Po przerwie od listopada znów będzie można obejrzeć w Siemiatyczach mecze Ekstraligi futsalu kobiet.
Po dwóch sezonach była przerwa. MKS Kresowiak – Orion Siemiatycze był nieobecny w rozgrywkach. Dlaczego? pytam wiceprezesa klubu Wiesława Gumieniaka.
- Nie było mowy o wycofaniu się z Ekstraligi. Zawiesiliśmy udział na jeden sezon. Można rzec, że wina bardziej leżała po stronie PZPN. Ponadto wówczas wiązało się to z tym, że dużo zawodniczek grało na boiskach trawiastych, co kolidowało z terminem rozgrywek futsalowych. Nie można więc było skompletować pełnego składu. Wiele zespołów w ubiegłym roku wystąpiło z postulatem podziału ligi na grupy: północną i południową. Wiązało się to ze zmniejszeniem kosztów, takich jak wyjazdy, noclegi, wyżywienie. Bez podziału na grupy w sezonie musieliśmy zrobić ok. 6,5 tysięcy kilometrów. Oprócz nas na jeden sezon wycofały się ekipy z Elbląga, Gliwic, Szczuczyna. Po spotkaniu w ubiegłym miesiącu w PZPN podział został przywrócony.
- Jakie drużyny będą waszymi przeciwnikami?
- Zaczynamy 28-29 listopada. W grupie mamy: AZS UAM Poznań, AZS AWF Warszawa, AZS Uniwersytet Warszawski, Medan Gniezno i Viking Aleksandrów Kujawski.
- W początkach działalności głównie bazowaliście na zawodniczkach z zewnątrz . Jak jest obecnie?
- Przypomnę, że Ekstraliga to najwyższa klasa rozgrywkowa w kraju. Jest tam niesamowicie wysoki poziom rozgrywek. Dlatego pomoc zawodniczek spoza naszego regionu była konieczna. To w sumie zaowocowało tym, że coraz więcej dziewcząt u nas kopie piłkę. Obecna drużyna składa się w połowie z zawodniczek stranieri i w połowie z własnych. Myślę, że o takich dziewczętach jak Oliwia Boguszewska, Kamila Cieśluk, Weronika Lickiewicz, Edyta Bloch i pozostałych będzie niedługo głośno.
- Trwają przygotowania do sezonu?
- Mamy treningi we wtorki i soboty. Przychodzą również dziewczęta młodszych roczników. W czwartki w ZSR Ostrożany trenuje, pod kierownictwem Rolanda Chlebińskiego duża grupa z Gimnazjum z Grodziska. Rośnie więc zaplecze. Pewnym utrudnieniem jest znalezienie wolnej hali w sobotnie popołudnia. Hala przy Świętojańskiej w Siemiatyczach z reguły jest zajęta pod inne rozgrywki czy imprezy. A przecież chodzi o młode pokolenie.
- Czy wzorem poprzednich sezonów będzie podczas meczów losowana nagroda wśród publiczności?
- Nosimy się z takim zamiarem.
- A sponsorzy?
- Jest ich wielu. W jednym z numerów Głosu Siemiatycz postaramy się im podziękować. Bo warto. Bez nich, można rzec, nie byłoby futsalu w Siemiatyczach. Tym bardziej w kobiecym wydaniu. Oczywiście cieszymy się, że burmistrz Piotr Siniakowicz rozumie wagę sportu i nas wspiera. Podobnie dyrektor MOSiR Mariusz Pyzowski. Staramy się nawiązać współpracę z gminami naszego powiatu. W końcu to z ich terenów grają zawodniczki. Osobnym rozdziałem jest ZSR w Ostrożanach, gdzie dyrekcja postanowiła stworzyć klasę futsalu dziewcząt. Niedawno szkoła gościła nasze zawodniczki na dwudniowym zgrupowaniu.
- Chyba jesteście jedynym zespołem w naszym województwie grającym na tak wysokim szczeblu rozgrywek
- Jesteśmy jedynym zespołem futsalu kobiet w całej wschodniej Polsce. Są zespoły, ale grające na trawie, gdzie w II lidze grają: TUR Bielsk Podlaski i Helios Białystok.
- Zmagania ligowe. Czy oprócz nich coś więcej zobaczymy w Siemiatyczach?
- Tak. 16-17 stycznia przyszłego roku w naszym mieście odbędą się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w futsalu dziewcząt do lat 18. Głównym organizatorem oczywiście PZPN. Z naszej strony MOSiR, którego staramy się wesprzeć. Nasze dziewczęta pod szyldem MOSiR Kresowiak – Orion Siemiatycze będą grały w mistrzostwach. Nie muszę dodawać, że taki turniej to duża reklama miasta i regionu.
- Dziękuję za rozmowę.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze