Instytut Pamięci Narodowej domaga się od władz miasta demontażu Pomnika Tysiąclecia, który znajduje się w pobliżu Bielskiego Domu Kultury na skwerku im. Izabeli Branickiej.
Pomnik Tysiąclecia wybudowano w latach 60. Od lat budził mieszane uczucia, ze względu na niejednoznaczne i nie do końca zrozumiałe daty, które na nim umieszczono. Pełnił również rolę „słupa”, gdzie wieszano różne tablice. Obok tablicy „poległym i pomordowanym w latach 1941–47 w walce o władzę ludową w powiecie bielskim od społeczności powiatu” znajduje się tam tablica poświęcona Konstytucji 3 Maja.
Jednak tą ostatnią rolę „słupa” przejął już później wybudowany Pomnik Niepodległości Państwa Polskiego, który znajduje się tuż obok, ale bliżej ulicy Mickiewicza. Teraz tam „wiesza się” nowe tablice.
Pod koniec 1998 r. Towarzystwo Pamięci Józefa Piłsudskiego w Bielsku Podlaskim interweniowało w tej sprawie u władz miasta. Przesłano prośbę o ujęcie w budżecie odpowiedniej kwoty na jego modernizację. Towarzystwo przedstawiło też projekt nowej wersji z wypisanymi kilkudziesięcioma najistotniejszymi datami z historii Polski. Wówczas pomysł ten nie doczekał się akceptacji. O Pomniku Tysiąclecia jakby zapomniano, choć jeszcze jakiś czas odbywały się przy nim uroczystości trzeciomajowe. Przypomniał sobie o nim Instytut Pamięci Narodowej. Jakiś czas już trwa korespondencja władz miasta z IPN-em w tej sprawie.
Jak czytamy w piśmie do burmistrza, sygnowanym przez Adama Siwka, dyrektora Biura Upamiętnienia Walk i Męczeństwa IPN, „w opinii IPN jest on niezgodny z art. 53 Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego i powinien zostać usunięty”.
Jak tłumaczy w piśmie dyrektor, pomnik ten „zawiera szereg napisów oraz symboli, które należy traktować jako propagujące komunizm. W opinii lPN o jego rzeczywistym celu powstania zaświadcza tablica o następującej treści ”poległym i pomordowanym w latach l94I-l947 w walce o władze ludową w powiecie bielskim od społeczeństwa powiatu”. Powyższy przekaz został wzmocniony poprzez umieszczenie na jednej ze ścian daty „1941'” nie stanowiącej przełomu w dziejach Polski, natomiast oznaczającej wybuch wojny sowiecko-niemieckiej, która summa summarum wpłynęła na stworzenie przez Sowietów podległego sobie komunistycznego ośrodka władzy. Prosowiecki PKWN następnie dzięki oparciu o Armię Czerwoną przejął bezprawnie władzę w Polsce od legalnego Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie wbrew woli narodu polskiego”.
Dalej wyjaśnia, że „wspomniane napisy są dopełnione przez orła bez korony, wprowadzonego jako godło Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, świadczącego o braku suwerenności i podporządkowaniu Polski — ZSRR. W tym kontekście umieszczenie dat i napisów odnoszących się do jakże ważnych wydarzeń w dziejach Polski (chrzest Polski, Konstytucja 3 Maja) należy uznać za wyjątkowo nie na miejscu”.
Władze miasta postulowały usunięcie najbardziej kontrowersyjnej tablicy z tego pomnika i pozostawienie cokołu, natomiast IPN domaga się jego całkowitego demontażu. Temat ten trafi pod obrady najbliższej sesji rady miejskiej 27 marca.
Jaco fot. Jaco
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze