„Kucza trzymaj się” – taki napis można było zobaczyć na koszulkach KKS Tur Basket Bielsk Podlaski przed rozpoczęciem spotkania 3 kolejki II ligi grupy B przeciwko KKS Polonii Warszawa. Łukasz Kuczyński nie mógł uczestniczyć w spotkaniu przed własną publicznością z powodu kontuzji, której nabawił się w meczu z Sokołem Ostrów Mazowiecka.
Rywalizacja z Polonią odbyła się w nowo wyremontowanej hali Szkoły Podstawowej nr 3 w Bielsku Podlaskim. Przed rozpoczęciem pojedynku odbyła się uroczystość upamiętniająca zasłużonych zawodników i trenerów Tura, którzy współprace z klubem zakończyli w poprzednim sezonie. Przez pięć lat i w 142 spotkaniach drużynę prowadził Kamil Zakrzewski. Paweł Lewandowski odszedł na sportową emeryturę, ale nadal związany będzie z bielską drużyną, gdyż został trenerem zespołu do lat 19. Uhonorowany pamiątkową tablicą został wieloletni kapitan rezerw bielskiego zespołu występujących na parkietach III ligi Marcin Korch.
Polonia mecz rozpoczęła od celnego rzutu za trzy Dutkiewicza. Goście szybko opanowali tablicę zbierając dużo piłek w ataku. Aktywni w tym elemencie gry byli: Pełka, Gospodarek oraz Dutkiewicz. Polonia wiele punktów zdobywała po skutecznie i szybko wyprowadzanych kontrach. Przechwyty były udziałem Stopierzyńskiego, Dutkiewicza oraz Wojtyńskiego. Polonia w pierwszej kwarcie znakomicie wykonywała rzuty osobiste. Drużynowy dorobek po łatwych punktach powiększali: Dutkiewicz oraz Linowski. Tur po dziesięciu minutach gry przegrywał różnicą dwunastu punktów 15:27.
W drugiej kwarcie oba zespoły zaprezentowały wysoką skuteczność oddawanych rzutów, gdzie przez dziesięć minut gry wywalczyły aż 64 punkty. Tur Basket jak i Polonia Warszawa trafiały za trzy. Dla Tura punktowali: Wróblewski, Tradecki, Weres oraz Grigoruk. Szwedo pewnie wykonywał rzuty wolne, a po asystach od Tradeckiego czy Wróblewskiego punkty za dwa zdobywali: Milewski, Lewandowski oraz Giżyński. Polonia utrzymywała bezpieczny dystans po skutecznie przeprowadzonych akcjach w wykonaniu Linowskiego oraz Gospodarka pod koszem, czy rzutami za trzy w wykonaniu Pełki, Dutkiewicza, Gospodarka, Wojtyńskiego. Po 20 minutach Polonia wygrywała 59:47.
-Przede wszystkim pierwsza połowa zadecydowała o końcowym wyniku. Słaba gra w obronie pozwoliła gościom rzucić prawie 60 punktów. Po przerwie zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Zabrakło trochę skuteczności i niestety dwa punkty pojechały do Warszawy. Cieszy fakt, że kibice mogli być z nami, liczymy na ich wsparcie przez cały sezon. Za tydzień postaramy się wrócić na ścieżkę zwycięstw. Czekamy też na powrót na parkiet Łukasza Kuczyńskiego, na pewno pomógłby nam dziś mocno – mówi Bartłomiej Wróblewski, kapitan Tura
W trzeciej kwarcie Tur zdobywał punkty tylko za dwa. Pod koszem aktywny był Giżyński wraz z Tradeckim i Zygmunciakiem. Polonia odpowiadała skutecznymi akcjami w wykonaniu Pełki oraz dwóch celnych rzutów za trzy Dutkiewicza. W czwartej kwarcie Tur wykonał cztery skuteczne rzuty za dwa gdzie punktowali: Tradecki, Giżyński oraz Wróblewski. W decydującej części meczu Polonia oddała dwa celne rzuty za trzy w wykonaniu Dutkiewicza oraz Wojtyńskiego i prowadziła 76:65. Ostatnie punkty w meczu zdobył Grigoruk po asyście od Wróblewskiego i Tur po heroicznej walce musiał pogodzić się z pierwszą porażką w sezonie 70:78. Szansa na rehabilitację będzie już w najbliższą sobotę, gdy Tur na własnym parkiecie podejmie MKS Ochotę Warszawa, a początek meczu został zaplanowany na godz. 17:00.
3 kolejka II ligi grupy B
KKS Tur Basket Bielsk Podlaski – KKS Polonia Warszawa 70:78 (15:27; 32:32; 13:11; 10:8)
Punkty Tur: Giżyński 21, Tradecki 18, Wróblewski 7, Weres 6, Szwedo 5, Grigoruk 4, Milewski 4, Lewandowski 3, Zygmunciak 2.
Michał Kruk. Fot. MK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze