Reklama

Konie mają się nieźle

28/03/2008 22:02
Jak przygotować konia, który ma uzyskać licencję? Jakie zmiany czekają hodowców koni w tym roku?
13 marca, w starostwie w Siemiatyczach, na dorocznym walnym zebraniu sprawozdawczym spotkali się hodowcy koni z powiatu siemiatyckiego.
          Główne punkty spotkania to sprawozdanie kierownictwa Podlaskiego Związku Hodowców Koni oraz dyskusja o tegorocznej pracy siemiatyckiego koła.

          Przybywa klaczy
          Nowym kierownikiem Podlaskiego Związku Hodowców Koni na powiaty: siemiatycki, bielski, hajnowski i białostocki został Marek Niewiński.
          Kierownik Niewiński o pracy związku:
          - Liczebność hodowców w poszczególnych kołach w naszym województwie nieznacznie maleje. Przybywa za to koni. Na zebraniu widzę sporo hodowców, więc jestem dobrej myśli co do tego, że tak szybko konie z naszego życia nie znikną. W województwie podlaskim mamy skatalogowanych ponad 400 ogierów i około 1.900 klaczy zarodowych. Przybywa klaczy młodych. Średnio jeden ogier kryje 30 klaczy. W powiecie siemiatyckim mamy skatalogowanych prawie 20 takich ogierów.

          Badanie krwi będzie refundowane?
          Od tego roku wymagana będzie dokumentacja na hodowlę koni, w tym umowa ze związkiem. Od tego roku wchodzą też w życie nowe dotacje do ochrony ras rodzimych - do tej pory hodowcy mogli uzyskać pieniądze do ras: małopolskiej, śląskiej, huculskiej i konik polski, teraz dojdą rasy: wielkopolska, sztumska i sokólska. Jeśli chodzi o hodowców z naszego powiatu, to niewielu z nich kwalifikuje się do dopłat.
          Od pewnego czasu od klaczy wpisywanych do księgi głównej oraz od ogierów pobierana jest krew celem badania stanu zdrowia konia oraz jego DNA. Do tej pory badanie było refundowane przez związek. Na razie nie wiadomo, czy w tym roku też będą za to zwracane pieniądze.

          Kantar zamiast sznurka
          Kierownik Niewiński zaapelował do hodowców, którzy zamierzają swoje konie pokazywać przedstawicielom związku, o własną selekcję. A chodzi o te konie, które teoretycznie mogą uzyskać licencję lub zostać kwalifikowane do aukcji czy wystaw.
          - W pierwszej kolejności proponuję zmierzyć i dokładnie sprawdzić, czy koń nadaje się do czegokolwiek. Bywały bowiem sytuacje, że do przeglądu koń był prowadzony prosto z pastwiska. To nie tucz gęsi. Konia trzeba odpowiednio wyhodować i utrzymywać. Zdarzało się, że gospodarz wyprowadzał do nas konia na sznurku i mówił, że koń nadaje się do licencji, bo jest duży. A przecież nie o to chodzi. Koń musi mieć regulaminowe wymiary, odpowiednio ruszać się, mieć prawidłowy pokrój. Nie mówię, że takie sytuacje zdarzały się na waszym terenie, ale uczulam na to.

          Opieka weterynaryjna
          Na spotkaniu obecny był Powiatowy Lekarz Weterynarii Mirosław Tołwiński. Hodowcy pytali go głównie o dostępność usług weterynaryjnych dla koni.
          Mirosław Tołwiński: - Dostępność jest ograniczona. Nie każda lecznica, przede wszystkim taka, która leczy psy i koty, podejmie się leczenia konia. Teraz te sprawy mają się zupełnie inaczej, niż to było w latach 70-tych czy 80-tych. Leczenie konia wartego 10.000 zł to duża odpowiedzialność. Poza tym kiedyś była całodobowa opieka weterynaryjna, teraz nie ma żadnych przepisów prawnych, które obligowałyby lekarza do pracy po godzinach. To są kwestie indywidualne. Owszem, mogę zrobić rozpoznanie wśród lekarzy weterynarii na naszym terenie, którzy są zainteresowani leczeniem koni i możemy w tym zakresie podjąć współpracę.

          Przeglądy ogierów
          W tym roku przeglądy ogierów w powiecie siemiatyckim planowane są na 10 kwietnia w miejscowościach: godz. 8.30 - Wojeniec (gospodarstwo p. Piotrowskiego), godz. 10.00 - Żery Pilaki (u p. Stanisława Moczulskiego), 11.30 - Smorczewo (u p. Bogusława Ciupińskiego), godz. 13.00 - Arbasy (u p. Wiesława Harbaszewskiego), godz. 14.30 - Kolonia Drohiczyn (u państwa Senczyno).
          Przegląd ogierów starszych planowany jest jesienią.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama