Trwający obecnie generalny remont kaplicy św. Anny na starym cmentarzu w Siemiatyczach skłonił do sięgnięcia po stare zdjęcie, przedstawiające wygląd kaplicy kiedyś.
Ten najstarszy zabytek drewniany w Siemiatyczach, chociaż z tak wrażliwego budulca, cudem chyba przetrwał bardzo dramatyczne wydarzenia dziejące się w jego pobliżu. Pamięta powstanie listopadowe, powstańców styczniowych broniących się na cmentarzu, dwie wojny światowe, rozmaitych zaborców i okupantów.
W latach 80. wnętrze ulegało postępującej dewastacji, stało się miejscem nocnych libacji i innych ekscesów. Dopiero po publikacji na ten temat w katolickim tygodniku „Praca i Powściągliwość” w marcu 1984 roku autorstwa Marka Nowickiego i interwencji u wyższych władz kościelnych, ówczesny proboszcz ks. Horodeński zabezpieczył kaplicę siatkami w oknach i solidnymi zamkami. Z czasem wnętrze odnowiono na ile to było możliwe i przywrócono kaplicę do „życia”.
Na zdjęciu z 1946 roku elementem najbardziej rzucającym się w oczy jest piękny dach z gontu, który nadaje budynkowi styl i charakter. Dzisiaj przywrócenie gontu chyba będzie niemożliwe, ale może kiedyś?
Jerzy Nowicki, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. Antoni Nowicki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze