Reklama

Lekarze wyjeżdżają

04/08/2006 13:10
Najczęściej do pracy za granicę wyjeżdżają lekarze anestezjolodzy, ortopedzi, interniści, chirurdzy, ginekolodzy i położnicy. Najwięcej lekarzy straci Okręgowa Izba Lekarska w Gorzowie Wielkopolskim - tam o wyjazd stara się 15,8 proc. lekarzy. Okręgowa Izba Lekarska w Białymstoku ma średnią 2,9 proc. starających się o wyjazd. Jest to mniej niż średnia krajowa (4 proc.).
          - Na ogólną liczbę ok. 270 lekarzy starających się o wyjazd w naszym województwie jeden mieszka na terenie pow. siemiatyckiego. Nie ukazuje to prawdziwej skali zjawiska, ponieważ część lekarzy pracujących tam dojeżdża do pracy z innych miejscowości - taką informację przekazał „Głosowi Siemiatycz” Krzysztof Dawidowski, sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Białymstoku.

          Wyemigrować za lepiej płatną pracą planują również pielęgniarki i położne.
          - Na dzień 31 maja - jak dowiedzieliśmy się od Katarzyny Rymarczyk, specjalisty ds. rejestru pielęgniarek i położnych w Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Białymstoku (pod białostocki OIPiP podlega powiat siemiatycki) - 216 pielęgniarek i położnych uzyskało w OIPiP zaświadczenia o kwalifikacjach do wykonywania zawodu w krajach UE. Pracą w krajach UE zainteresowanych było 7 położnych. Najwięcej pielęgniarek zainteresowanych było pracą we Włoszech (121), Wielkiej Brytanii (34), Irlandii (8), Norwegii (4), Niemczech (4). Pozostałe osoby (45) deklarowały wyjazd do innych krajów, takich jak: Austria, Belgia, Dania, Francja, Holandia, Szwecja.
          Na pewno nie ukazuje to skali całego zjawiska emigracji zarobkowej. Nie każdy lekarz czy pielęgniarka starający się o zaświadczenie o kwalifikacjach, umożliwiające im pracę poza granicami Polski, wyjedzie. Można więc powiedzieć, że nie jest najgorzej, a szum medialny nie dotyczy naszego województwa.
          Trudno jednak dziwić się takim decyzjom, bo skoro Hiszpania czy Szwecja zapewnia dziesięciokrotność polskich zarobków i pomoc w zaaklimatyzowaniu się całej rodziny wyjeżdżającego lekarza... Jak twierdzą lekarze, pracujący niejednokrotnie na kilku etatach, muszą tak robić, bo z jednej pensji ciężko byłoby im się utrzymać, zapewnić byt rodzinie. Pielęgniarki też czasami żalą się, że niejednokrotnie na nocnych dyżurach wykonują pracę salowej i decydują za lekarza, a dostają za to marne grosze. A i lekarz, i pielęgniarka czy położna mają bardzo odpowiedzialną pracę - często od nich zależy życie ludzi.           Natomiast po artykułach w ostatnim numerze „Głosu” na temat groźby braku lekarzy w siemiatyckim szpitalu oraz podwyżek dla lekarzy i personelu medycznego pojawiły się komentarze naszych czytelników, że „zanim wyjadą, powinni zapłacić za bezpłatne studia w Polsce”, że „jak lekarzom tak źle, to skąd mają wille?”.
          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama