Reklama

Finałowe spektakle "Wertepu"

4 sierpnia przy Hajnowskim Domu Kultury wielbiciele sztuki teatralnej mieli okazję spotkać się z wyjątkowym, plenerowym festiwalem teatralnym „Wertep″. To było ostatnie spotkanie w ramach tego wyjątkowego festiwalu.

     Dla dzieci zaproponowano sztuki: polskiego Teatru Barnaby „Calineczka″, argentyńskiego Emilliano Allesi „In”, włoskiego Teatru Luigi Ciotta „ Shoeshine” oraz „Sweet Dreams”, ukraińskiego Teatru Vechoria „Ostatni Pasażer” oraz polskiego Teatru Przedmieście „Circus Paradise”. Dodatkowy spektakl zapewnił barwny zachód słońca. Powodzeniem cieszyła się kawiarenka festiwalowa, którą przygotowały wolontariuszki Wertepu. Słodkości w postaci jagodzianek i innych ciast zniknęły na tyle szybko, iż część gości musiała obejść się smakiem.

      Wieczorem przedstawienia dla dorosłych: A3teatr „Syn Księżyca”, hiszpański La Industrial Teatrera „Castaways" oraz gwiazda wieczoru lwowski Teatr Woskresinnia „Spotkać Prospera". Zapadający zmrok dodawał ostatnim sztukom dodatkowej dawki magi oraz tajemniczości. „Jestem na tych pokazach już drugi rok z rzędu i robią one na mnie ogromne wrażenie. Za dnia to zwykła ulica przed domem kultury, a dzisiejszego wieczoru to wyjątkowa scena dla tych wspaniałych aktorów. Ich gra w plenerze to naprawdę coś wyjątkowego. Dzięki nim można oderwać się od codzienności i przenieść choćby w świat  Szekspira lub wyspę, na której śledzimy losy rozbitków pod postacią flamingów.″- komentuje pani Małgorzata z Białegostoku.

Reklama

     Krótkiego podsumowania tegorocznej edycji Wertepu dokonał twórca i dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Wertep, Dariusz Skibiński - „ Ja jestem bardzo zadowolony z tegorocznej edycji. Po pierwsze, przebiegła w przyjemnej atmosferze. Zawsze człowiek się boi, że kiedy gdzieś tam są zawirowania w powietrzu, to dzieją się różne, dziwne sytuacje. Nagle mówisz, jak to się przeniesie na festiwal, który jest tak naprawdę zupełnie czymś innym i ma służyć czemuś innemu, to będzie bez sensu, ale okazuje się, że nie. Ilość ludzi w tym roku jest absolutnie rekordowa. Tak jak dzisiaj w Hajnówce, to ludzie nie mają gdzie się pomieścić i to cieszy. A z drugiej strony jest tak, że mówisz sobie „no dobra, żeby to już nie pęczniało w nieskończoność, bo to też trochę nie o to chodzi″. Zespoły się sprawdziły, repertuar się sprawdził, wszystko się odbyło, deszcz nas nie zmoczył i nie rozpędził ani jednego dnia. Ja jestem bardzo zadowolony, słyszę, że publiczność też i wszystko jest bardzo przesympatyczne i rezonuje, więc trzeba życzyć sobie, żeby następne edycje były równie udane″.

       Dyrektor na koniec podziękował wszystkim tym, którzy wspierali i tworzyli tegoroczny festiwal, gdyż ogrom pracy oraz pomoc miast i samorządów jest znaczący i bez tego ciężko byłoby zorganizować teatralne spotkania w plenerze. Wspomniał też o pracach związanych z projektem "Hajnówka Centralna. Przesiadkowa stacja kultury”. Podkreślił, iż trwają intensywne prace dotyczące opracowywania niezbędnej dokumentacji. Poprosił też o wsparcie burmistrza Hajnówki Jerzego Siraka, który pojawił się na spektaklu „Castaways", gdyż szacunkowe koszty projektu przekroczą 200 tys. złotych i Stowarzyszenie „Pocztówka″ samo nie udźwignie takiego ciężaru. Ponadto projekt ten ma służyć nie tylko samemu stowarzyszeniu, ale także innym instytucjom oraz lokalnym organizacjom, a finalnie samym mieszkańcom. Przyszłe projekty artystyczne będą doskonałym elementem promocji regionu i wpłyną na zwiększenie aktywizacji lokalnej społeczności. Bardzo cieszy fakt nawiązania współpracy z 3 Nadleśnictwami: Hajnówka, Browsk oraz Białowieża. Pozyskanie takich partnerów ułatwi w przyszłości wiele przedsięwzięć oraz będzie stanowiło wsparcie.

Reklama

     Andrzej Janiuk, fot AJ

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama