...Tylko tam, gdzie pójdzie procesja? Ostrzegamy mieszkańców innych miejscowości i turystów, którzy mają zamiar przejeżdżać przez Siemiatycze.
Na siemiatyckich ulicach brak jest poziomych znaków drogowych. Nie chodzi o przejścia. Bak jest linii dzielących ulicę na pół czy linii dzielących jezdnię na dwa pasy. Dwa tygodnie temu jeden z mieszkańców powiatu siemiatyckiego stracił prawo jazdy za przekroczenie ciągłej linii, której de facto... nie ma. „Stracił” to może za mocne słowo, tę kwestię rozstrzygnie sąd grodzki, do którego policja skierowała sprawę. Poza tym na sytuację złożyły się inne okoliczności. Niemniej człowiek nie krył rozgoryczenia: – Nie jestem stąd, prawo jazdy mam od dwóch miesięcy. Na rondzie zatrzymała mnie policja. Powiedzieli, że naruszyłem prawo o ruchu drogowym, że spowodowałem zagrożenie, bo przekroczyłem linię ciągłą. Ale przysięgam, że tam żadnej linii nie ma. Wy może jeździcie na pamięć...
Linii nie ma rzeczywiście, zresztą nie tylko tam. Zarządcą drogi przy Placu Jana Pawła II jest GDKiA. Kiedyś przed przypadającym 1 maja Świętem Pracy odmalowywano wszystkie znaki poziome i krawężniki. W tym roku przed Bożym Ciałem pracownicy siemiatyckiego oddziału odmalowali linie na jezdni i pasy dla pieszych na ul. Górnej (którą szła procesja). Skoro teraz modne jest malowanie poziomych oznaczeń na ulicach przed świętami religijnymi, to podpowiadamy, że najbliższe duże święto to odpust w parafii prawosławnej śww. app. Piotra i Pawła. Już 12 lipca. Tylko że procesja rondem nie idzie...
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Komentarze