Reklama

Fundusz sołecki na drogę obok kościoła

19 maja mieszkańcy Sarnak zdecydowali, by większość pieniędzy z funduszu sołeckiego przekazać na budowę drogi "koło kościoła".

      "Mieszkańcy" to okreslenie trochę na wyrost, bo na zebraniu obecnych było tylko 17 osób, łącznie z wójtem.

        Wójt Grzegorz Arasymowicz przypomniał temat ze spotkania w lutym, kiedy prosił o zastanowienie się czy mieszkańcy sołectwa Sarnaki zgodziliby się przekazać część pieniędzy z funduszu sołeckiego na budowę drogi. Wtedy padły słowa:

        - Absolutnie, nic nie będziemy dawać. Jeśli by wszystkie sołectwa solidarnie dały to i my byśmy coś dali. Ale nie tak, że my wszystko, z naszych pieniędzy. Jak przyjdzie (ksiądz - ak) po kolędzie to mu powiem - mówiła w lutym jedna z kobiet. Teraz retoryka się zmieniła, okoliczności również, ale o tym dalej.

Reklama

        Wójt przypomniał, że projekt drogi w czynie społecznym wykonał Szczepan Miroński:

        - Są brane pod uwagę różne możliwości utwardzenia - kostka albo asfalt. Zastanawiamy się też czy robić teraz tylko 160 m, od wjazdu w stronę plebani za kościół, a drugą część, z wylotem przy ośrodku zdrowia później. Cała droga ma ok. 300 metrów długości. Kosztorys na całość, w zależności też od utwardzenia, to ok. 300 tys. zł. Dlatego ponownie proszę byście państwo przekazali chociaż część pieniędzy z funduszu. To będzie droga, z której będą korzystali wszyscy mieszkańcy. Zwyczajowo też przyjęte jest partycypowanie w kosztach. W wyniku pandemii dochody gminy nam spadły, są niższe wpływy z podatku - mówił Arasymowicz. - Nie odbędzie się kilka lokalnych imprez, nie będzie raczej Dni Sarnak, chyba że zmienią się przepisy. Nie wiemy w sumie jak będzie do końca. Część zaplanowanych rzeczy nie uda się zrobić, można powiedzieć, że będą oszczędności. Oczywiście ja tylko proszę, to państwo podejmiecie decyzję. Dlatego dziękuję, że zgodziliście się spotkać i o tym porozmawiać.

Reklama

        Sołtys Ewa Chybowska przypomniała co zaplanowano na rok bieżący. Fundusz sołectwa Sarnaki wynosi 45.794,80 zł. W planach były m.in. zakup nowego namiotu do ekspozycji na dożynkach i temu podobnych imprezach za ok. 2000 zł; dofinansowanie sarnackiego GOK - 2500 zł; zakup 5 koszy na śmieci które miały stanąć na boisku, na rogu ulic Kolejowej i 3 Maja i na ul. Kolejowej, przy drodze na PKP - ok. 2000 zł; zewnętrznego stołu pingpongowego i stolika do gry w warcaby, szachy, czy chińczyka - ok. 10 tys. zł; wyposażenia świetlicy wiejskiej w nową kuchenkę gazową, zmywarkę i metalowe stoły - w sumie za ok. 8 tys. zł; ławek na boisko. Zarezerwowano 2800 zł na wykup działki od mieszkanki Sarnak, na łatanie dziur w sarnackich drogach zaplanowano prawie 13 tys. zł.

Reklama

        Przedyskutowano co jest potrzebne, z czego można zrezygnować. Pytano też czy droga w ogóle jest potrzebna.

        - Jasno trzeba powiedzieć - to droga gminna, nie jest to droga kościelna jak mówią plotki. Są tam dojazdy do 4 posesji naszych mieszkańców. Ta droga cały czas była, tylko zaniedbana - mówił radny Tomasz Obrępalski. - Myślę, że dzielenie na złe wyjdzie, jeśli robić trzeba cała od razu robić

        - Mamy ładną nową świątynię, to nie tylko ksiądz ją wybudował. Wybudował przy naszej pomocy - dodał Szczepan Miroński. - Ci co będą po nas będą wiedzieli, że to nasze. Teraz może z ciekawości będą przyjeżdżać, obejrzeć? - zastanawiał się. - Będzie ładna bazylika, a czegoś wokół brakuje. Krzaki się wytnie, będzie ładnie. Pytacie o utwardzenie. Jeszcze nie jest to zatwierdzone. Jedna z koncepcji mówi o kostce, jedna o asfalcie, ale skłaniałbym się do asfaltu - jest łatwiejszy w utrzymaniu, paniom obcasy się nie będą pomiędzy kostki zapada. Uważam też, że należy w tym roku wszystko zrobić, by pani sołtys nie denerwować i w przyszłym roku z funduszu nie zabierać - żartował. - A radni pan Mariusz (Dudziuk) i pan Tomasz (Obrępalski) - powinni postarać się, by gmina dołożyła do inwestycji. Na namioty możemy poczekać, z przyszłego funduszu kupić.

Reklama

        W sprawie zaplanowanej dotacji dla GOK głos zabrała Agnieszka Chydyba:

        - Jest zaplanowana i na pewno odbędzie się impreza pod nazwą I Nadbużański Festyn Teatralny. Dostaliśmy 37 tys. zł dofinansowania, musimy dołożyć tzw. wkład własny w wysokości 14 tys. zł. Niestety, z budżetu naszego nie jesteśmy w stanie dołożyć takich pieniędzy i bardzo liczyliśmy na te zaplanowane dla nas 2,5 tys. zł. Sponsorów raczej nie pozyskamy, z niektórymi potencjalnymi już rozmawialiśmy. To będzie super impreza, wystąpi 8 różnych teatrów, w Sarnakach na dwóch scenach, również w Mierzwicach i w Serpelicach. W przedsięwzięcie zaangażowane jest województwo lubelskie i podlaskie, impreza spopularyzuje regiony. Festyn planowany jest na pierwszy weekend sierpnia, będzie to trzydniowa impreza. Owszem zastanawialiśmy się co do ograniczeń do 50 osób, ale mamy nadzieję, że to się zmieni, a wiemy też, że nawet jeśli by takie ograniczenia zostały, teatry będą grać po kilka spektakli - oby byli chętni. Dlatego bardzo proszę nie zabierać nam tych pieniędzy.

Reklama

        - Szkoda byłoby stracić dotację z ministerstwa - dodał wójt Arasymowicz, - z gminy będziemy szukać środków, by impreza się odbyła - zapewnił.

        Co do planowanego zakupu koszty na śmieci radny Obrępalski zapytał o "trzy kosze które zostały za Lipki kupione i nigdzie nie były postawione". Wójt Arasymowicz obiecał sprawdzić. Zadeklarował też, że jeśli sołectwo przekaże pieniądze na drogę "postara się 500 zł znaleźć w budżecie gminy na zakup koszy do Sarnak". Ostatecznie stanęło na tym, że kosz stanie przy tablicy koło Delikatesów Centrum. Zamiast ławek na gminnym boisku Szczepan Miroński obiecał pieńki, które tymczasowo posłużą za siedziska. Gospodynie wynegocjowały pozostawienie w 5 tys. na zakup wyposażenia do wiejskiej świetlicy. Na doraźne remonty gminnych dróg wójt zapewnił, że przekaże desktrukt, który powstanie po odpadach z remontowanej drogi w Chybowie.

Reklama

        Ostatecznie do dyspozycji sołectwa zostało jeszcze 2,5 tys. zł (dla GOK), 1 tys. (na doraźne remonty dróg, koszenie rowów itp), 5 tys. (wyposażenie świetlicy). Na dyskutowaną drogę koło kościoła z funduszu sołeckiego przekazano 27.800 zł, jednak jak zaznaczono - pod warunkiem realizacji całej inwestycji. Tym samym gmina Sarnaki przekazała pieniądze na prawie 10% drogi. Czy inne sołectwa się dołożą?

        Do tej pory z funduszy sołeckich udało się wymienić dach i odmalować budynek obok GOK przy plenerowej siłowni, za co też Arasymowicz podziękował sołtys i zaangażowanym w prace, podkreślił, że teraz jest estetyczniej, elewacja już nie straszy:

Reklama

        - Tak, już dostaliśmy "podziękowanie - z przekąsem mówił radny Tomasz Obrępalski. - Narobi się tylko człowiek jak durny osioł. Najlepiej to nic nie robić, nie jest się wtedy ocenianym, krytykowanym.

        Niektórym nie spodobał się zielony kolor elewacji. Wcześniej nie podobał się pomysł graffiti z sielskim widoczkiem. No cóż, kwestia gustu. Ale czy tak jak powiedział radny Obrępalski - najlepiej nic nie robić? Budynek odremontowano dzięki pieniądzom z funduszu soleckiego (bez groszy 7,5 tys. zł) oraz wsparciu sponsora Piotra Szczerbickiego i firmy Turbo Fix. Przy budynku będą jeszcze nasadzenia roślinności.

Reklama

        Z funduszu sołeckiego kupiono też materiały do montażu piłkochwytów na gminnym boisku (2 tys. zł).

         Anna Kondraciuk, fot. ak

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-06-04 19:24:13

    Ja mam pytanie: czy to jest artykuł prasowy, czy sprawozdanie? relacja?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama