Reklama

Ligowa piłka - MKS Mielnik-Puszcza Hajnówka 1:0

04/05/2007 15:43
Imponujący bilans ma jak dotychczas MKS Mielnik. W trzech rozegranych spotkaniach wiosennej rundy mielniczanie odnieśli trzy zwycięstwa i są w lidze jedynym zespołem, który wygrał w tej rundzie wszystkie dotychczasowe mecze.


          W ostatnią sobotę, 21 kwietnia, MKS Mielnik pokonał 1:0 u siebie Puszczę Hajnówka. Do wyrównania passy Hetmana Tykocin - pięciu spotkań wygranych z rzędu - osiągniętej jesienią, już niewiele brakuje.
          Wygraną mielniczanom zapewnił Robert Rokosz - w 67 min., grający w tym meczu jako prawy obrońca, zdecydował się na ofensywne wejście, ściągnął do środka, minął kilku rywali i precyzyjnie uderzył z dystansu. Piłka wpadła pod poprzeczkę obok bezradnego bramkarza gości. Akcja i gol były ozdobą meczu.
          Takich sytuacji ze strony gospodarzy, tym bardziej goli, brakowało w pierwszej połowie. MKS miał w tej części meczu lekką przewagę, ale nieporadne ataki gospodarzy dosyć łatwo rozbijali obrońcy Puszczy. Gracze MKS-u, mimo, że grali wtedy z wiatrem, dopiero w końcówce I połowy najbardziej zagrozili bramce gości. Ci jednak zdołali wybić piłkę tuż sprzed linii bramkowej. Trzeba też dodać, że Puszcza kilka minut wcześniej przeprowadziła swoją najgroźniejszą kontrę w meczu i tylko nieporadności napastnika gości MKS zawdzięczał, że nie przegrywał.
          Druga połowa to już popis gry gospodarzy. MKS, mimo, że pod wiatr, zaczął grać zdecydowanie szybciej, co zaowocowało groźnymi akcjami pod bramką gości. Gol powinien paść już w 58 min., kiedy lewą stroną uciekł gościom Bałazy i idealnie dograł do wbiegającego na siódmy metr Pawluczuka. Ten jednak przestrzelił. Gospodarze mogli podwyższyć wynik. W 81 min., również lewą stroną, przedarł się Tarasiewicz, efektownie ograł dwóch obrońców, uderzył, ale bramkarz gości obronił. Trzy minuty później minimalnie przestrzelił Rokosz. W tej części meczu goście najbardziej zagrozili w 78 min., ale świetną paradą popisał się Mińko.
          Zwycięstwo mielniczan, jak najbardziej zasłużone, po ogólnie niezłej grze, przybliżyło MKS do czołówki tabeli. W zespole gospodarzy kolejną dobrą partię rozgrywał Kowalewski, nieźle radził sobie Łempicki, dobrą zmianę dał Tarasiewicz.
          MKS: Mińko - Rokosz, Kowalewski, Sypek, Łempicki - Najdyhor, Pawluczuk, Charko (88, Miler), Jóźwiak (79, Sejbuk) - Bałazy, Żornaczuk (55, Tarasiewicz).

          Hetman Białystok - Cresovia Siemiatycze 2:0
          Drugiej porażki w tej rundzie doznała Cresovia. W sobotę siemiatyczanie ulegli 0:2 w Białymstoku Hetnamowi. To był pierwszy od trzynastu spotkań (od 8 września ubiegłego roku) mecz Cresovii, w którym siemiatyczanie nie strzelili gola.
          Trener Radosław Kondraciuk: - Jak na kadrę, którą w tym meczu dysponowałem, zagraliśmy niezłe spotkanie. Stworzyliśmy dwie dogodne sytuacje do strzelenia gola, niestety nie udało się ich wykorzystać. Gospodarze również mieli dwie takie akcje i je wykorzystali. O przegranej zadecydowały nasze błędy. My z kolei nie potrafiliśmy wykorzystać błędów rywali. Warto dodać, że w tym meczu nieźle zaprezentowali się nasi młodzi gracze.
          Maciej Wojnar: - Nie zasłużyliśmy na porażkę. To był znowu kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Niestety, już w pierwszej minucie, po indywidualnym błędzie, straciliśmy gola. Druga bramka dla Hetmana padła z karnego, po niepotrzebnym faulu. Można powiedzieć, że była to przegrana przez nasze gapiostwo. Szkoda, że przegraliśmy, bo mimo kadrowych osłabień, zagraliśmy dobry mecz.
Marcin Stypułkowski: - Posiadaliśmy optyczną przewagę. W żadnym elemencie gry nie ustępowaliśmy gospodarzom.
Cresovia: Karolczuk - Kowalczuk, Marchel, Marks, Stępkowski - Juszczyk, Wojnar, Cep (46, M. Majewski), Kościuk - Stypułkowski, Milewski.

          Młodzieżówki

          Juniorzy młodsi: MKS Mielnik - Supraślanka Supraśl 1:3 (bramka dla MKS: Wawrzyniak), Cresovia - Magnat Juchnowiec 2:0 (Żornaczuk, Sadowski),
trampkarze starsi: Cresovia - Znicz Suraż 21:0 (Gołubkiewicz 8, Szawkało 3, Zalewski 2, Kłosowski 2, P. Jaszczołt 2, Grochowski, Niewiarowski, Żero, Leśniczuk), Husar Nurzec Stacja - Włókniarz Białystok 2:0 (Miler, Mackiewicz).

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK

          Na zdjęciu mecz MKS Mielnik - Puszcza Hajnówka.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama