Ustawa o tzw. dekomunizacji przyjęta przez Sejm RP w kwietniu ubiegłego roku nakłada na samorządy wymóg zmiany nazw ulic, które propagują komunizm lub inny ustrój totalitarny.
Dotyczy to także Bielska Podlaskiego. O ile w wypadku sześciu ulic: Władysława Gomułki, Janka Krasickiego, Wandy Wasilewskiej, Gwardii Ludowej, Hanki Sawickiej i 30. Lipca (data wyzwolenia Bielska przez Armię Czerwoną w 1944r.) sprawa wydaje się przesądzona i ulice zmienią swoją nazwę, to w wypadku ulicy kpt. Władysława Wysockiego nie jest to tak oczywiste.
Władysław Wysocki to lokalny bohater miasta. Urodzony w Bielsku przedwojenny porucznik, były uczestnik kampanii wrześniowej. Po jej zakończeniu powrócił w rodzinne strony i jeszcze w 1939 r. został aresztowany przez NKWD. W 1943 wstąpił do 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, w której awansował do stopnia kapitana. Pod Lenino został śmiertelnie ranny, zmarł 12 października 1943 r. Pośmiertnie przyznano mu tytuł Bohatera Związku Radzieckiego i Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.
W Bielsku Podlaskim ma swój pomnik. Jego imię nosi szkoła podstawowa nr 2 położona przy ul. Władysława Wysockiego.
Białostocki IPN w swojej opinii przesłanej urzędowi miasta stwierdził, że Władysław Wysocki jest patronem o tyle kontrowersyjnym, o ile nosi tytuł Bohatera Związku Radzieckiego. Jednak jego życiorys nie budzi zastrzeżeń, a podkreślić należy, iż ów problematyczny tytuł został mu nadany pośmiertnie. W związku z powyższym można rozważyć pozostawienie nazwy ulicy bez zmian.
Aby to jednak było możliwe, jak stwierdził w swojej opinii IPN, niezbędna jest zmiana treści uchwały nadającej patronat lub uzasadnienia do niej.
"W nowym uzasadnieniu należy przedstawić postać patrona, jego losy na tle losów Polaków deportowanych w głąb ZSRS oraz żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS, których jedyną "winą" było to, że z różnych przyczyn "spóźnili się do Andersa" - czytamy w opinii podpisanej przez dyrektor Barbarę Bojarzyn-Kazberuk.
IPN zaleca, żeby w uzasadnieniu przypomnieć, że wprowadzenie do boju "Kościuszkowców" miało dla Sowietów sens jedynie propagandowy i interpretować je jako całkowite nieliczenie się ze zdrowiem i życiem żołnierzy. "Faktycznie więc postać por. Władysława Wysockiego postrzegać można jako podwójną ofiarę sowieckiej i komunistycznej polityki, która najpierw przyczyniła się do jego śmierci, a następnie cynicznie wykorzystała do celów propagandowych" .
Ostatecznie kto zastąpi zdekomunizowanych patronów ulic, jeszcze nie wiadomo. W Bielsku zmiany nazw ulic mogą zgłaszać: posiadacze nieruchomości przy ulicach, burmistrz, grupa pięciu radnych oraz organizacje społeczne. Np. bielscy emeryci chcieliby ul. Seniorów, zaś rada miasta swego czasu nadając honorowe obywatelstwo architektowi Zachariaszowi Szachowiczowi wspomniała, że należy nadać kiedyś jego imię którejś z ulic.
Pojawiają się też inne pomysły. Np. swoją ulicę mogłaby mieć pisarka Pola Gojawiczyńska, która przed wojną pracowała w bielskim starostwie. Są też chętni do upamiętnienia profesor Simony Kossak.
Jaco, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. (Jaco)
Zdj. Wysocki. Pomnik Władysława Wysockiego w centrum miasta
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze