Reklama

Kto uruchomi kurs wzdłuż drogi DK62? Wykluczenie komunikacyjne, czyli grochem o ścianę

W sprawie, o której pisaliśmy już nie raz wciąż nic się nie dzieje. Komunikacja publiczna z Siemiatycz do Warszawy trasą przez Sokołów Podlaski i Węgrów prawie już nie istnieje. Problem ten trwa już niespełna dwa lata i nikt z decydentów nic w tej sprawie dotąd nie zrobił.

     Mimo to występująca w imieniu pasażerów Małgorzata Bogaj nie poddaje się. Niedawno zwróciła się o pomoc do…; Prezydenta RP. Aby przypomnieć cały problem naszym Czytelników publikujemy list w całości:

     „Szanowny Panie Prezydencie,

     W imieniu swoim oraz pasażerów korzystających z przewozów PKS na trasie Siemiatycze Warszawa przez Sokołów Podlaski, proszę o interwencję w następującej sprawie. Od półtora roku znikają kolejne połączenia komunikacyjne wzdłuż drogi DK62 realizowane przez PKS NOVA Oddział Siemiatycze oraz PKS Sokołów Podlaski.

Reklama

     Od 2 stycznia 2022 PKS NOVA Białystok ograniczyła do weekendów swój jedyny kurs (wyjazd z Siemiatycz do Warszawy godz. 8.15 i powrót o 16.00 z Warszawy do Siemiatycz), po czym w marcu 2022 całkowicie go zawiesiła. Na dzień dzisiejszy pozostały resztki kursów, które obsługuje Sokołów Podlaski.

    24 stycznia 2022 wysłaliśmy petycję podpisaną przez 50 osób do pana posła Jarosława Zielińskiego, w której zawarliśmy prośbę o interwencję w sprawie przywrócenia wyżej wymienionego kursu. W tej bulwersującej dla nas sprawie miała miejsce rozmowa z burmistrzem Siemiatycz Piotrem Siniakowiczem, starostą Siemiatycz Markiem Boblem oraz kierownictwem PKS NOVA Oddział Siemiatycze. Prosiliśmy również o nagłośnienie sprawy w medium lokalnym, jakim jest Kurier Podlaski Głos Siemiatycz. Starosta obiecał, że zajmie się tym tematem. Tydzień po spotkaniu z panem Boblem pani sekretarka ze starostwa wykonała do mnie telefon zapewniając, że pan starosta poczynił pierwsze kroki w tej sprawie. Powiało optymizmem. Pojawił się promyk nadziei. Czekaliśmy na cud.

Reklama

    Pan prezes PKS NOVA Białystok w piśmie z dnia 3 października 2022 poinformował nas o tym, że żaden z naszych siemiatyckich włodarzy dotąd nie zabrał głosu w wyżej wymienionej kwestii. Za to po wielu monitach w biurze poselskim posła Zielińskiego po prawie pół roku doczekaliśmy się jego interwencji u marszałka województwa podlaskiego pana Artura Kosickiego. Pan marszałek inwestuje w nowoczesną kolej i nie zajmuje się w tej chwili przewozami PKS. Odsyła nas na PKP w Siemiatyczach i poleca usługi PKS Sokołów Podlaski oraz prywatne busy, wykonujące przewozy między Sokołowem i Warszawą. Ta podpowiedź nas nie zadawala, ponieważ nie chodzi tu wyłącznie o dojazd do stolicy, ale możliwość przemieszczania się na odcinku między Sokołowem Podlaskim a Siemiatyczami (odległość około 50 km). Nie mamy tu kolei ani innego alternatywnego transportu. Nadmieniam, że Sokołów Podlaski przynależy do województwa mazowieckiego a Siemiatycze do podlaskiego. Włodarze dotują komunikację PKS w obrębie swoich gmin i powiatów. 20 lat dojeżdżałam do pracy komunikacją publiczną, pokonując odległość około 40 km do gminnej miejscowości Repki w powiecie sokołowskim.

    Obecnie nie mam już sensownych połączeń ponieważ czas pomiędzy moim przyjazdem do pracy a odjazdem to niespełna 2 godziny. Jestem zmuszona korzystać z noclegów w Sokołowie, mając mieszkanie w Siemiatyczach. Jak długo tak można żyć?

Reklama

    W naszych interwencjach ciągle napotykamy na mur. Jak dotąd żadna z osób decyzyjnych, do której kierowaliśmy naszą prośbę nie zaangażowała się na tyle, aby nam w jakiś sposób pomóc. Ze strony władz obu województw nie ma woli porozumienia, żeby zmierzyć się z zaistniałym problemem.

    To my wybraliśmy tych ludzi, żeby pomagali nam w rozwiązywaniu różnych problemów. Dlaczego nie walczą z komunikacyjnym wykluczeniem?

    Przecież na pograniczu sąsiadujących ze sobą gmin, powiatów i województw ludzie też muszą mieć możliwość przemieszczania się. 29 sierpnia 2021 ponowiliśmy naszą prośbę wysyłając ją do marszałków obu województw mazowieckiego i podlaskiego oraz podając do wiadomości osobom, które mogłyby nam w jakikolwiek sposób pomóc. Osoby te wymienione zostały w załączniku. 193 osoby podpisały się pod naszą petycją. Prezes PKS NOVA Białystok pan Marcin Doliasz zajął stanowisko, iż niezwłocznie wznowi siemiatycki kurs 8.15 do Warszawy, jeżeli zostanie on dofinansowany przez samorządy. Kto zatem ma tę operację przeprowadzić? Kto do kogo ma się zwrócić, żeby rozwiązać tę kwestię? Transport publiczny może się finansowo nie opłacać, ale na pewno opłaca się społecznie.

Reklama

    Panie Prezydencie, lada moment zostaniemy nawet bez tych resztek połączeń, bo takie przepowiednie docierają do nas z PKS Sokołów Podlaski, a konkretnie od kierowców, wśród których panują bardzo nerwowe nastroje. Soboty i niedziele są już pozbawione komunikacji. Jak jest możliwość wyjazdu to nie ma możliwości powrotu i odwrotnie.W sierpniu ubiegłego roku byłyśmy (same panie) na rozmowie u prezesa PKS Sokołów Podlaski. Zostałyśmy arogancko potraktowane. Prezes zaznaczył na samym wstępie, iż „koncertu życzeń nie będzie i on tego trzymał nie będzie”. Odeszłyśmy z niczym. Sytuację w sokołowskim PKS opisała rok temu pani redaktor Gontarz w Życiu Sokołowa.

    Warto zauważyć, że ludzie starsi oraz osoby, które z różnych względów nie mogą prowadzić samochodu znaleźli się w tej chwili w trudnej sytuacji komunikacyjnego wykluczenia. Narzekają, że zabiera się im resztki niezależności. Nie mają jak dojechać do lekarza, apteki, kościoła, na zakupy czy do rodziny. Często nie wiedzą, do kogo mogą zwrócić się o pomoc, nie są tak mobilni, żeby móc gdzieś interweniować, a ja solidaryzując się z ich głosem zobowiązałam się w tym pośredniczyć pisząc do Pana również w ich imieniu. To między innymi seniorzy składali swoje podpisy na listach poparcia, które dołączyliśmy do naszych petycji. Niektórzy z nich osobiście uczestniczyli w ich zbieraniu. Taka sytuacja miała miejsce w miasteczku Drohiczyn.

Reklama

    Mamy taki postęp cywilizacyjny a nie mamy komunikacji. Jej brak wywołuje u ludzi stany depresyjne i pewien rodzaj klaustrofobii. Żeby to zrozumieć wystarczyłoby na jeden dzień pozbawić samochodu tych, którzy nie potrafią wczuć się w nasze położenie.

    Obserwuję sytuację w powiecie sokołowskim gdzie do małych miejscowości autobusy docierają nawet co pół godziny. Nie ma tam aż takiego zapotrzebowania na transport publiczny więc autobusy jeżdżą tam generalnie puste. Wiemy to z relacji ludzi i kierowców obsługujących te linie. Jeżdżą bo mają tam dopłatę do kilometra. Szefostwo gdyby nie braki kadrowe wśród kierowców to w powiecie wykonywaliby kursy co 15 minut wożąc powietrze. Jadąc do pracy „resztkami” komunikacji PKS, między Sokołowem a Siemiatyczami liczę pasażerów .Niekiedy zdarza się że ich liczba waha się między 20 a 30 osób innym razem jest ich mniej. Czy nie można dofinansować 50 km odcinka między Sokołowem i Siemiatyczami? Czy jest to aż tak niewykonalne? Sztucznie „produkuje się” kursy na wioskach nie proporcjonalnie do potrzeb, aby otrzymać dotacje a jednocześnie ignoruje się pasażerów nie dotowanych.

Reklama

    Często zdarza się, że pasażerowie czekają na autobus figurujący na rozkładzie a ten nie przyjeżdża. Tak było 22 czerwca tego roku. Autobus Siemiatycze - Sokołów Podlaski z godziny 16.40 nie odjechał. Jak się okazało, został przekierowany do innej miejscowości. Pasażerowie, w tym ja, zostali zignorowani przez przewoźnika. Przecież nic takiego się nie stało... W PKS Sokołów takie sytuacje są na porządku dziennym. (…)

    Czy jest szansa na zmianę? Czy dlatego tak się dzieje, że jesteśmy mieszkańcami tzw. ściany wschodniej, tzw. Polski C? Nie chcemy czuć się obywatelami trzeciej kategorii.

Reklama

     Panie Prezydencie bardzo Pana prosimy o interwencję w przywróceniu kursu siemiatyckiego odjeżdżającego o godz 8.15 z Siemiatycz do Warszawy lub w zorganizowaniu komunikacji między Sokołowem Podlaskim i Siemiatyczami. W Sokołowie jest możliwość przesiadki do prywatnych busów jadących do Węgrowa i Warszawy. Liczymy na to, że z Pana pomocą nastąpi przełom w sprawie. Mamy ogromną nadzieję na pozytywną zmianę.

Z poważaniem, Małgorzata Bogaj”

 

     Transport w zasięgu zainteresowania Prezydenta

     Na ów list nadeszła odpowiedź:

Reklama

     „Szanowna Pani Potwierdzamy wpływ Pani e-maili z 30 czerwca i 2 lipca 2023 roku nadesłanych na prezydencką skrzynkę poczty elektronicznej.

      Uprzejmie informujemy, że z uwagą zapoznaliśmy się z przedstawioną przez Panią sprawą dotyczącą braku wystarczającej liczby połączeń autobusowych między miejscowościami przez Panią wskazanymi. Odnosząc się do opisanego problemu pragniemy podkreślić, że rozwój infrastruktury autobusowej i kolejowej oraz likwidacja wykluczenia komunikacyjnego znajduje się w kręgu stałego zainteresowania Pana Prezydenta.

Reklama

    Chcielibyśmy jednocześnie wyjaśnić, że działania podejmowane przez Prezydenta RP i Kancelarię mogą dotyczyć wyłącznie spraw należących do kompetencji Głowy Państwa określonych w Konstytucji RP i ustawach. Zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym Prezydent RP nie nadzoruje decyzji władz samorządowych, właściwych w kwestii zapewnienia transportu publicznego dla swoich mieszkańców.

     Nadmieniamy ponadto, że chcąc przyjść z możliwym wsparciem, przekazaliśmy Pani korespondencję, wraz z naszym wystąpieniem, do Marszałka Województwa Podlaskiego (15-888 Białystok, ul. Kard. Wyszyńskiego 1), w celu rozpatrzenia przedstawionej sprawy w zakresie posiadanych kompetencji, rozważenia możliwości rozwiązania problemów komunikacyjnych i poinformowania Pani oraz Kancelarii o zajętym stanowisku.

Reklama

    Pozdrawiamy Panią serdecznie. Z poważaniem Marek Glinicki, Starszy Specjalista Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej i Listów Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej"

 

     Owszem, w tej sytuacji marszałek poczuł się zobowiązany do odpisania czegokolwiek. Główna teza pisma z 26 lipca, to cytuję: „Na chwilę obecną Marszałek Województwa Podlaskiego nie dotuje przewozów o charakterze użyteczności publicznej i nie przewidywane jest uruchomienie połączeń na tej trasie”.

       Wygląda więc na to, że w najbliższym czasie nic się w tej kwestii nie zmieni. Jednak w obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych i awansem już wyborów samorządowych za rok, do wszystkich kandydatów mam taki komentarz:  Komunikacja publiczna między małymi miejscowościami na prowincji, spełnia taką samą rolę jak komunikacja miejska w dużych miastach. I nigdy nie jest i nie będzie rentowna. Wykluczenie komunikacyjne jest antycywilizacją i regresem.

Jerzy Nowicki

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    alfredo - niezalogowany 2023-08-19 23:01:01

    a po co tam jezdzic do warszawy, najwazniejsze aby glosowac u siebie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gienek - niezalogowany 2023-08-20 14:38:44

    W to trzeba poczekać na wybory będą obiecać w Siemiatyczach lotnisko metro statki pasażerskie pływające z Siemiatycz do Kołobrzegu Gdyni Gdańsk szybką kolej zamek z Malborka przenieść do Siemiatycz teatry kina . naród polski wszystko łyka są jak odkurzacz .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gienek - niezalogowany 2023-08-20 14:46:43

    Ostatnio obiecali że Siemiatycz będą startować promy kosmiczne na stadionie będą mecze Monachium Borussia Dortmund Bayern Monachium będą trenować i mecze rozgrywane skocznie narciarskie tenis stołowy siatkówka plażowa piłka ręczna mistrzostwa świata .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama