Śnięte ryby i fetor - tak wyglądał Bug podczas weekendu 4 - 5 lipca na odcinku na terenie naszego powiatu.
- Pojechałem nad rzekę na ryby. Zapach był już nie do zniesienia. Ryba nie brała - powiedział nam wędkarz z Mielnika. W sobotę, 4 lipca, w wielu miejscach nad Bugiem wędkarze i turyści dziwili się widząc mnóstwo płynących z nurtem śniętych ryb. Oto relacja kolejnego wędkarza: - Ryba dusi się. Tysiące mniejszych ryb wypływa na powierzchnię jakby szukając tlenu. Narybek stoi przy brzegu. Można go łowić rękami. A brzuchami do góry pływają kilkukilogramowe brzany, szczupaki i inne. Ale ile martwej ryby nie wypłynęło? Żadna ze służb nie podjęła stanowczych kroków. Przecież to klęska ekologiczna. Najszybciej zareagowali wędkarze z koła PZW w Mielniku - wzięli łódkę i zaczęli wyławiać ryby oraz poinformowali różne służby: koło PZW w Siemiatyczach, władze Mielnika, zarząd okręgu PZW, ministerstwo środowiska. Rzeką na odcinku przez większą część gminy Mielnik zarządza okręg PZW z Białej Podlaskiej, dalej - z Siedlec. - Poinformowałem o sytuacji naszą oraz państwową straż pożarną, informowałem inne służby. Byłem cały czas pod telefonem. Mogę zapewnić, że to nie żadne szambo z naszej gminy - powiedział nam wójt Wichowski. W poniedziałek, 6 lipca, rankiem, Magda Sikorska, rzecznik prasowy ministra środowiska powiedziała: - Dopiero zaczynamy pracę. Ale znamy już sytuację na Bugu. Podejmiemy wszelkie kroki, aby to wyjaśnić. Wcześniej zaczął działać Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku. Oto komunikat tej instytucji: "Pierwszy sygnał o zanieczyszczeniu rzek i śnięciu ryb WIOŚ otrzymał 3 lipca. Dotyczyło to zanieczyszczenia dopływów w górnej zlewni Bugu w okolicach Chełma (woj. lubelskie). Podobna sytuacja zaistniała 4 lipca na Bugu w rejonie Mielnika i Niemirowa. Przeprowadzona wizja terenowa i badania wód na miejscu wykazały niską zawartość tlenu w wodzie (poniżej 2 mg/l) przy wysokiej jej temperaturze - 24,6 st. C i brunatnej barwie. Stwierdzono masowe śnięcie ryb. Nie zaobserwowano śladów substancji oleistych i innych widocznych zanieczyszczeń na powierzchni wody, nie stwierdzono również awarii w okolicznych oczyszczalniach ścieków. Wstępne wyniki wizji wykazują, że przyczyną śnięcia ryb mógł być spływ zanieczyszczeń z powierzchni terenu do koryta Bugu na skutek intensywnych opadów (widoczny był spływ porwanych przez wodę pokosów traw, ziemi i innych zanieczyszczeń z zastoisk wodnych). Woda spływająca z powierzchni zawiera małą ilość tlenu, a rozkład materii organicznej w niej zawartej powoduje dalsze odtlenienie wody, co jest bezpośrednią przyczyną śnięcia ryb. Inspektorzy nadal uczestniczą w wizji terenowej". O dalszej sytuacji na Bugu poinformujemy.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze