Po raz kolejny nie zawiodłem się na Festiwalu Wielu Kultur i Narodów „Z wiejskiego podwórza” – Visegrad Wave in Czeremcha.
Sobotni wspólny koncert Fanfara Tirana /Albania/ & Transglobal Underground /Kanada/ można nazwać muzycznym wydarzeniem roku w naszych stronach. Zespół bałkańskich instrumentów dętych w połączeniu z czarnymi rytmami, hinduskim sitar i etnicznym albańskim wokalistą dał niepowtarzalną, energetyczną i wybuchową mieszankę, przy której nikt z widowni nie potrafił ustać w miejscu. Koncert zakończył się przed 1.00 w nocy w gorącej atmosferze, mimo panującego na dworze chłodu.
Na szczególną uwagę zasługuje też koncert zespołów R.U.T.A /Polska/ i Hulajhorod /Ukraina/. Niezwykły projekt muzyczny R.U.T.A. łączy historyczne pieśni chłopskie z Polski i Ukrainy i archaiczne instrumentarium z muzyką punk. W 2011 roku ukazała się ich płyta „Gore – Pieśni buntu i niedoli XVI-XX wieku”, w 2012 „Na uschod – Wolność albo śmierć”.
W podobnym klimacie świetnie wypadł koncert żeńskiego zespołu „Pochwalone” grającego folk-punk. Ostre brzmienia połączone z tekstami tradycyjnych pieśni ludowych. Przekaz radykalnie feministyczny. Niech żałuje kto nie był.
Występowały też zespoły z Czech, Słowacji, Węgier, których muzyka łączy rockowe brzmienia z etnicznymi źródłami muzyki, no i gospodarze, czyli Czeremszyna z Czeremchy.
Trzydniowy festiwal w Czeremsze to były też wystawy, projekcje filmowe, teatr, warsztaty kulinarne /m.in. kuchnia czeska, węgierska, ukraińska/, warsztaty muzyczne, śpiewu, tańca, tradycyjnych rzemiosł i wiele innych elementów. Dodajmy tylko, że oferta straganów tutaj różna od plenerowych imprez, na których mamy okazję bywać. Bo gdzie można kupić oryginalną węgierską palinkę czy paprykową, madziarską kiełbasę albo słowackie wino?
Już czekam na kolejny festiwal w Czeremsze.
Jerzy Nowicki, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze