Tak wygląda służbowe auto, którym jeździ prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Siemiatyczach. Spółki należącej w całości do miasta.
Marka Citroen C5, combi. Wyposażona między innymi w alufelgi, CB radio i system satelitarny GPS - chyba by nie zabłądzić w Siemiatyczach. Ile to cacko i wyposażenie kosztowało nikt nie wie, bo prezes twierdzi, że to ściśle chroniona tajemnica firmy. Tylko mógłby dodać, że za ten luksus zapłacili mieszkańcy między innymi pośrednio w cenie wody, śmieci i odbioru ścieków. Takim to sposobem miejski dżip burmistrza wygląda marnie i blado w porównaniu z bryką prezesa. I kto tutaj jest ważniejszy?
Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze