Jakie zmiany czekają gminę Mielnik? Czy już jakieś zaszły? Co z obietnicami wyborczymi? O tych sprawach rozmawiamy z nowym wójtem Adamem Tobotą. - Jakie były pańskie pierwsze decyzje? - Wiązały się one z określeniem najpilniejszych działań na pierwszy miesiąc pracy. Największym zaskoczeniem okazało się to, że informacje udzielane przez mego poprzednika, jeszcze przed wyborami, dotyczące przyznanych gminie środków na budowę kanalizacji w Mielniku, okazały się nieprawdziwe. Nie otrzymamy na tę inwestycję ani złotówki, gdyż dokumentacja okazała się niezgodna ze stanem rzeczywistym i została zakwestionowana. To dla mnie spore wyzwanie, by jednak jeszcze w tym roku zdobyć potrzebne dofinansowanie do tej inwestycji. Podjąłem również decyzję o skromnym wystroju świątecznym, a nie chciałem zbyt pochopnie wydatkować na to pieniędzy. Postaraliśmy się, żeby wystrój świąteczny, choć skromny, to jednak został wykonany przy prawie wszystkich świetlicach wiejskich. W Mielniku również pod tym względem było skromnie. Przez ten rok opracujemy projekt dekoracji bożonarodzeniowej i karnawałowej. Zmiana na kolejne święta powinna być widoczna. Rozpocząłem również rozmowy z dyrekcją PKS odnośnie przywrócenia kilku kursów do naszej gminy oraz działania związane z rozszerzeniem usług medycznych w ośrodku zdrowia w Mielniku. - Mieszkańcy zgłaszali do nas problemy z odśnieżaniem. - Do mnie takich sygnałów dotarło zaledwie kilka. Owszem, nie zawsze wszystko i w porę można odśnieżyć do stanu idealnego. Sprzęt naszego zakładu komunalnego, zgodnie z porozumieniem podpisanym z powiatem, odśnieżał w pierwszej kolejności drogi powiatowe. System odśnieżania jest dobry, ale musimy jeszcze poprawić jakość wykonywanej pracy. - Jakie będą kolejne ważne decyzje? - Priorytetem jest budowa kanalizacji pod oczyszczalnię, jednak termin realizacji, ze wspomnianych powodów, opóźni się. Ważną decyzją będzie powołanie zespołu specjalistów do opracowania 30-letniego planu rozwoju gminy Mielnik. Kolejną - określenie koniecznych działań w sprawie wydobycia wód leczniczych i osiągnięcia przez Mielnik statusu miejscowości uzdrowiskowej. Być może będzie też zmiana odnośnie lokalizacji Dni Mielnika i Dialogów Muzycznych. W najbliższych dniach i tygodniach zapadną ostateczne decyzje odnośnie tych spraw. - W innym miejscu Dni i Dialogi? Gdzie i dlaczego? - Na razie powiem tyle: teren objęty Naturą 2000 chciałbym włączyć w przyszłości do Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, stąd m.in. wynika potrzeba zmiany lokalizacji tych imprez. - Wspomniał pan, że ma powstać zespół do opracowania planu rozwoju. Po co zwiększać biurokrację? - Powstaną dwa zespoły. O pierwszym wspomniałem. Drugi będzie do spraw wydobywania wód uzdrowiskowych oraz budowy zaplecza sanatoryjno – rekreacyjnego. Uważam, że takie zespoły muszą powstać, by dogłębnie zająć się przyszłością gminy Mielnik. Będą składać się głównie ze specjalistów różnych dziedzin. Pracę zespołów wspierać będziemy poprzez udział społeczników, radnych i pracowników urzędu. Nie trzeba będzie tworzyć nowych miejsc pracy w urzędzie. Zespołami będzie kierował Piotr Wysocki - sekretarz gminy. - Co z przekazaniem dla ZGK obiektów administrowanych dotychczas przez GOKSiR? Czy zajdą zmiany w funkcjonowaniu zakładu, od dawna zapowiadane? - Przewidujemy zmiany w funkcjonowaniu zakładu, jak również innych jednostek. Dziś nie powiem jeszcze dokładnie, jakie konkretnie będą to zmiany oraz kto i w jaki sposób będzie zarządzał stadionem, hotelem i domkami. Rozpoczynamy dopiero pracę związaną z przygotowaniem zmian, więc za wcześnie mówić o szczegółach. - Chyba najwyższy czas na konkrety w tym zakresie. Przecież takie zakłady nie mogą już wykonywać zleceń zewnętrznych, a hotelarstwo to usługa zewnętrzna. - Zgadza się. Znajdziemy najbardziej optymalne rozwiązanie. - A może po prostu wójt nie ma na to pomysłu? - Zapewniam, że pomysły są. Jednak ostateczna decyzja musi być najlepsza z punktu widzenia gminy. Powiem tak – na pewno będzie reorganizacja. - Kto będzie zastępcą wójta? - Zmiana na tym stanowisku będzie. W miniony czwartek odwołałem pełniącego dotychczas funkcję zastępcy wójta pana Tomasza Gorochowicza, jak również rozwiązałem z nim stosunek pracy. O decyzji powołania zastępcy poinformuję redakcję, jak również mieszkańców naszej gminy. - Czy będą inne zmiany personalne? - Tak. Nowe wyzwania rodzą nowe potrzeby, w tym również kadrowe. Na pewno wkrótce będzie konkurs na stanowisko dyrektora zakładu komunalnego. Będziemy chcieli go rozstrzygnąć w pierwszym kwartale. Wkrótce ogłosimy nabór na stanowisko do spraw inwestycji, gospodarki gruntami i gospodarki komunalnej. Kolejne zmiany personalne nastąpią w miarę potrzeb i zadań. - A co z ośrodkiem kultury i muzeum? - Będę chciał oddzielić kulturę od sportu. Na razie tyle odnośnie GOKSiR. Jeśli zaś chodzi o muzeum, to skupimy się na szczegółowym zaplanowaniu jego funkcjonowania po zakończeniu budowy. Do końca stycznia powołam pełnomocnika, którego zadaniem będzie organizacja rady programowej tej placówki i opracowanie szczegółowego programu jej funkcjonowania. Z mielnickiego punktu widzenia musimy wyeksponować, przekazane nam przez Henryka Musiałowicza, obrazy i rzeźby. Chcemy też pokazać kredę, geologię, naturę, nasze dziedzictwo kulturowe. O konkretach porozmawiamy za jakiś czas. - Czy jakiekolwiek planowane inwestycje zostaną zmienione, np. odnośnie lokalizacji, terminu, zakresu? - Trudno powiedzieć. Czas pokaże. Robimy przegląd planów. Decyzja zapadną po konsultacjach z radą. - Dziękuję za rozmowę.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze