Szkoła pod kluczem Dzięki Bogu i partii jakiś czas temu skończyłem liceum w Siemiatyczach. Teraz chyba nie dałbym rady. Cały dzień w zamknięciu… Ale problem chyba leży gdzie indziej. Może rekrutacja uczniów do LO na zasadzie „aby dużo” jest błędem? Czy w liceum, z założenia elitarnej szkole, mają panować zasady jak w zakładzie poprawczym?
Wyborcze pieniądze Najwięcej problemów z wyborami miał pewien komitet wyborczy w Siemiatyczach (darujmy sobie nazwy), którego pełnomocnik wziął i zniknął z zebranymi wcześniej na kampanię wyborczą pieniędzmi. Kandydaci musieli ponownie się zrzucić, by móc odebrać plakaty i ulotki z drukarni gdzieś w Polsce. Pełnomocnika w końcu odnaleziono, ale bez kasy. - Pieniądze szczęścia nie dają, lecz każdy chce to sprawdzić osobiście - mawiał nieodżałowany Stefan Kisielewski.
Siemiatycki „humanista” Jak stwierdził z zadowoleniem nowo wybrany starosta – jego zastępcą został „humanista”. Co to znaczy? „Humanista - specjalista w dziedzinie nauk humanistycznych, zajmujący się zawodowo m.in. kulturą, językiem, literaturą. Znawca kultury i literatury antycznej. W historii to przedstawiciel kierunku zwanego humanizmem - uczony okresu Odrodzenia”. Zenek, to ty?
Ambonowy marketing Proboszcz w Nurcu Stacji przed świętami przyłączył się do przedświątecznego marketingu handlowego. Nakazał owieczkom robienie zakupów wyłącznie w sklepach poświęconych. Swoją drogą, ciekawe ile kosztuje usługa poświęcenia lokalu sklepowego. I z VAT-em czy bez? Papuga narodów No i fajnie, że SOK dba o tzw. „świąteczny nastrój” i przed świętami na placu JP2 puszczano z głośników kolędy. Ale po diabła są to kolędy amerykańsko – angielskie? Na Boże Narodzenie słyszymy na ulicy angielski język z głośników, jakby to jakaś okupacja była? Więcej szacunku dla „Wśród nocnej ciszy” Precz z „Oh, jingle bells”
Kartony parkingowe Zasypane śniegiem pobocza, to brak parkingów. Nowo powstały w związku z tym obyczaj, to uzurpowanie sobie praw do miejsca parkingowego poprzez postawienie tam pudła kartonowego z jakimiś śmieciami. Niestety, są to parkingi publiczne i nawet za pieniądze nie można ich sobie zawłaszczać, a co dopiero za kartonowe pudło.
Muzyka sponiewierana Imprezy sylwestrowe to też niewesoły przegląd lokalnych możliwości „muzycznych”. Niestety sama umiejętność obsługiwania minidysków i odtwarzania gotowych aranży, to nie wszystko. Grać umieć nie trzeba, ale… trzeba znać chociaż słowa niektórych piosenek. Na przykład na Cykladach są cykady, a nie jak starała się udowodnić śpiewająca na pewnym balu pani „Cyklady na Cykladach”. Specjalnie dla tej pani informacja: Cyklady to wyspy w Grecji, a cykady to takie grające owady.
Komentarze