Reklama

Koło Gospodyń Wiejskich z Dołubowa

05/03/2011 19:17
Dla większości z nas nazwa „koło gospodyń wiejskich” brzmi archaicznie i przywodzi na myśl iście Reymontowskie obrazki ubranych w kolorowe pasiaki niewiast, ze sznurem czerwonych korali na szyi, drących pierze i śpiewających przy tym ludowe przyśpiewki. Taki obraz rzeczywiście ciężko wpasować w wizerunek współczesnej wsi.

          Sięgnijmy najpierw do przeszłości
          Historia kół gospodyń wiejskich pokrywa się z historią kółek rolniczych i sięga drugiej połowy XIX wieku. Pierwsze kółko rolnicze utworzono w 1862 r., co zapoczątkowało intensywny rozwój sieci kół, zwłaszcza na Pomorzu i w Wielkopolsce. W 1866 r. powołane zostały przy nich pierwsze Towarzystwa Gospodyń, czyli prawzory dzisiejszych kół gospodyń wiejskich. Towarzystwa uczyły prowadzenia domu, organizowały kursy szycia, gotowania, pieczenia, przygotowywały biesiady wiejskie oraz promowały sztukę ludową. Współorganizowały także szkoły i ochotnicze straże pożarne.
          Charakter i cele obu organizacji ulegały oczywiście różnym przeobrażeniom wraz ze społeczno-gospodarczymi przemianami w kraju. Nieprzerwanie istniały jednak przez te wszystkie lata i bez wątpienia stanowią ważny element tożsamości polskiej wsi.
          Stopniowa likwidacja po 1989 r. kolejnych kółek rolniczych oznaczała także poważne osłabienie i następnie upadek działających przy nich kół gospodyń wiejskich.
          Wieś bez kół?

          O losie większości kół gospodyń wiejskich przesądził brak dostępu do stałych źródeł finansowania. Wraz z upadkiem kół, także wiejskie świetlice utraciły swoje dawne funkcje, przestały być miejscem gdzie toczyło się życie wsi, wiele budynków popadło w ruinę. Długa jest lista negatywnych, społecznych konsekwencji tych zjawisk. Gwoździem do trumny jest zamykanie małych, wiejskich szkół, bez uprzedniego zadbania o to, aby ich likwidacja nie oznaczała równocześnie odcięcia mieszkańców wsi od często jedynej oferty kulturalno-edukacyjnej i miejsc zaspokajania potrzeb aktywności społecznej. To już jednak oddzielny temat
          Nowoczesne gospodynie w Dołubowie

          Części kół udało się jednak przetrwać do dziś, niektóre nawet całkiem dobrze poradziły sobie w nowej rzeczywistości. Koło gospodyń wiejskich, tak jak każdą inną organizację społeczną, tworzą ludzie i to z ich determinacji i zaangażowania organizacja czerpie siłę.
          Dobrym przykładem jest tu koło gospodyń wiejskich we wsi Dołubowo w gminie Dziadkowice. Jego historia sięga lat ’50. ubiegłego wieku. Obecnie koło liczy 25 członkiń, w różnym wieku – są panie po sześćdziesiątce, ale także dwudziesto-, trzydziestolatki, są matki i córki, dołączają także wnuczki.
          Niedawno koło zmieniło swój status na organizację pozarządową i funkcjonuje pod nazwą: Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Dołubowie. Dzięki temu posiada osobowość prawną i może samodzielnie starać się o zewnętrzne środki finansowe na swoją działalność, zarówno z funduszy unijnych, jak i innych dotacji. Wraz ze wzrostem ogólnego zainteresowania rozwojem społeczeństwa obywatelskiego na terenach wiejskich, pojawia się także coraz więcej programów adresowanych właśnie specjalnie do wiejskich organizacji społecznych, w szczególności organizacji kobiecych.
          Panie regularnie spotykają się w świetlicy w Dołubowie, organizują okolicznościowe imprezy dla mieszkańców wsi, zapraszają artystów z zewnątrz, prowadzą zajęcia dla dzieci. Ostatnio zorganizowały kurs pierwszej pomocy, planują także szkolenia komputerowe. To dzięki nim wiejska świetlica z każdym rokiem pięknieje i tętni życiem. Tylko pogratulować i brać przykład!
          Zapraszam do kontaktu także inne koła gospodyń wiejskich z terenu powiatu siemiatyckiego. Przejdźmy wspólnie nieco zapomnianym dziś szlakiem kobiet wiejskich! Może znajdziemy na nim zagubioną gdzieś kobiecą energię, która pozwoli na nowo ożywić nasze wsie?

          Katarzyna Kamecka-Lach, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. KKL
          Na zdjęciu: Koło w Dołubowie łączy pokolenia kobiet. Wspólna zabawa po koncercie Zespołu „Kalina”, listopad 2010
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama