W nocy z 30 na 31 października, ok. godz. 2.30, na drodze nr 19, miedzy Żurobicami a Dziadkowicami, 46-letni kierujący ciężarowym volvo z przyczepą stracił panowanie nad samochodem, w wyniku czego samochód wywrócił się na bok, całkowicie blokując przejazd, zaś przyczepa znalazła się w rowie.
Był to transport z drobiem, przewożonym w kontenerach. Część kur padła w czasie wypadku. Na miejsce dotarła policja, karetka, strażacy z Siemiatycz, Dziadkowic, Żurobic, Dołubowa, później dojechał samochód operacyjny z komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Białymstoku. Strażacy m.in. zaczęli rozładunek drobiu, jednak część kur podusiła się w niewielkich kontenerach.
Kierowca, mieszkaniec województwa lubelskiego, z obrażeniami kręgosłupa i głowy, trafił do siemiatyckiego szpitala. Samochód przez kilka godzin blokował drogę, więc trzeba było zorganizować objazdy. Od strony Siemiatycz auta były kierowane przez Żurobice i Hornowo do Dziadkowic, zaś od Dziadkowic tą samą drogą, lub w stronę Drohiczyna. Ciężarówkę postawił na koła dźwig z Białegostoku.
Cezary Klimaszewski, Jacek S. Wasilewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze