Jest w powiecie siemiatyckim drzewo, które kopie. We wsi Słochy Annopolskie dotknięcie do pnia przydrożnej lipy grozi porażeniem prądem.
Lipa rośnie tuż przy samej drodze Siemiatycze – Drohiczyn. Przez jej gęste konary biegną druty linii energetycznej. Wystarczy podczas deszczowego dnia dotknąć pnia, a można poczuć mrowienie bądź mocniejsze wstrząsy. Sołtys Jan Siemieniuk twierdzi, że kilka razy dzwonił do rejonu energetycznego, ale jak dotąd usłyszał tylko wyrazy zrozumienia, ale żadnych działań w tej materii się nie doczekał. Zdaniem sołtysa wystarczy przecinka gałęzi, aby efekt kopania ustał. A może lepiej na święta zainstalować tam lampki. Prąd będzie przecież gratis. Na drzewie nie ma licznika ani innego urządzenia pomiarowego. Jerzy Kordziukiewicz z Rejonu Energetycznego w Bielsku Podlaskim nie znał tematu. Jak twierdzi, nie miał żadnych informacji na temat tej lipy. Obiecał, że wyślę ekipę energetyków, którzy sprawdzą i ewentualnie usuną zagrożenie. Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze