Mieszkańcy bloku przy ulicy 11 Listopada 12, obok dawnego kina, obawiają się, że dymiąca kotłownia, znajdująca się w ich bloku, w nadchodzącym sezonie grzewczym będzie nadal użytkowana.
Kotłownia należy do Przedsiębiorstwa Komunalnego w Siemiatyczach i według obietnic burmistrza Zbigniewa Radomskiego miała być w tym roku zlikwidowana. - Potężny murowany komin, który przebiega przez środek naszego bloku użytkowany jest przez ponad 35 lat. Jest coraz mniej szczelny. Straż pożarna wielokrotnie była wzywana, bo dochodziło do zapalenia sadzy - mówi mieszkaniec bloku. - Przez tyle lat nikt nie przeprowadził gruntownego remontu komina. Przez nieszczelności wydobywa się czad! Mamy dość tej kotłowni w naszym bloku! Jak rozpalą, to mamy tylko ciągły hałas i smród. Naprawdę nie wiemy, czy kotłownia znajdująca się w piwnicy będzie nadal użytkowana przez przedsiębiorstwo komunalne. Wstępnie obiecują nam, że nasza kotłownia będzie służyła tylko w przypadku awarii sąsiedniej kotłowni po drugiej stronie ulicy 11 Listopada. Jednak czy jest to prawda? Czy ktoś coś wie? - Temat kotłowni to zadanie dla spółki PK, która odpowiedzialna jest za dostarczanie ciepła do naszych bloków na osiedlu "Centrum" - mówi Jerzy Wawrentowicz, prezes spółdzielni mieszkaniowej. - Dlatego trzeba pytać prezesa PK o to, co dalej będzie z tą kotłownią. - Nie chcę niczego obiecywać. Mamy pewne problemy z prowadzoną budową nowej sieci ciepłowniczej - mówi Janusz Majer, prezes PK Siemiatycze. - Dlatego nie odpowiem, czy w tym sezonie grzewczym stara kotłownia w bloku obok kina będzie ponownie użytkowana. Więcej na ten temat będę mógł rzec w połowie października. Obiecanki... Warto przypomnieć, że w styczniu tego roku, podczas obrad rady miasta, burmistrz Radomski, odpowiadając na pytanie radnego Mariusza Gocała, stwierdził, że w tym roku kotłownia przy kinie przestanie istnieć i ma nadzieję, że prezes Majer wywiąże się z tego zadania. Podczas tej samej sesji burmistrz poinformował, że spółka PK zaplanowała na ten rok połączenie siecią ciepłowniczą trzech kotłowni osiedlowych: "Tarasy", "Tarasy II" i "Centrum". Już dziś praktycznie pewne jest to, że inwestycja w tym roku nie zostanie wykonana. Jeśli pogoda będzie sprzyjać, to sezon grzewczy rozpocznie się wkrótce. W ubiegłym roku, ze względu na niskie temperatury, trzeba było go rozpocząć już we wrześniu.
Komentarze