31 stycznia, ok. godz. 5.00, wybuchł gaz na fermie drobiu w Jasienówce, gm. Dziadkowice. Do wybuchu doszło, kiedy do środka wszedł dozorca.
Gaz musiał ulatniać się wcześniej z nagrzewnic. Poparzonego mężczyznę pogotowie zabrało do szpitala w Siemiatyczach, potem do Łęcznej w woj. lubelskim, gdzie jest specjalistyczny oddział leczenia oparzeń. Niestety spaliło się wnętrze - wyposażenie i wszystkie kurczaki - ok. 20.000 szt.
Pożar gasiły: Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza z Siemiatycz, OSP: Dziadkowice, Dołubowo, Słochy Annopolskie, Grodzisk, Żurobice, razem 27 strażaków. Działania trwały ponad 4 godziny.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. KP PSP Siemiatycze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze