Reklama

Jak to z konkursem było...

13/10/2006 18:28
W czerwcu bieżącego roku wójt gminy Mielnik ogłosił nabór, w drodze konkursu, na stanowisko dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Mielniku.
          Stosowny komunikat ukazał się na internetowej stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Gminy Mielnik z określonym terminem składania dokumentów do dnia 31 lipca 2006 roku. Na tejże stronie BIP znajduje się tabelka, w której powinny znaleźć się nazwiska osób ubiegających się o to stanowisko, a które spełniły wymagania formalne i zostały przez gminną komisję dopuszczone do konkursu.
          W tej samej tabelce powinna również znaleźć się informacja o wynikach naboru, czyli o przebiegu konkursu i jego ostatecznych wynikach. Niestety, powinny – to nie znaczy, że się znalazły, a ponieważ do dnia pisania tego materiału nic się w tej tabelce nie pojawiło, zapytałem wójta gminy Mielnik, pana Eugeniusza Wichowskiego, o to, czy konkurs w ogóle się odbył, a jeśli tak, to jaki był jego wynik i dlaczego brak jakiejkolwiek o tym informacji w BIP lub choćby w lokalnej prasie.
          - Na ogłoszenie o naborze na stanowisko dyrektora GOKSiR zgłosiły się cztery osoby i wszystkie spełniły wymagane kryteria formalne. Jeszcze przed rozpoczęciem pracy komisji jedna z tych osób wycofała swą kandydaturę i do konkursu wystartowały trzy osoby, z których komisja wyłoniła i przedstawiła mi jednego kandydata. Przeprowadziłem z nim rozmowę o jego i naszych oczekiwaniach, zakresie obowiązków, miejscu i czasie pracy, sugerowanym wynagrodzeniu i zaproponowałem podjęcie pracy „z marszu”, choćby od jutra. Niestety, wkrótce po tej rozmowie, ta osoba złożyła na moje ręce jednozdaniową rezygnację z podjęcia pracy na tym stanowisku i znaleźliśmy się niejako w punkcie wyjścia. Przewodniczący komisji wyjaśnił mi, że komisja praktycznie zakończyła swoją pracę, wyłaniając kandydata, a ponieważ on z sobie znanych powodów nie chciał podjąć zatrudnienia, to zgodnie z obowiązującymi przepisami konkurs powinien być rozpisany ponownie. W tej sytuacji postanowiłem, że skorzystam z przysługującego mi prawa do odstąpienia od organizowania kolejnego konkursu, a przypominam, że był to już początek września. Ponowny konkurs rozstrzygałby się gdzieś w połowie października, a ja daleki jestem od wykorzystywania stanowiska służbowego w najgorętszym okresie kampanii wyborczej. Poza tym, kończąc już nie pierwszą kadencję, mam pewne przemyślenia i doszedłem do wniosku, że nie powinienem swojemu następcy, ktokolwiek by to był, wiązać rąk. Zatrudniłem więc człowieka na ”pełniącego obowiązki dyrektora” na czas określony i ta sprawa będzie rozstrzygana już po wyborach, żeby nie plątać polityki lokalnej ze sprawami dotyczącymi pracy i funkcjonowania gminy. Po prostu jestem przeciwny podejmowaniu tak ważnych decyzji kadrowych w ostatnich dniach urzędowania i na podstawie własnego doświadczenia uważam, że żaden z wójtów nie powinien wiązać rąk swemu następcy pochopnymi decyzjami.
          W tym miejscu przypomniałem wójtowi, że źle się stało, że przez ten cały czas nigdzie nie pojawiła się żadna informacja o przebiegu konkursu, o wyborze kandydata na stanowisko dyrektora, o jego rezygnacji i o decyzji o odstąpieniu od ponownego konkursu. Źle też się stało, że o tym wszystkim nie zostali w odpowiedni sposób powiadomieni najbardziej zainteresowani, czyli nadal kandydujący na to stanowisko.
          - Tak, przyznaję, że nie dopełniliśmy... źle mówię, jako wójt to ja odpowiadam za wszystko, że nie dopilnowałem, żeby pełna i wyczerpująca informacja trafiła na stronę BIP-u, a najbardziej jest mi przykro, że nie dotarła ona we właściwej formie i we właściwy sposób do jednego z kandydatów, tego z Siemiatycz. Stało się tak przez przeoczenie, czy może zapomnienie, zawiódł tu czynnik ludzki, za co go tą drogą serdecznie przepraszam. Drugiego z kandydatów ja sam osobiście poinformowałem o wszystkim na miejscu, w Mielniku, i pewnie dlatego uważałem sprawę za zakończoną. Jeszcze raz przepraszam.
          Dziękuję za wyjaśnienia i za rozmowę.

          Tadeusz Sikorski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama