Reklama

Mała wieś Sasiny

25/07/2011 23:09
Sasiny w gminie Boćki wyglądają na zapomnianą wieś. Mikołaj Nikołajuk sołtysuje tam już 28 lat.

          - U nas tylko cerkiew odznacza się na tle reszty miejscowości. Zresztą jaka to wieś? Tylko 30 mieszkańców. W tym dwóch gospodarzy. A parafia to tylko cztery wioski.
          Na pytanie o złą jakość drogi odpowiada:
          - A kto ma to zrobić? Wcześniej była to droga gminna. Potem przemianowali ją na powiatówkę. I choć zgłaszałem, żeby położyć asfalt, to jakby nikt tego nie zauważał. Może stwierdzono, że dla emerytów i rencistów nic nie jest potrzebne. Dobrze, że chociaż nie omijają nas sklepy objazdowe. Mamy więc chleb i coś do chleba.
          Anna Bołtruciuk i Maria Jurczuk zajmują się zbieraniem, jak twierdzą, zielska. Jedna z nich ma 90, a druga 75 lat.

          - My już na emeryturze. Najczęściej to siedzimy na ławeczce i gawędzimy. Ale i pieniądz dodatkowy potrzebny. Zielska jest pod dostatkiem, więc zbieramy mlecz i skrzyp. Przyjeżdża samochód i kupuje, ale musi być towar wysuszony. Płacą różnie, ale tak około 5 zł za kilogram. Dla nas lepiej coś robić niż siedzieć.
          Z Sasin bliżej do Milejczyc niż do Bociek. Brakuje jednak tablic informujących, w którym kierunku należy jechać.

          Jacek Piotrowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama