27 września Sąd Okręgowy w Siedlcach uchylił areszt tymczasowy, za poręczeniem majątkowym. Ksiądz w areszcie przebywał ponad rok i 9 miesięcy. Postępowanie apelacyjne trwa, kolejne posiedzenie sądu pod koniec listopada.
Przypomnijmy: 6 kwietnia w Sądzie Rejonowym w Siedlcach zapadł wyrok w sprawie 33-letniego księdza, posługującego w łosickiej parafii, oskarżonego o wykorzystanie kobiety, użycie wobec niej siły i doprowadzenie do obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych. Sąd uznał Sebastiana M. winnym popełnienia zarzuconego mu czynu.
Do zdarzeń miało dochodzić w samochodzie duchownego, między październikiem 2018 r., a lutym 2019 r., gdy ksiądz Sebastian M. studiował w Lublinie. O gwałtach Kurię Diecezji Siedleckiej miała powiadomić sama pokrzywdzona, nastoletnia wówczas mieszkanka Drelowa. Kuria zgłosiła sprawę do prokuratury. Śledztwo w sprawie księdza ruszyło we wrześniu 2019 r. 18 stycznia 2022 r. Sebastian M. został zatrzymany, a w kolejnych dniach Sąd Rejonowy w Siedlcach przychylił się do wniosku o tymczasowy areszt dla duchownego. Odrzucił też późniejsze zażalenie obrony na aresztowanie.
Prokuratura Okręgowa w Siedlcach zarzucała księdzu czyny z art. 197 par. 1 i 2 Kodeksu karnego. Miał pokrzywdzoną kobietę kilkakrotnie do-prowadzić przemocą (polegającą na szarpaniu, przytrzymywaniu za ręce i przyciskaniu własnym ciałem, blokowaniu drzwi pojazdu oraz groźbą rozgłoszenia informacji uwłaczających czci pokrzywdzonej) do obcowania płciowego oraz do poddania się innym czynnościom seksualnym.
- Dowody, które zostały zebrane w toku postępowania, dostarczyły podstaw do przedstawienia Sebastianowi M. zarzutu kilkukrotnego doprowadzenia siłą młodej kobiety do obcowania płciowego i do poddania się innym czynnościom seksualnym - informowała nas prokurator Krystyna Gołąbek, rzecznik siedleckiej prokuratury, dodając, że zeznania księdza nie pokrywały się z ustaleniami śledczych: - Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia, w których w sposób odmienny od ustaleń śledztwa odniósł się do zaistniałych zdarzeń.
W czerwcu ub.r. do sądu trafił akt oskarżenia, a w grudniu ruszył proces. Sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności.
Sąd Rejonowy w Siedlcach skazał księdza na karę pięciu lat pozbawienia wolności. Orzekł też pięć lat zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej (czas ten będzie biegł dopiero po zakończeniu odbywania przez oskarżonego kary pozbawienia wolności) i zobowiązał go do zapłacenia 150 tys. zł, tytułem zadośćuczynienia.
Wyrok jest nieprawomocny. Obrona księdza złożyła apelację.
Już na pierwszym posiedzeniu, 27 września, Sąd Okręgowy zdecydował o zwolnieniu księdza Sebastiana z aresztu, nakazał też ponowne przeanalizowanie zgromadzonych materiałów.
Ksiądz Sebastian w dalszym ciągu nie został przez kurię zawieszony w czynnościach.
Skądinąd wiemy, że wypłynęły nowe okoliczności. Do sprawy wrócimy.
AK. fot google street
O sprawie pisaliśmy tu:
https://kurierpodlaski.pl/artykul/ksiadz-uslyszal-wyrok/1430237
https://kurierpodlaski.pl/artykul/skandal-obyczajowy-ksiadz/1335732
https://kurierpodlaski.pl/artykul/-ktos-wrabia-sebastiana/1279073
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
aj tam sama chciala, po co drazyc temat
aj tam sama chciala, po co drazyc temat