Taki wniosek można wysnuć odnośnie gospodarki śmieciowej po nowemu, po ostatniej sesji rady gminy w Grodzisku, która odbyła się 28 października, a w większości poświęcono ją właśnie dopracowaniu systemu gospodarowania odpadami. Według pracowników urzędu gminy zebrano 100 procent deklaracji śmieciowych, również pierwsza ściągalność opłat wypadła bardzo dobrze.
Wójt Antoni Tymiński podczas sesji mówił: - Na pewno jest lepiej pod względem liczby podpisanych umów na odbiór śmieci. Przed wprowadzeniem nowej ustawy umowy takie miało około 65 procent mieszkańców, a czas na to był od 2006 r. Zaś obowiązek posiadania takiej umowy był powszechny. Może z perspektywy czasu można zadać sobie pytanie - czy nie powinniśmy bardziej tego egzekwować? Druga sprawa - przed wejściem w życie nowej ustawy zebraliśmy 100 procent deklaracji od mieszkańców i to jest duży plus. Spora w tym zasługa pracowników urzędu, którzy przypominali o konieczności składania tych dokumentów. I jeszcze jeden plus, a może i sukces. Otóż mam już wyniki pierwszego wpływu opłaty za odbiór śmieci, która wynosi ok. 95 procent. To bardzo dużo. Pieniądze wpłaciła zdecydowana większość mieszkańców. Zanotowaliśmy w poszczególnych wsiach tylko jednostkowe przypadki braku wpłaty z tego tytułu. A przypomnę, że do czasu wejścia nowej ustawy śmieciowej brak umów na odbiór śmieci mogliśmy liczyć w dziesiątkach sztuk nawet na jedną miejscowość.
Np. w Aleksandrowie takich umów nie miało 10 gospodarstw, w Biszewie – 5, Boguszach Litewce – 3, Boguszach Starych – 3, Czajach – 14, Czarnej Cerkiewnej – 24, Jaszczołtach – 15, Kozłowie – 11, Mierzynówce – 21, Siemionach – 21, Krynkach Sobolach – 15, Grodzisku – 37, Czarnej Średniej – 37, Czarnej Wielkiej - 21. Wszyscy mieli takie umowy tylko w Krakówkach Zdzichach i Krynkach Białokunkach.
Przetarg na odbiór śmieci w gminie Grodzisk wygrała białostocka Astwa. Kwota przetargu – 473.050 zł, okres umowy 21 miesięcy.
Wójt Antoni Tymiński: - Dzieląc kwotę przetargu przez 21 miesięcy wychodzi nam 22.526 zł. Tyle począwszy od października mamy miesięcznie płacić Astwie. Za kwartał wychodzi ok. 67.578 zł. A za trzy letnie miesiące – lipiec, sierpień i wrzesień dwie firmy, które odbierały u nas śmieci dostały razem 33.225 zł. Jaki z tego wniosek? Jest dwa razy drożej z tym, że teraz płatników jest więcej, bo wszyscy mają złożone deklaracje. Co te sumy oznaczają? Nowa ustawa nabija pieniądze tym firmom, które wygrały przetargi, a nam zabiera z kieszeni i jeszcze do tego musimy sortować śmieci.
Wójt przyznał też, że urząd jako kontrahent nie jest na razie w pełni zadowolony z usług Astwy.
Wójt Tymiński: - Są opóźnienia, przede wszystkim w dostarczaniu mieszkańcom pojemników i worków. Żeby nie pracownicy naszego urzędu, to do części mieszkańców pojemniki i kosze nie dotarłyby wcale. Muszę w tej sprawie spotkać się z prezesem Astwy, bo ostatnio nie był uchwytny, by dopracować wszystkie szczegóły i by gospodarka śmieciowa funkcjonowała tak, jak należy. Dziękuję też sołtysom, którzy odwalili kawał dobrej roboty i informowali mieszkańców o czym trzeba.
Podczas sesji radni jednogłośnie przegłosowali ostateczną metodę ustalania opłaty za odbiór śmieci oraz ulgi w płaceniu za śmieci dla rodzin wieloosobowych. Wybrano metodę łączoną: w rodzinach liczących do 5 osób włącznie obciążenia będą naliczane od osoby, w rodzinach powyżej 5 osób metodą od gospodarstwa. Stąd stawki będą następujące: 8 zł za śmieci segregowane i 15 zł za niesegregowane od osoby w rodzinach liczących do 5 osób włącznie, 45 zł za segregowane i 90 zł za niesegregowane od gospodarstwa w rodzinach liczących powyżej 6 osób.
Rodzin wieloosobowych w gminie Grodzisk jest 120: 6-osobowych - 75, 7-osobowych – 30, 8-osobowych – 10, 9-osobowych – 4, 12-osobowych – 1.
Wójt przyznał, że zanotowano jednostkowe przypadki oponentów w płaceniu za odbiór śmieci, czego należało się spodziewać. Przytoczył też najczęstsze opinie tych, którzy nie chcą płacić, albo tylko mówią, że nie będą płacić: nie będę płacił, bo nie mam jeszcze kosza; nie mam śmieci; mam za mały pojemnik; rwą się worki; płaciłem 7 lat, inni nie, niech teraz oni płacą.
Przygotowania do gospodarowania śmieciami według nowej ustawy w wątpliwość poddał Krzysztof Kosiński, sołtys Krynek Jarek: - Ulotki o zbiórce śmieci nie dotarły do wszystkich mieszkańców. Były porozrzucane po wsi, wiatr porozwiewał je po drodze i po rowach. Dlaczego? Kto tak zrobił?
Sekretarz Agnieszka Derewońko: - To były kartki z ważnymi informacjami. Roznosili je pracownicy firmy odbierającej śmieci. Prawdopodobnie wszystkich mieszkańców nie zastali w domu, więc część tych ulotek musieli gdzieś zostawić, a nie każdy ma skrzynki na listy. Dlatego pewnie część ulotek powypadała z miejsc, gdzie je wetknięto.
Radny Demianowicz: - A czy można wrócić do dawnego systemu i przynajmniej w większych miejscowościach ustawić duże pojemniki na pety, szkło itd.? To usprawniłoby cały system. A tak odbierają nam te segregowane raz na trzy miesiące.
Wójt Tymiński: - Nowa ustawa na to nie pozwala, ale będę o tym też rozmawiał z prezesem Astwy, tak więc odpowiem na to pytanie wkrótce.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze