12 kwietnia około 15.25 na drodze krajowej nr 19 koło Knoryd w gm. Bielsk Podlaski toyota corolla zderzyła się z tirem na białoruskiej rejestracji.
- 44-letni mężczyzna podróżował osobową toyotą w kierunku Bociek z żoną i małym synkiem. Z nieustalonych jak dotąd przyczyn mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z nadjeżdżającą ciężarówką. Na skutek silnego uderzenia mężczyzna oraz 39-letnia kobieta zginęli na miejscu. 1,5-roczne dziecko w stanie ciężkim zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Białymstoku. Badanie alkomatem wykazało, że obywatel Białorusi kierujący ciężarowym volvo był trzeźwy – poinformowała rzecznik prasowy bielskiej policji.
Droga była całkowicie zablokowana, zorganizowano objazdy. – To było straszne, naprawdę straszne. Wszystko przez ludzką głupotę i prędkość. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że maleńkie dziecko zostało bez rodziców – mówi świadek wypadku. Do tragicznego zderzenia doszło na prostym odcinku drogi. Samochód był całkowicie zgnieciony, straż pożarna musiała rozcinać samochód osobowy, aby wydobyć zwłoki mężczyzny. Ciała przewieziono do zakładu medycyny sądowej. Przyczyny i dokładne okoliczności tragicznego wypadku wyjaśniają bielscy policjanci oraz prokuratura.
Katarzyna Danuta Nieroda, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. KPP Bielsk Podlaski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze