaangażowanych, niektórzy już nawet odeszli z pracy. Na przykład dyrektor GOKSiR, który był chyba najbardziej kompetentną osobą. Ale też Marek Twardowski, Rozalia Mancewicz, którzy promują, czy promowali Trylogię. Były konferencje, wystawy. Czy była aż taka potrzeba zaangażowania „piaru” w to przedsięwzięcie? Panie wójcie, nie usłyszeliśmy co dalej, czy jest czas pomału się wycofywać i w jaki sposób? Niech pan powie co dalej, co dalej z tym projektem? Na stronie trylogia.eu dalej jest informacja, że poszukujemy inwestorów na usługi hotelarskie. Czy to, co tam jest napisane na tych stronach jest aktualne?
Wójt nie był wylewny w odpowiedzi:
- Niewiele mogę powiedzieć więcej, niż to, co powiedziałem na komisjach. Szukamy możliwości rozwiązań na teraz, jak również możliwości realizacji na przyszłość. I to wszystko, taka jest na dzień dzisiejszy informacja.
Ile pieniędzy wydano już na Trylogię?
Andrzej Maruszeczko: - Czy pan, panie wójcie, ma zamiar podjąć się takiego zadania i policzyć wszystkie koszty poniesione do tej pory na Trylogię? Nie tylko na projekt, ale wszystko - koszty geodezyjne, umowy o dzieło, umowy zlecenia, z reklamą i delegacjami. Czy pan, jako wójt, wie ile to kosztowało i czy mógłby pan poinformować o tym radnych, jak i mieszkańców gminy?
Wójt: – Nie mam zsumowanych kosztów. Jeśli zdecyduję, że będą mi one niezbędne, to zrobimy to.
- Radni uchwalają budżet, więc powinni wiedzieć, na co idą budżetowe pieniądze. To nie jest kwestia „mi”, tylko kwestia „nam” - kontynuował Maruszeczko. Poparł go radny Kożuchowski: - W statucie jest powiedziane, że organem kontrolnym jest rada gminy, więc chyba rada powinna być poinformowana, na co idą pieniądze z naszego budżetu.
- Wszystkie wydatki główne są informacją publiczną, można o taką informację wystąpi. - bronił się Tobota.
Radna Boguszewska: - Wystąpiłam o informację publiczną, ale jej nie otrzymałam. - Odpowiedzieliśmy dokładnie to, o co pani prosiła i to, co mogliśmy zgodnie z prawem podać – odpowiadał wójt.
My, dziennikarze, kiedy chcieliśmy poznać miesięczne wynagrodzenie kajakarza, który „promuje” gminę usłyszeliśmy, że „to umowa dżentelmeńska” i „o pieniądzach się nie rozmawia”. Okazało się jednak, że „dżentelmeńska umowa” warta jest 2.000 zł miesięcznie.
Wieszczenie katastrofy
Krzysztof Nikitorowicz: - Agonię parku Trylogia odkłada pan w czasie. Mówi pan, że poszukuje inwestorów, a z tego co wiem, to inwestorów poszukuje się na etapie aplikowania o środki, a nie teraz, kiedy okazuje się, że brakuje. No bo co by to było - jest te 30 milionów, brakuje 5 milionów i pojawia się inwestor. Jest takim „języczkiem uwagi”, za te 5 milionów żąda połowy udziałów w przedsięwzięciu. Proszę społeczeństwa nie czarować. Ja panu powiem jaki jest scenariusz, o którym zresztą pan wie. Pan czeka na decyzję marszałka, który podejmie decyzję na tak lub nie, ona będzie negatywna. Z punktu widzenia dla społeczeństwa będzie to piękna katastrofa, wielka kompromitacja dla całego społeczeństwa. My będziemy pokutować za to długi czas, bo nikt nie będzie poważnie traktował gminy Mielnik. Skoro panu są powierzane takie pieniądze, trzeba dołożyć staranności, by je dobrze wykorzystać, a tu dochodzi do sytuacji co najmniej wstydliwej. Słoneczne dachy Mielnika. Liczył pan na kolejny cud? Tego cudu też nie będzie, trzeba było brać przykład z gminy Drohiczyn, ale pan miał inne priorytety. Tak samo z ośrodkiem lecznictwa - też liczymy na cud, stary rynek i jego „przebudowa” - doliczyłem się 10 słupków i 20 przęseł i to cała przebudowa parku.
- Panie sympatyczny Krzysztofie - ironicznie odpowiedział wójt (pan Nikitorowicz uważany jest w Mielniku za „sympatyka” udzielającego się na naszym forum - AK) - dołożę starań, by doszło do realizacji Trylogii, jeśli nie uda się w tym roku, to by udało się w przyszłości. Było mi niemiło słuchać pana wypowiedzi, jednak słuchałem z dużą uwagą i muszę dodać, że pomimo kosztów poniesionych na Trylogię, ten zespół pracowników, którym kieruję przez 2,5 roku zdobył prawie 14 milionów dla gminy, również na inne inwestycje. Pana żona, jak pisała projekty przez 8 lat ostatnich, pozyskała dla gminy 4 miliony.
- Panie wójcie, proszę bez personalnych i wirtualnych wycieczek! Proszę nie uprawiać demagogii!
Zwolnienia
Andrzej Maruszeczko poruszył też kwestię zwolnienia szkolnej pedagog, zdaniem grupy inicjatywnej w odwecie za udział członków rodziny w referendum o odwołanie wójta:
- Mam pytanie do dyrektora szkoły - ile szkoła zaoszczędziła wskutek zwolnienia szkolnego pedagoga? Bo taki argument jest podawany jako przyczyna zwolnienia pani pedagog. Dla nas to jest dziwne - budżet nie zakładał oszczędności, a pani mówi, że zwolnienie nastąpiło z powodu dyscypliny finansowej. Stąd moje pytanie - ile szkoła zaoszczędziła? Nie potrafi pani powiedzieć czy to 2 złote czy więcej?
- 36 tysięcy, ale to w przyszłym roku zaoszczędzimy - dość nerwowo odpowiadała dyrektor Sawczuk - Teraz odprawę musimy zapłacić…
Sprzedane promy
W wolnych wnioskach radny Troc ustosunkował się do informacji wójta o zamiarze sprzedaży jednego ze szkolnych autobusów: - W tej chwili na dowóz dzieci jest umowa z PKS, ale czy mamy pewność, że ten system na dłuższą metę się sprawdzi? Tak łatwo sprzedamy autobus, a nikt go za darmo nam potem nie da. Był pan niechętny pozbywania się majątku gminy, a teraz dowiadujemy się, że nowe promy są sprzedane, nawet nie zostały zwodowane.
Wójt nic nie odpowiedział.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze