Ile jest żurawi w Litwinowiczach? Według mieszkańców - ponad 20. Tylu nie ma w żadnej wsi w powiecie, a może i na całym Podlasiu.
Jedni mówią, że jest ich ponad 20, inni że kilkanaście. Można znaleźć też osoby, które śmiało powiedzą, że w okolicy jest ich ze 30 i wszystkie są czynne, albo "na chodzie". Sięgając zaś kilkadziesiąt lat wstecz, jak twierdzą mieszkańcy, było ich jeszcze więcej. We wsi Litwinowicze w gm. Nurzec Stacja jest ich najwięcej. Do dziś, mimo, że od lat jest tam wodociąg, żurawie nadal są cały czas wykorzystywane. Ciekawostką jest też to, że na palcach jednej ręki można tam policzyć tradycyjne studnie, te na korbkę. Takich w Litwinowiczach jest zaledwie kilka. W Polsce żurawie pojawiły się, powiedzmy, bardzo dawno. Niektóre źródła podają, że we wczesnym średniowieczu, a inne że jeszcze wcześniej. Trudno tym bardziej określić, od kiedy pierwsze żurawie są na Podlasiu albo w samych Litwinowiczach. Warto jednak wspomnieć, że żurawie niewiele różnią się od swego egipskiego poprzednika sprzed ponad 3.300 lat. Dla niewtajemniczonych warto dodać, że nabieranie wody następuje poprzez nachylenie szyi z umocowanym nad studnią czerpakiem (albo wiadrem) ku wodzie, zaczerpnięcie i uniesienie czerpaka, co jest ułatwione dzięki umieszczonemu na drugim końcu szyi obciążnikowi. Maria Strapczuk, mieszkanka Litwinowicz: - Dużo u nas tych żurawi. Kiedyś to był w każdej zagrodzie. Jest wygodny, lekki, nie trzeba wysiłku przy wyciąganiu wody - inaczej, jak z normalną studnią. Tam ciężko wodę nabierać i łańcuch długi. Ja już 37 lat tu żyję i u nas zawsze żuraw był. Anatol Lewczuk, też z Litwinowicz: - Większość żurawi jest czynnych, mój też. Korzystam z niego głównie latem. Poi się krowy - do tego jest wygodny. Na korbkę ciężej kręcić, a tak wiadro się wyciąga - ciężarek na kocu ramienia pomaga. Owszem, mam i pompę, ale rzadziej ją włączam.
Oprócz Litwinowicz, można je w większej ilości spotkać w Klukowiczach i Stołbcach, a sporadycznie w innych okolicznych wsiach. Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze