Temat budowy oczyszczalni ścieków w Mielniku przewija się już od kilku ostatnich lat. Obecnie ścieki z całej gminy są dowożone do oczyszczalni w Siemiatyczach, a wcześniej do Nurca Stacji.
Warto przypomnieć, że w pierwszej wersji zaproponowanej przez wójta oczyszczalnia miała stanąć przy wjeździe do Mielnika od strony Siemiatycz, między szosą a Bugiem, tuż obok sosny - pomnika przyrody. Taka lokalizacja spotkała się z protestem części mieszkańców Mielnika i Osłowa oraz radnych. Protestujący zarzucali wójtowi, że planowana inwestycja zniszczy nieodwracalnie walory krajobrazowe i przyrodnicze doliny Bugu w Mielniku. Umiejscowienie oczyszczalni na terenie zalewowym to ryzyko katastrofy ekologicznej, której skutków nie sposób przewidzieć. Podczas sesji w grudniu 2006 r. nowo wybrani rajcy na wniosek radnego Adama Toboty rozpatrzyli zasadność umiejscowienia oczyszczalni przy sośnie. Wówczas 13 głosami za i 2 przeciw radni zadecydowali o zmianie lokalizacji tej inwestycji. Zgodnie z decyzją rady oczyszczalnia miała być przeniesiona na drugą stronę drogi i schowana wśród lasu. Po głosowaniu wójt Eugeniusz Wichowski wspomniał, że jest to opinia radnych, której on jako wójt nie musi przyjmować, ale w tym przypadku przychyla się do wniosku radnych i jest za zmianą lokalizacji oczyszczalni. W ostatnim czasie na terenie, gdzie ma powstać oczyszczalnia wycięto drzewa. W tym roku gmina uzyskała też pozwolenie na budowę obiektu. Będzie się on znajdował w odległości około 25 - 30 metrów od drogi powiatowej. - Czy oczyszczalnia zostanie wybudowana w miejscu wcześniej zaakceptowanym przez radnych i mieszkańców? - Tak, obecna lokalizacja została zaakceptowana przez radnych i mieszkańców. Mieliśmy wcześniej protesty przy lokalizacji przy sośnie, ale jest to już historia. Jesteśmy właścicielem tej nowej nieruchomości i ostatnio prowadziliśmy wycinkę drzew, przygotowując teren pod przyszłą inwestycję - mówi Tomasz Gorochowicz, zastępca wójta gminy Mielnik. - Uzyskaliśmy już prawomocne pozwolenie na budowę i czekamy, kiedy będzie można składać wnioski do unijnego programu PROW. Chcemy uzyskać z zewnątrz dofinansowanie na ten cel. Złożyliśmy do starostwa wniosek o wydanie pozwolenia na budowę sieci kanalizacyjnej. Jednak na dziś jeszcze decyzji w tej sprawie nie otrzymaliśmy.
Niektórzy mieszkańcy nieoficjalnie opowiadają, że budynek oczyszczalni zgodnie z wolą radnych miał być bardziej schowany w głębi terenu, a jakimś sposobem w planach prawdopodobnie przesunął się w kierunku drogi. Prawda to, czy pogłoska? Czas najwyższy, by gmina uważana za najbogatszą w naszym powiecie w XXI wieku miała wreszcie własną oczyszczalnię ścieków i kanalizację sanitarną.
Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze