Reklama

Mielnicka kreda

08/02/2005 23:20
Natura nie poskąpiła Mielnikowi surowca mineralnego, jakim jest kreda. Jej złoża zaczęto eksploatować już w XVI wieku. Prawdopodobnie w rosyjskim słowie "mieł"- kreda należy doszukiwać się etymologii nazwy miejscowości. Mielnicka kreda pochodzi z okresu czwarto- i trzeciorzędu.
          Obecnie eksploatacją i przeróbką kredy w Mielniku zajmują się Mielnickie Zakłady Kredowe, Jest to jedyne w gminie przemysłowe przedsiębiorstwo produkcyjne. Kopalnia w Mielniku jest również jedyną czynną odkrywkową kopalnią kredy w Polsce! Z tych powodów rozmawiam z kierownikiem zakładów, inż. Józefem Drywulskim. Kierownik zakładu jest absolwentem Wydziału Elektroniki Systemów Informatycznych Politechniki Warszawskiej. Wcześniej pracował w siemiatyckim Hortexie, później w firmie Hoop.

          - Ile osób pracuje w zakładach kredowych?
          - Obecnie pracuje tutaj 29 osób, z tym, że w okresie letnim zatrudniamy dodatkowo pracowników sezonowych. Latem jest duże zapotrzebowanie rolników na kredę, więc ruch jest większy, a w konsekwencji mamy więcej pracy. Dodam, że pracujemy w ruchu ciągłym, tzn. trzy zmiany po osiem godzin, siedem dni w tygodniu.
          - Jaki asortyment oferują zakłady?

          - Produkujemy różny surowiec: od wysoko specjalistycznej kredy technicznej, po agrocarb, który jest zwykłą kopaliną na użytek rolników.
          - Jaki proces przechodzi kreda po wydobyciu?

          - Jest to uzależnione od rodzaju surowca, najprostszą przeróbkę ma właśnie agrocarb. Jest on hałdowany na kopalni, następnie przesiewany przez sito i już może być ładowany na samochód. Jeśli chodzi o kredę techniczną, proces ten jest dłuższy. Wcześniej jest ona suszona w piecu gazowym, a następnie rozdrobniona w młynie młotkowym. Później przechodzi przez sita i separator. Następnie jest już proces pakowania. Używamy  ekologicznych worków papierowych.
          - Czy proces ten jest zautomatyzowany?

          - Tak, ciąg technologiczny wraz z załadunkiem obsługują tylko trzy osoby. Wszystko kontroluje struktura nadzoru w postaci sterowników programowych. Technika ta jest na miarę XXI wieku. Niewiele zakładów przetwórstwa tego typu, może pochwalić się technologią, jaką mamy tutaj w Mielniku.  Produkujemy miesięcznie 4,5 tys. ton gotowego wyrobu.

          - Jakie zastosowanie oprócz rolniczego ma mielnicka kreda?
          - Bardzo szerokie, rolnicy potrzebują jej do odkwaszania gleby, która na naszych terenach ma niestety wysoki poziom kwasowości. Używając kredy właśnie w tym celu, rolnicy stosują w konsekwencji mniej nawozów sztucznych. Oprócz tego kredę stosuje się do produkcji cementu, kostek brukowych, opon, produktów z tworzyw sztucznych. Stosowana jest też do... produkcji soków i napojów. Kreda pastewna jest najtańszym źródłem wapnia i dlatego w połączeniu z przydatnością rolniczą znajduje szerokie zastosowanie w produkcji mieszanek paszowych dla zwierząt.  Zastosowań kredy jest naprawdę wiele. Jedna z firm budowlanych, która nie jest jeszcze znana na naszym rynku lokalnym, produkuje dachówki włóknisto - cementowe, w składzie których jest powyżej 10% zawartości kredy. Nowością jest też nowe zastosowanie kredy, a mianowicie do odsiarczania spalin. Krótko mówiąc, kreda może ratować nasze środowisko naturalne. Nie zapominajmy też o szkolnym przeznaczeniu kredy.
          - Kim są odbiorcy?

          - Oprócz rolników indywidualnych z naszego terenu przyjeżdżają też rolnicy z Polski, m.in.  z  Poznania, Radzynia Podlaskiego, Dzierżanowa. Odbiorcami są również wyspecjalizowane firmy.
          - Czy zakłady mają plan rekultywacji gruntów wokół kopalni?

          - Każda kopalnia, która przewiduje wydobycie odkrywkowe, musi posiadać taki plan. Nasz zakład niniejszy plan ma stworzony, zatwierdzony i sukcesywnie realizowany. Na kopalni można zobaczyć część drzew, które tam rosną, jest to właśnie rekultywacja gruntów. Oczywiście, jak szybko będziemy eksploatować kredę, tak będziemy wchodzić w określone fazy rekultywacji.
          - Widzę przed sobą ciekawe skamieniałości. Może pan zdradzić, co to jest?

          - Kiedyś był tutaj ocean, później lodowiec. Znaleziono wiele cennych okazów. To, co pani trzyma w rękach, to jeżowiec ukryty w skale. Na pewno panią zaskoczę, jeśli powiem, że ma. trzy miliony lat!
          - Czy zakłady kredowe odwiedzają wycieczki szkolne, geolodzy?

          - Cały czas. Jest to specyficzny rodzaj złoża, dlatego nasz zakład jest atrakcyjny. Geolodzy znajdują tutaj bardzo ciekawe wykopaliska, np. zęby rekinów. Nie znaleziono jeszcze dinozaura, ale wszystko przed nami. Na pewno poinformuję was o tym wydarzeniu.
          - Wszystkie złoża kiedyś muszą się wyczerpać. Na ile lat wystarczy kredy w Mielniku?

          - Jest to dość duże złoże, ale myślę, że przy dzisiejszym poziomie wydobycia, zwiększając je  nawet o 10, 20%,  kredy powinno wystarczyć na jakieś kilkadziesiąt następnych lat.

          Iwona Sawicka, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. IS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama